„Istnieją wydarzenia w historii Kościoła, do których Kościół nigdy by się
nie przyznał, gdyby nie źródła potwierdzające ich prawdziwość. Na ich podstawie
można byłoby dzisiaj, w czasach gdy sycimy swoją wyobraźnię filmami o przemocy,
rozpuście, gwałtach i okrucieństwie, nakręcić serial, który stałby się hitem
wszech czasów. To, że do tej pory tak się nie stało, niech świadczy, że nie
wszystko co ludzkie zostało w nas pogrzebane”.
Czytaj więcej...
Życie
jest światłem
W koncepcji naukowej Księdza
Profesora Sedlaka życie ma cechy elektromagnetyczne,
podobnie jak świadomość. Istnieje Homo electronicus, a
elementarnym pratworzywem jest dynamiczna bioplazma - piąty
stan materii przynależny tylko żywym istotom. Poglądy te
zawarł w książce "Bioelektronika" i "Homo electronicus"
Czytaj więcej...
Jeśli ktoś wychował dzieci, ma żonę, potrafi utrzymać siebie i
rodzinę - to możemy z dużym prawdopodobieństwem przypuszczać, że jest w
miarę poukładanym człowiekiem. I właśnie tacy ludzie powinni pełnić
funkcje w Kościele - twierdzi prof. Tadeusz Bartos, filozof i teolog,
były dominikanin, w rozmowie z Tomaszem Stawiszyńskim.
W Polsce ponad 50 proc. duchownych chciałoby zawrzeć związek małżeński,
a nie mogą Z badań prof. Józef a Baniaka z Wydziału Teologicznego UAM w
Poznaniu. Czytaj więcej...
Urynoterapia jest znana od wielu tysięcy lat. Leczenie moczem polecane
jest w starożytnych pismach świętych hinduizmu. Wzmianka na ten temat
jest też w Biblii.
Czytaj
więcej...
Jan
Meslier (1664-1729) TESTAMENT - fragmenty książki losowo
wyświetlane.
Jan Meslier (1664-1729) był ...proboszczem w Etrépigny i But, we francuskiej
Szampanii. Po swej śmierci zostawił parafianom dzieło swego życia -
testament duchowy, w którym wyznaje całą prawdę o religii, której był
funkcjonariuszem. Żaden ateista, heretyk, schizmatyk czy innowierca nie napisał
nigdy tak antyreligijnej książki jak ten wiejski proboszcz, który umierając
prosi Boga o przebaczenie, że nauczał chrystianizmu. Był człowiekiem niezwykle
prawym, wstrzemięźliwym, surowych obyczajów. Żył
samotnie i ascetycznie, oddając się kształcącym
lekturom. Jako kapłan niezwykle troszczył się o
swoją trzodę, wspomagał z własnych dochodów biedotę.
Był nieustraszonym obrońcą sprawiedliwości,
piętnował nadużycia panów wobec ludu, umierając
rozdał wszystko swym parafianom. Wprawdzie nie
wierzył w Boga, ale do końca życia był księdzem, a
jego stosunek do parafian może być stawiany za wzór
wszystkim księżom.
Czytaj więcej...
Jeśli czujemy przedmioty materialne, czyli ciała, jeśli możemy je spostrzegać i wyobrażać sobie oraz odróżniać jedne od drugich, jeśli przypisujemy im pewne właściwości, to wszystko jedynie na skutek różnorodności, z jaką one oddziaływają i wpływają na nas. Przedmiot musi działać na nasze narządy, abyśmy mogli go spostrzec czy wyczuć. Żaden przedmiot nie może na nas działać nie wywołując .w nas pewnego ruchu. A nie wywołałby ruchu, gdyby sam nie był w ruchu. Widzę przedmiot wówczas, kiedy jego widok uderza moje oczy. Nie mógłbym pojąć światła ani widzenia bez ruchu zachodzącego w ciele świetlistym, rozciągłym i barwnym, który udziela się mojemu oku, czyli działa na moją siatkówkę. Ażebym czuł woń przedmiotu, cząsteczki wydzielane przez przedmiot pachnący muszą pobudzić albo wprawić w ruch mój zmysł powonienia. Ażebym usłyszał dźwięk, błona bębenkowa mojego ucha musi być uderzona powietrzem i wprawiona w drganie przez przedmiot wydający dźwięk, przedmiot zaś ten nie mógłby tak oddziaływać, gdyby sam nie znajdował się w ruchu. Stąd oczywisty wniosek, że gdyby nie było ruchu, nie mógłbym ani czuć, ani spostrzegać, ani odróżniać, ani porównywać, ani sądzić o ciałach, ani nawet myśleć o jakiejkolwiek materii. W szkole uczą nas, że istotą każdego bytu jest to, z czego wypływają wszystkie jego właściwości. Oczywiście ruch jest źródłem wszystkich właściwości materii i przedmiotów, o których mamy pewne pojęcia. Jedynie ruch sygnalizuje nam ich istnienie oraz dostarcza nam pierwszych o tym istnieniu pojęć. O własnym istnieniu mogę wiedzieć i mogę być pewien jego jedynie na skutek ruchów, które odczuwam w sobie. Wszystko skłania do wniosku, że ruch jest dla materii tak samo istotny jak rozciągłość i że bez ruchu nie można jej pojąć. Jeśli nawet w sposób uporczywie wykrętny traktuje się oczywiste dowody tego, że ruch jest istotą oraz właściwością każdej materii, to trzeba jednak przyznać, że materie na pozór martwe i pozbawione wszelkiej energii czerpią ruch same z siebie, z chwilą kiedy znajdą się w warunkach, które umożliwią im wzajemne oddziaływanie. Pirofor zamknięty w butelce i odizolowany od powietrza nie może się zapalić. A czyż nie zapala się natychmiast, kiedy powietrze ma doń dostęp? Czyż mąka i woda nie zaczynają natychmiast fermentować, kiedy się je zmiesza? W ten sposób martwe materie same przez się rodzą ruch. Materia więc posiada móc poruszania się. I natura, ażeby działać, nie potrzebuje motoru, któremu przypisywane przez nas właściwości uniemożliwiałyby wszelkie działanie.
Myśli buddyjskie:
Budda bez przerwy zwracał uwagę na znaczenie takiego stanu. Ci którzy są świadomi - mówił - nie umierają. Ci którzy są ignorantami, tak jakby już umarli.
Mądrości buddyjskie:
Dla mnie, poczucie humoru to esencja religijności. Esencja esencji religijności. Bycie poważnym nigdy nie jest religijne, nie może być religijne, gdyż bycie poważnym pochodzi od twojego ego; jest chorobą. Śmiech to stan bez ego.
Anthony De Mello SJ
PÓJŚĆ DO NIEBA PO ŚMIERCI - Ksiądz wkroczył do gospody oburzony, że znajduje tam tak wielu swych parafian. Zebrał ich razem i poprowadził do kościoła. Potem z namaszczeniem powiedział: "Wszyscy ci, którzy chcą iść do nieba, proszę stanąć tutaj po lewej stronie". Wszyscy przeszli na lewą stronę oprócz jednego mężczyzny, który uparcie nie ruszył się z miejsca. Ksiądz spojrzał na niego srogo i powiedział: "Nie chcesz iść do nieba?" "Nie", rzekł mężczyzna. "Masz zamiar tam stać i mówić mi, że nie chcesz po śmierci iść do nieba?" "Oczywiście, że po śmierci chcę iść do nieba. Myślałem, że idziecie teraz!". Jesteśmy gotowi iść na całość - tylko wtedy, gdy nie działają nasze hamulce.
Daty historyczne:
1986 - 28 I - tuż po starcie eksplodował amerykański wahadłowiec "Challenger", cała załoga zginęła. 13 IV - Jan Paweł II jako pierwszy w historii papież odwiedził synagogę. 29 IV - w elektrowni atomowej w Czarnobylu doszło do awarii i wybuchu.
Ciekawostki fizyczne:
Bliźnięta syjamskie (zroślaki) przychodzą na świat średnio raz na 100 000 porodów.
Anegdoty: Tristan Bernard jadł kiedyś obiad na Riwierze w jednej z najdroższych restauracji. Kiedy kelner przyniósł mu rachunek, Bernard zapłacił i kazał wezwać właściciela restauracji. Ten zjawił się natychmiast. Bernard zapytał: - Pan jest właścicielem tej restauracji? - Tak, ja. - W takim razie niech pan mnie mocno uściska, bo już nigdy mnie pan tu nie zobaczy.
Bajeczki do poduszeczki -
Wiesław Matuch:
Czarodziejskie słowa: smak, intymność, nieskończoność, piękno, ukojenie, poznanie. Takie sobie wyczarowują aspekty radości życia wszyscy z wyższych światów świadomości. Czarodzieje wchodzą umysłem coraz głębiej i głębiej, aż do zapomnienia bytów niższych. Trwa w ich sercu nieskończone zjednoczenie, emanujące za każdą próbą poszukiwań smaku, innym profilem odbioru, innym poziomem świadomości. Wciąż nowe odkrywają krainy radości i atrakcji. Autostrady czasu otwierają przed nimi nowe rozkoszne bajki, polegające na odczuciach i zachwytach. Spotykają się na nich jedynie przeznaczeni do takich podróży, przeznaczeni poprzez akceptacje nowej wiedzy. Tam przeżywa się indywidualnie, ale rozkosz płynie poprzez odczuwanie świadomością innych. Bajkowi szaleńcy zdobywają wszystko czego zapragną, bo mają odwagę wychodzić poza utarte szlaki i sięgać po nieznane.
Wiersze Wiesia Matucha:
W SZCZELINACH OSOBOWOŚCI - Przez wzgląd na prawdę uznania królowanie jest największą amplitudą doskonałej wolności Wdawanie się w spory bywa rozkładem najważniejszych wyjawień ludzkiego bytowania Zjawisko rozstrzepiające ogniwa prędkości wskrzeszeń znane jest jedynie naukowym doświadczeniom mistycznym Wielkość fizyczna nie odgrywa tu zasadniczej roli Prawdziwe trwania w nauczonej pewności przeznaczenia są grubą osłoną przed promieniowaniem kwantów nieufności Grupowe fale ówczesnych teorii na temat celu życia są rozrywane w nasileniach rzetelności pragnień urzeczywistniających wszystko co jest tworzone w czystości do prawdy Wytrzymałość mówi że nadzieja do wszystkiego jest potrzebna Wyjaśnianie przyczyn jest szlachetnym uczynkiem najsilniejszych inteligencji Dlatego zrozumiały jest charakter czci do istoty życia w umiłowaniu zachęt budowania samego siebie
Prof. Joseph Davidovits odkrywa na nowo starożytną
egipską technologię budowy piramid.
Całe pokolenia uczniów na
całym świecie proszone są o wyobrażenie sobie olbrzymich zastępów egipskich
robotników, odkuwających kamienne bloki, przyciągających je na miejsce budowy
piramidy i wciąganie pod górę, dopóki każdy z bloków nie został ułożony w swym
dokładnym położeniu.. Lecz jakże tego dokonywano?
Wielka Piramida Cheopsa składa się z około 2,5 miliona bloków, z których
większość waży dwie tony i które udawało się przeciągnąć nie mniej, niż
sześćdziesięciu mężczyznom. Niektóre jednak ważą do siedemdziesięciu ton, a
znajdują się one nie u podnóża piramidy, lecz około czterdzieści metrów wyżej.
Ponieważ starożytni Egipcjanie nie dysponowali jeszcze kołem, do przemieszczenia
i wciągnięcia każdego z tych bloków potrzeba by było ponad dwóch tysięcy
mężczyzn.
Jak to możliwe, że piramidę tę wzniesiono podczas trwających 20 lat rządów
faraona Cheopsa? Aby osiągnąć taki cel, należałoby ustawiać na odpowiedniej
pozycji co najmniej 400 bloków dziennie, poczynając od pierwszego dnia
wstąpienia faraona na tron.
Równocześnie musiałyby pracować setki tysięcy ludzi – ściśniętych ramię przy
ramieniu na przestrzeni, jaką we współczesnym mieście zajmuje jeden blok
mieszkalny. To byłoby niewykonalne. W takich warunkach ludzie nie byliby w
stanie się poruszać.
Jak to możliwe, że starożytni Egipcjanie potrafili ciąć owe niezwykle twarde
kamienie przy pomocy zaledwie najbardziej prymitywnych narzędzi? W najlepszym
razie mogli używać pił wykonanych z miedzi, a miedź to miękki metal, który nie
nadaje się do cięcia twardych wapiennych bloków, z których skonstruowane są
wczesne piramidy.
W jaki sposób transportowano olbrzymie kamienie, skoro koło miało zostać dopiero
wynalezione i nie istniały bloczki, dzięki którym ciężar można by wydźwignąć w
górę?
Jeśli kamienie zostały odkute, jak zdaje się wierzyć większość ludzi, gdzie są
odłamane fragmenty potłuczonego kamienia? Przy cięciu wapień często ulega
rozwarstwieniu. 5 milionów ton wapiennych bloków musiałoby pozostawić po sobie
miliony popękanych i rozwarstwionych kamieni i ich fragmentów. A jednak jak
dotąd nie udało się odnaleźć nawet ich śladu.
W jaki sposób cywilizacja pozbawiona twardych metali potrafiła wykuć miliony
bloków, składających się na Wielką Piramidę i przyciąć je do dziesięciu różnych
bardzo dokładnie wyliczonych długości, wymaganych do ustawienia ich w
odpowiednim położeniu na przestrzeni całej struktury w celu wyeliminowania
powstawania pionowych spoin?
W jaki sposób możliwe było osiągnięcie tak perfekcyjnych łączeń pomiędzy
sąsiednimi blokami? Połączenia pomiędzy milionami bloków, zarówno w poziomie,
jak i w pionie, nie mają więcej, niż 2 mm szerokości. Jak ustawiano i
wyrównywano bloki bez pomocy napędzanych silnikiem urządzeń czy diamentowych
wierteł?
Nareszcie znaleziono odpowiedź na te pytania, która całkowicie przeczy teoriom o
wykuwanych blokach skalnych. Piramidy odlewano na miejscu budowy. Co ciekawe,
wyjaśnienie takie istniało od zawsze i czekało na swe odkrycie poprzez dokładne
zbadanie tajemniczych kamieni, z których wzniesiono piramidy.
W początku lat osiemdziesiątych dwudziestego wieku profesor Joseph Davidovits
wysunął sugestię, wedle której piramidy i świątynie egipskie z okresu Starego
Państwa zostały skonstruowane przy wykorzystaniu aglomeratu wapienia, a nie
zbudowane z odkuwanych od naturalnej skały i przeciąganych na miejsce budowy
bloków wapienia naturalnego. Taki wapienny beton, zawierający skamieniałe
muszle, mógł być pakowany lub wlewany do form odlewniczych. Egipscy robotnicy
udawali się do kamieniołomów w miejsca występowania odsłoniętej, stosunkowo
miękkiej skały wapiennej, poddawali ją rozdrabnianiu przy pomocy wody, a
następnie mieszali zamieniony w błoto wapień (w tym także skamieniałe muszle) z
wapnem oraz materiałami tworzącymi tektoglinokrzemian (geosynteza), takimi jak
glinka kaolinowa, muł i egipska sól natronowa (węglan sodowy). Ów wapienny „muł”
przenoszono wiadrami, a następnie wlewano, pakowano lub wbijano do form
(wykonanych z drewna, kamienia, gliny czy cegieł) umieszczonych na stokach
piramid. Taki zreaglomerowany wapień, związany reakcją geochemiczną (zwany
cementem geopolimerowym), twardniał potem na bardzo odporne na zewnętrzne
warunki i twarde bloki. W roku 1979, podczas drugiego Międzynarodowego Kongresu
Egiptologów w Grenoble we Francji, profesor przeprowadził dwie konferencje.
Podczas jednej wysunął hipotezę, że bloki piramid odlewano niczym beton, a nie
odkuwano. Teoria taka stanowiła wielkie wyzwanie dla obowiązującej ortodoksyjnej
teorii, zgodnie z którą setki tysięcy robotników zaangażowanych było w
gigantyczne przedsięwzięcie. Podczas drugiej konferencji podkreślił on, że
starożytne kamienne wazy, wytworzone 5000 lat temu przez egipskich artystów
wykonane były z odlewanego syntetycznego (stworzonego przez człowieka)
stwardniałego kamienia.
Badania J. Davidovitsa spotkały się z żywiołową opozycją ze strony niektórych
ekspertów (geologów i egiptologów), którzy nie potrafili się powstrzymać od
tradycyjnych w takiej sytuacji ataków. Ostatecznie teorię tę opublikowano w
popularnej książce z roku 1979, zatytułowanej „The Pyramids: An Enigma Solved”
(„Piramidy: rozwiązanie enigmy”), wydanej pierwotnie przez wydawnictwo
Hippocrene Books z Nowego Jorku (4 nakłady), a potem przez wydawnictwo Dorset,
także z Nowego Jorku. W roku 1998 profesor Davidovits wznowił swe prace i
zaprezentował uaktualnione i nowe rezultaty swych badań podczas Kongresów nt.
Geopolimerów. (Szczegóły dostępne są w języku angielskim w pracy Archaeology
applications in Geopolymer Proceedings ). Ponadto w roku 2003 opublikowano
poprawione edycje książki, o czym można przeczytać (po angielsku) na stronie J.
Davidovitsa.
Teoria, wedle której wykuwano i podnoszono kamienne bloki w rzeczy samej stawia
pytania, na które nie udzielono wystarczających odpowiedzi. Jeśli robotnicy
używali narzędzi z kamienia i miedzi, w jaki sposób udało im się osiągnąć
absolutną płaskość ścian piramid? Jak udało im się spowodować, że wszystkie
ściany spotykają się w jednym, perfekcyjnie centralnym punkcie na wierzchołkach
piramid? Jakim cudem kolejne warstwy kamieni ułożone są tak dokładnie i równo?
Jak wymagana do wzniesienia tych budowli liczba robotników mogła poruszać się na
placu budowy? Czemu bloki są tak do siebie podobne? W jaki sposób jedne z
najcięższych bloków w piramidzie umieszczono na znacznej wysokości? Jak to
możliwe, że kamienie okładzinowe w piramidzie, o łącznej powierzchni prawie
dziewięciu hektarów, dopasowane są do siebie z dokładnością włosa lub większą?
Jakim cudem całą tę pracę wykonano w ciągu około dwudziestu lat? Eksperci mogą
jedynie zgadywać. Egiptolodzy zaś muszą przyznać, że problemy nie zostały
rozwiązane.
Istnieje wiele teorii, dotyczących budowy piramid i wciąż tworzone są nowe.
Wszystkie opierają się na założeniu, iż wykuwano i wyciągano na górę naturalny
kamień, a żadna z nich nie rozwiązuje nie dających się pogodzić problemów.
Teoria, dotycząca odlewania czy pakowania do form aglomeratu kamienia
natychmiast rozwiązuje większość problemów logistycznych i innych.
Imhotep Alchemik
NAJWYŻSZY KAPŁAN IMHOTEP WYNALAZŁ
CHEMICZNĄ FORMUŁĘ 5000 LAT TEMU
Projektant i budowniczy PIERWSZEJ PIRAMIDY w historii,
Piramidy Schodkowej w Sakkarze
Imhotep zaprojektował i zbudował pierwszą piramidę w historii ludzkości,
Piramidę Schodkową w Sakkarze, będącą pierwszą manifestacją wyższej wiedzy w
starożytnym Egipcie.
Należał on do zamkniętej organizacji kapłanów, zwanej Szkołą Tajemnic „Oka
Horusa”, stanowiących wyłącznych strażników wiedzy w starożytnym Egipcie.
Imhotep, którego imię oznacza „Mędrzec, który przybywa w pokoju”, zajmuje jedno
z najwybitniejszych miejsc w historii. Czczono go w Egipcie przez trzy tysiące
lat – czyli od czasów, w których żył za rządów Króla Dżosera, aż do podboju
Egiptu przez Greków i Rzymian. Jego ojcem był królewski architekt Kanefor, a
jego matka, Khreduonkh, była dziedziczną szlachcianką. W bardzo młodym wieku
Imhotep wkroczył na ścieżkę kapłaństwa i zamieszkał w Świątyni Annu na brzegach
Nilu – centrum nauki i religii, z olbrzymią biblioteką, w której Imhotep uczył
się, jak czytać i pisać w symbolicznym języku hieroglifów.
Imhotep pozostawił po
sobie plany świątyń, które zbudowano tysiące lat po jego śmierci, jak to
zapisano hieroglificznie w kilku świątyniach. Był geometrą, lekarzem, wynalazcą
Kaduceusza, obecnego symbolu lekarzy. Wedle legendy Imhotep wymyślił sposób
podziału niebios na sektory po 30º każdy, zwane współcześnie erami lub epokami
zodiakalnymi, w celu śledzenia i zapisywania ruchów gwiazd i konstelacji.
Kapłan-uczony taki jak Imhotep, który potrafił wytwarzać kamienne naczynia,
cieszył się specjalnym statusem, gdyż jego wiedza umożliwiała mu nadawać formy
kamieniom, a kamień dla Egipcjan był symbolem Wieczności. Po śmierci Imhotepowi
nadano cechy boskie i kojarzono go z Totem, bóstwem mądrości o głowie ibisa.
Gnostycy nazwali go Hermes Trismegistos, czyli Potrójnie Wielki, i uważali za
założyciela i źródło ich ezoterycznej mądrości.
Davidovits Chemik
DR JOSEPH DAVIDOVITS, ODKRYWA NA NOWO STAROEGIPSKĄ TECHNOLOGIĘ ARI-KAT
W INSTYTUCIE GEOPOLIMERÓW w Saint Quentin we Francji odlano ważącą cztery tony
replikę wapiennego bloku z piramidy
Dr Joseph
Davidovits
W Instytucie Geopolimerów
w St. Quentin niedaleko Paryża Dr Joseph Davidovits bada pradawny cement oraz
nowe rodzaje betonu, mas ceramicznych i materiałów wiążących, mających
zastosowanie w zakładach techniki zaawansowanej i precyzyjnej. Znany jest ze
swych badań związanych z tą gałęzią chemii, której głównym przedmiotem studiów
są geopolimery – mineralne polimery nieorganiczne, oparte na geologicznych
molekułach krzemionki i aluminium.
W ciągu swej długiej kariery zawodowej, profesor Davidovits nauczał na
uniwersytetach w Stanach Zjednoczonych, opublikował trzy istotne prace na temat
piramid i opatentował szereg oryginalnych produktów, stosujących skomplikowane
procesy w produkcji cementu, mas ceramicznych i materiałów wiążących. W roku
1998 został nagrodzony francuskim „Chevalier de L’Ordre National du Mérite”
(krzyżem zasługi) w uznaniu badań i wielu patentów w innowacyjnej gałęzi nauk
chemicznych, zwanej geopolimeryzacją. Jest wreszcie członkiem Międzynarodowego
Stowarzyszenia Egiptologów i od roku 1979 regularnie przedstawia swe badania
archeologiczne podczas międzynarodowych kongresów egiptologicznych.
Dr Davidovits tworzy nowe związki mineralne i skały, naśladując i przyspieszając
naturalne procesy. Jest autorem książek „Ils ont bâti les Pyramides”, Paryż
2002, „La nouvelle histoire des Pyramides”, Paryż 2004 (drugie wydanie w roku
2006) oraz „The pyramids: an enigma solved”, Nowy Jork 1988. Tu znajduje się
strona (po angielsku) o książkach Davidovitsa (www.davidovits.info).
W sposób szczególny zainteresował się egipskimi piramidami i połączył całkiem
nowe podejście – podejście chemika – do interpretacji hieroglifów z
wszechstronnymi badaniami nad strukturą i składem chemicznym kamiennych bloków i
cementów, używanych przy budowie piramid.
W rezultacie, po długich eksperymentach nad odlewaniem i formowaniem kamieni,
opublikował on fascynującą teorię odnośnie tego, jak naprawdę musiała wyglądać
konstrukcja owych gigantycznych, stworzonych ludzką ręką wzniesień.
Dowody naukowe
Niniejsza fotografia
przedstawia próbkę okładziny z korytarza wznoszącego z piramidy Cheopsa,
podarowaną J. Davidovitsowi w roku 1982 przez francuskiego egiptologa
Jean-Philippe’a Laurera. Przekrój charakteryzuje obecność włókien organicznych
oraz bąbelków powietrza, które nie istnieją w normalnych warunkach, zwłaszcza w
liczącym 60 milionów lat wapieniu z eocenu!
Źródło: Analiza rentgenowska oraz dyfrakcja rentgenowska kamieni
okładzinowych z egipskich piramid oraz wapienia z okolicznych kamieniołomów.
Davidovits J, Scence in Egyptology (Nauka w egiptologii), 1986, praca pod
redakcją A.R. Dawida, w „Proceedings of the ‘Science in Egyptology Symposia’”
(Materiały z sympozjów „Nauka w egiptologii”); Manchester University Press, UK;
strony 511-520.
Spektroskopia dokonana przy pomocy magnetycznego rezonansu jądrowego wskazuje na
podobieństwa pomiędzy kamieniami z piramidy Cheopsa a kamieniami zmiękczonymi
wodą.
Źródło: Badania metodami PIXE, PIGE oraz NMR kamieni z piramidy Cheopsa w
Gizie, Guy Demortier, w publikacji NUCLEAR INSTRUMENTS and METHODS in PHYSICS
RESEARCH B, B 226, 98 – 109 (2004).
W naturalnym kamieniu znajdują się pierwiastki, które zdążyły ulec
krystalizacji. Jednakże krzemiany w kamieniach z piramid są całkowicie
amorficzne (nie skrystalizowane). Pozwala nam to sądzić, iż mamy do czynienia z
procesem cementacji. Krzemiany powstały tu w bardzo krótkim okresie czasu.
Źródło: Barsoum, M. W., Ganguly, A. and Hug, G. (2006), Microstructural
Evidence of Reconstituted Limestone Blocks in the Great Pyramids of Egypt,
Journal of the American Ceramic Society 89 (12), 3788-3796
Przytoczmy także następujące opracowania naukowe [tytuły w oryginale – przyp.
tłumacza]:
•The Enigma of the Construction of the Giza Pyramids Solved?, Scientific British
Laboratory, Daresbury, SRS Synchrotron Radiation Source, 2004.
•Differential thermal analysis (DTA) detection of intra-ceramic geopolymeric
setting in archaeological ceramics and mortars., Davidovits J.; Courtois L.,
21st Archaeometry Symposium; Brookhaven Nat. Lab., N.Y.; 1981; Abstracts P. 22.
•How Not to Analyze Pyramid Stone, Morris, M. JOURNAL OF GEOLOGICAL EDUCATION,
VOL. 41, str. 364-369 (1993).
•Comment a-t-on construit les Pyramides: polémique chez les Égyptologues,
HISTORIA Magazine, Paris, No 674, fév. 2003, dossier pp. 54-79 (2003).
To pierwsze tego typu analizy, które zdają się wspierać teorię J. Davidovitsa,
choć oczywiście trzeba przeprowadzić więcej badań. Jeśli ktoś z Czytelników
pragnie dołączyć do zespołu badawczego i służyć swym doświadczeniem oraz
metodami badawczymi, prosimy o kontakt:
(http://www.geopolymer.org/index.php?page_id=8).
Dowody geologiczne, część I
Rys. Porozrzucane skamieniałe muszle w wapiennym bloku z Wielkiej Piramidy.
Naturalna sedymentacja na dnie mórz zazwyczaj układa je w poziome warstwy.
W czasach prehistorycznych większość z obecnego Egiptu zalana była morzem.
Rozkładające się szczątki organizmów morskich, muszli i szkieletów, roślin,
wodorostów i alg, które opadły na dno morza, utworzyły muł, który uległ
kondensacji i przekształceniu w skałę osadową, którą zwiemy wapieniem.
Naturalne procesy, trwające tysiące lat, scaliły i utwardziły owe szczątki,
tworząc wapienne depozyty. Bloki z piramid wykonane są z takiego właśnie
wapienia, skały osadowej, powstałej ze szkieletów i dużych skamieniałych muszli
organizmów morskich. Zazwyczaj skamieniałości te ułożone są w poziomych
warstwach. Jednak w kamieniach z Wielkiej Piramidy Profesor Davidovits odkrył,
że są one w całkowitym nieładzie, porozrzucane przypadkowo, jakby zostały
sztucznie wzburzone jakimś tłuczkiem czy mieszadłem.
Kolejnym zjawiskiem, zaobserwowanym w kamieniach z piramid była obecność
bąbelków powietrza, włókien organicznych, kości i zębów zwierząt, czyli obcych
dodatków, nigdy nie występujących w naturalnym wapieniu – co wydaje się tym
bardziej potwierdzać tezę, iż kamienie zostały wyprodukowane przez ludzi.
Skamieniałe muszle
Numulityczny wapień (porozrzucane skamieniałości muszli w kamieniu z
piramid),/I>
Pan XX. nie określa, czemu uważa, iż nietknięte skamieniałości muszli w blokach
z piramid dowodzą, że nie jest to beton. Gdyby pan XX. miał choćby podstawową
wiedzę na temat teorii odlewanego kamienia, wiedziałby, że tłuczeń ze
skamieniałych muszli w kamieniołomach z Gizy stanowił kruszywo do produkcji
bloków.
Mam nadzieję, że pan XX. nie powtarza po prostu nierozważnej krytyki teorii
odlewanego kamienia, głoszonej przez Dra Marka Lehnera. W roku 1988 Dr Lehner
użył dokładnie tego argumentu, aby przekonać NOVA , że teoria odlewanego
kamienia to brednie. Nawet już w trakcie kręcenia dokumentu „This Old Pyramid”
(„Ta stara piramida”), kiedy to Lehner i jego koledzy z NOVA gorączkowo
usiłowali zdyskredytować Davidovitsa i jego teorię odlewanych kamieni, wciąż nie
rozumieli oni podstaw tej teorii. To smutny afront dla nauki. Ich brak wiedzy
podkreśla fakt, że kiedy Davidovits udał się do kamieniołomów w Gizie, aby
zbadać tamtejszy wapień, zaprowadził go tam jeden z asystentów Lehnera (którego
nazwisko jest mi nieznane). Dr Davidovits opowiedział mi, że kiedy tam jechali,
asystent zwrócił się do niego, mówiąc: „Wiemy, że pan nie ma racji”. Dr
Davidovits odparł mniej więcej tymi słowy: „Och, czyżby? Od ponad 20 lat się tym
zajmuję i prowadzę badania, a wy wiecie, że się mylę. Jak to możliwe”? Asystent
odpowiedział: „Ponieważ w blokach z piramid znajdują się skamieniałości muszli,
tak samo jak w kamieniołomach”. Dr Davidovits odpowiedział mniej więcej tak:
„Jak pan myśli, skąd pochodzi tłuczeń, służący konstrukcji odlewanych kamieni do
budowy piramid, z Księżyca? Nie, muszle pochodzą z kamieniołomów”. Asystent
otworzył szeroko oczy i już nic więcej nie powiedział.
Skamieniałe muszle pozostały w większości nietknięte, lecz porozrzucano je po
całym bloku. Dlaczegóżby budowniczowie piramid mieli przysparzać sobie więcej
pracy i je kruszyć? Jak już wspomniałem, „Uczestnicząc w produkcji serialu
dokumentalnego dla NOVA pod tytułem „This Old Pyramid” („Ta stara piramida”), Dr
Davidovits pokazał, jak łatwo mokre podłoże skalne w Gizie rozpada się na
kawałki i w ciągu 24 godzin uwalnia glinę. Niestety, jego 10-minutowa
prezentacja, pokazująca jak wykonać geopolimerowe kamienne bloki z wapienia w
Gizie, została wycięta z filmu w skróconej wersji z roku 1997”. Innymi słowy,
materiał z kamieniołomów jest raczej luźno związany gliną. Glina mięknie w
wodzie i muszle nie są już z nią związane. Gdy już muszle wykruszą się z gliny,
mogą być zebrane i użyte jako kruszywo. W celu uzyskania pełnej informacji,
dotyczącej produkcji na miejscu, czyli w kamieniołomach, geopolimerowego betonu,
patrz debaty opublikowane w Journal of Geological Education (Dzienniku Edukacji
Geologicznej).
Dowody geologiczne, część II
Znajomość geologii równiny Gizy, twardy wapień i miękki wapień
Rysunek przedstawia uproszczony przekrój równiny z piramidami w Gizie. Równina
Gizy to wychodnia Formacji Mokkatam z górnego eocenu. Druga wychodnia Formacji
Maadi z górnego eocenu graniczy z równiną Gizy od południowo-południowego
zachodu. Szeroki, piaszczysty ued oddziela Formację Mokkatam od Formacji Maadi i
powstał dzięki spadkowi terenu w Formacji Mokkatam. Północna strona uedu, czyli
południowa linia wychodni Formacji Mokkatam, oraz południowa strona uedu, czyli
północna linia wychodni Formacji Maadi, a zatem miejsce, w którym obie Formacje
obniżają się w kierunku uedu, używane były intensywnie jako kamieniołomy podczas
wznoszenia piramid w Gizie.
SSE = południowo-południowy wschód
Maadi Formation = Formacja Maadi
Wadi = ued
Quarries = kamieniołomy
Sphinx = Sfinks
Soft-marly limestone = miękki wapień marglowy
Hard-grey limestone = twardy wapień szary
Mokkatam Formation = Formacja Mokkatam
Nummilite bank = depozyty numulitowe
NNW= północno-północny zachód
Uproszczony przekrój równiny Gizy na linii NNW-SSE. Miękkie pokłady marglowego
wapienia numulitowego (zaznaczone na żółto), które wykorzystywano intensywnie do
budowy (kamieniołomy uedu, wykop wokół Sfinksa) ściśnięte są niczym w kanapce
pomiędzy dwiema warstwami twardego, szarego numulitowego wapienia (podstawy
piramid i głowa Sfinksa).
Wedle geologa Thomasa Aignera oraz egiptologa Marka Lehnera, pierwotne podłoże
Formacji Mokkatam, stanowiące „piwnicę” piramid, składa się bardzo twardego i
masywnego złoża wapienia typu numulitowego (zaznaczonego na powyższym rysunku
kolorem szarym). Z drugiej strony, wychodnia, która przechodzi w ued, czyli
miejsce usytuowania kamieniołomów, a także wykop wokół Sfinksa i ciało Sfinksa
składają się z bardziej miękkiego, szerokiego złoża marglowych warstw wapienia
numulitowego ze stosunkowo dużą zawartością gliny (żółte złoże na rysunku).
Zgodnie z tradycyjną teorią o odkuwaniu bloków Mark Lehner stwierdza: „…
budowniczowie wykorzystali grube złoża miękkiego wapienia w południowej stronie
Formacji Mokkatam, natomiast piramidy posadzili na twardym złożu numulitowym na
północy”.
Lehner postuluje, że budowniczowie nie wykorzystywali pobliskiego twardego
wapienia, lecz woleli bardziej miękki materiał.
Rozdrabnianie miękkiego wapienia w wodzie
W październiku 1991 roku, w trakcie kręcenia dokumentu „This Old Pyramid” („Ta
stara piramida”) przez telewizję NOVA, który został następnie nadany przez
amerykańską sieć PBS Network we wrześniu 1992 roku, profesor Davidovits miał
okazję zaprezentowania tej niezwykłej właściwości wapienia z Gizy. Kawałek
wapienia odkuty w kamieniołomach uległ bez żadnego problemu rozdrobnieniu po 24
godzinach, sprawiając, że numulity i glina zostały delikatnie rozdzielone,
natomiast podobny kawałek wapienia z Formacji Mokkatam nie rozdrobnił się.
Po trwającym 24 godziny moczeniu w plastikowej torebce z wodą, kawałek wapienia
rozdzielił się na glinę i numulity. W obecności dużej ilości wody cięższa glina
osiada na dnie, a numulity pływają teraz oddzielone od siebie. “This Old Pyramid”,
WGBH, Boston, 1992 (NOVA, PBS)
W Galerii Luwru w Paryżu wystawiana jest Stela Irtysena (sala 7 na trasie
zwiedzania zabytków Egiptu). Owa starożytna inskrypcja w kamieniu nie jest aż
tak dawna, jak epoka, w której zbudowano Wielką Piramidę. Lecz mimo to jest
bardzo stara. Liczy sobie jakieś cztery tysiące lat…
To autobiograficzna stela pogrzebowa Irtysena, naczelnego rzemieślnika z kasty
kapłańskiej, który żył 2000 lat p.n.e.. W tekście tym Irtysen twierdzi, iż
posiada „wiedzę tajemną”, umożliwiającą fabrykowanie kamiennych statuetek nie
dzięki ich wykuwaniu lecz poprzez ich odlewanie w formach.
Irtysen potwierdza, że używał mieszaniny materiałów, która twardniała po wlaniu
do form, a dzięki temu można było stworzyć lub odtworzyć dowolny przedmiot czy
kształt – materiałów, których nie był w stanie strawić ogień, ani rozpuścić
woda. Sugerowałoby to, iż Irtysen pracował z chemicznie wytworzonymi
substancjami wiążącymi, które można było mieszać z pewnymi minerałami i wlewać
do form, produkując statuetki.
Dowód ze steli na wyspie Sehel.
Stela Głodu na wyspie Sehel zawiera rewelacyjne informacje o pracach Imhotepa, w
tym listę składników mineralnych, niezbędnych do stworzenia chemicznej formuły
Na wyspie Sehel, znajdującej się kilka kilometrów na północ od Asuanu na Nilu,
widoczna jest starożytna skała. Znana jest jako Stela Głodu, a wyryty na niej
hieroglifami tekst zajmuje 32 kolumny, które należy odczytywać od prawej do
lewej. Pierwsze kolumny opisują klęskę głodu, która nastąpiła za rządów faraona
Dżokera, około 3000 roku p.n.e., w okresie wcześniejszym od panowania Cheopsa.
Wyryte tam hieroglify opowiadają następującą historię: Przez lata następowały
okresowe wylewy wód Nilu, nawadniające okoliczne pola, które dzięki temu
nadawały się pod uprawę. Jednak za rządów Dżosera rzeka nie wylała. Nie można
było nic uprawiać, ziemia wyschła i stała się sterylna, w wyniku czego całą
ziemię ogarnęła klęska głodu.
Tekst ze steli odczytano po raz pierwszy w roku 1889, lecz ze względu na
ograniczenia wiedzy naukowej w tamtym okresie tę jego część, która dotyczyła
formuły źle zinterpretowano lub niewłaściwie przetłumaczono. Teraz, dzięki swej
wiedzy chemicznej, profesor Davidovits zdołał odcyfrować prawdziwe znaczenie
tekstu.
Profesora Davidovitsa interesowały wszakże nie tyle historyczne fragmenty,
dotyczące wylewów Nilu, lecz raczej te, które opisują chemiczną formułę, używaną
w starożytności przez kapłana i mędrca – wielkiego Imhotepa – w celu wytworzenia
kamiennego aglomeratu. Część napisu na steli (znana uczonym jako „Objawienia
Imhotepa”) zawiera znaczące słowa. Jednym z nich jest ARI-KAT, słowo złożone z
dwóch hieroglifów, tworzących jeden przymiotnik. ARI to czasownik, oznaczający
„pracować nad jakimś materiałem, modelować albo formować”. Symbolizuje go oko
oraz siedząca ludzka postać, przedstawiająca człowieka, wykonującego pracę.
Dodanie słowa KAT – dwóch wzniesionych w górę rąk oraz półkola – nadaje całości
nowego znaczenia: stworzone przez człowieka, wytworzone przez człowieka. A zatem
ARI-KAT oznacza coś, co wymodelował czy uformował człowieka, a w połączeniu z
minerałami – coś przetworzonego albo stworzonego syntetycznie.
Omówienie zagadnień, związanych ze STELĄ GŁODU przedstawiono podczas V
Międzynarodowego Kongresu Egiptologicznego, zorganizowanego w Kairze 29
października 1988 roku. Dokument ten stanowi wstępne studium, które może
stanowić doskonały pierwszy krok do dalszego odkrywania i analizy innych
tekstów.
Dowody w postaci naczyń
Pod ziemią, poniżej podstawy Piramidy Schodkowej w Sakkarze, Imhotep – jej
budowniczy i projektant – wykuł prawie pięć kilometrów skały, tworząc serię
korytarzy i wewnętrznych komnat.
Niektóre z komnat ozdobił błękitnymi, emaliowanymi kafelkami, wedle naszej
wiedzy pierwszymi, jakie kiedykolwiek wyprodukował człowiek, co stanowi dowód na
jego zaawansowaną wiedzę alchemiczną.
Ponadto w owych podziemnych komnatach odnaleziono około trzydzieści tysięcy
kamiennych naczyń o perfekcyjnej doskonałości wykonania. Są tam bardzo unikatowe
i enigmatyczne naczynia z twardego kamienia, a mianowicie z łupków, diorytu i
bazaltu. Niektóre z tych materiałów są twardsze od żelaza. Żaden ze
współczesnych rzeźbiarzy nie próbowałby nawet pracować z takimi materiałami.
To zastanawiające, w jaki sposób owe naczynia zostały wykute? Ich kształty są
niezwykle piękne i niemożliwe do wyrzeźbienia. Na ich powierzchni nie
odnaleziono śladów żadnych narzędzi. Musiały zostać odlane w formach, zgodnie ze
wskazówkami zawartymi na Steli Irtysena w Galerii Luwru.
Dowód Le Chateliera
Pierwszym człowiekiem, który zaproponował rozsądne rozwiązanie metod, jakimi
Egipcjanie wykonywali kamienne posągi, był Henr ile Chatelier, chemik, ceramik i
metalurg, urodzony we Francji w roku 1850.
W początkach dwudziestego wieku zaobserwował on, że słynny posąg faraona Chafre
(albo Chefrena) nie nosił żadnych śladów obróbki jakimikolwiek narzędziami. A
jednak posąg został wykonany z diorytu, najtwardszego kamienia, w czasach, gdy
rzemieślnicy posiadali jedynie proste kamienne lub miedziane dłuta. Wysnuł
wniosek, że tego typu narzędziami nie można było wytworzyć takiego arcydzieła.
Le Chatelier podejrzewał, iż rzeźby w ogóle nie wykuto, lecz wykonano w formach
odlew z aglomeratu kamienia, zaczął więc badać inne statuy. Przyjrzał się tym,
które wyglądały na emaliowane i wyciął więc ich maleńkie kawałki specjalną piłą
o diamentowym ostrzu i stwierdził, że emalia nie stanowiła nałożonej warstwy,
lecz część materiału, z którego wykonano posąg. Orzekł, że zostały one odlane z
jakiegoś syntetycznego materiału, a nie wyrzeźbione w naturalnym kamieniu.
Dlaczego geolodzy nic nie widzą?
Dzieje się tak ze względu na geologiczny klej, który – chociaż wytworzony
sztucznie – uznawany jest przez geologów albo za zanieczyszczenie (i dlatego nie
warte badań), albo jako spoiwo naturalne. W najlepszym przypadku przyrządy
pomiarowe i metody pracy geologów wskazują, że klej jest całkowicie naturalnym
„spoiwem mikrytowym”. Geolog, który nie słyszał o chemii geopolimerowej
stwierdzi w dobrej wierze, iż kamienie są naturalne.
Formuła chemiczna:
Ludzie sądzą, że ponieważ używamy substancji chemicznych, bardzo łatwo je
odnaleźć w produkcie końcowym. To błędne przypuszczenie. Dzięki chemii
geopolimerowej reakcja chemiczna wytwarza naturalne pierwiastki, minerały, które
mogą być analizowane jako naturalne jeśli naukowcy nie są świadomi ich
sztucznego pochodzenia.
Jak dotąd zidentyfikowaliśmy co najmniej dwa systemy chemiczne, jeden
wykorzystywany do produkcji bloków podstawowych (największej ilości kamieni), a
drugi – do produkcji bloków okładzinowych. […]
Chemia bloków podstawowych
Podczas geosyntezy glinka kaolinitowa (zawarta w sposób naturalny w wapieniu z
Gizy) reaguje najpierw z sodą kaustyczną (patrz formuła chemiczna 2). W celu
wytworzenia tejże sody kaustycznej wykorzystuje się egipski natron (węglan sodu)
oraz wapno (pochodzące z popiołu spalonych roślin) (patrz formuła chemiczna 1).
Tak otrzymana soda będzie reagować z gliną.
Najbardziej interesującą kwestią jest to, iż owa reakcja chemiczna wytwarza
także czysty wapień (kalcyt), jak również hydrosodalit (minerał z rodziny
skaleniowców lub zeolitów).
Jednak mieszanina jest nadal dość kaustyczna. Aby ją zneutralizować, dodaje się
specjalnej soli, zwanej karnalitem (chlorkiem magnezu), którą łatwo znaleźć w
ewaporatach, w słonych osadach jak natron, lecz nie w tym samym miejscu (patrz
formuła chemiczna 3 i 4). Zasady zostały zmienione w neutralną sól, halit, co
wyjaśnia dużą zawartość NaCl w kamieniach z piramid.
Abstract of the geosynthesis of an artificial limestone = skrócony zapis
geosyntezy sztucznego wapienia
clay = glina
natron = natron
lime = wapno
carnallite = karnalit
feldspathoid = skaleniowiec
mica-chlorite = mika-chloryt
calcite = kalcyt
megnesite = magnezyt
halite = halit
reactive products = produkty reakcji
minerals = minerały
W formule chemicznej 2, glinę mogą częściowo (lub całkowicie) zastąpić odmiany
uwodnionych minerałów krzemionkowych, takich jak ziemia okrzemkowa (uwodniona,
bezpostaciowa) dająca krzemian sodu (szkło wodne), które będą reagować z
karnalitem zgodnie z formułą chemiczną 3; otrzymamy też krzemian magnezu.
Zreaglomerowane kamienne spoiwa są wynikiem tych reakcji geosyntezy (geopolimerów),
które tworzą kilka naturalnych minerałów: wapień (kalcyt), uwodnione skalenie
(skaleniowce, mika-chloryt), krzemian magnezu, magnezyt i halit. Egipski natron
często zawiera siarczan Na, który umożliwia tworzenie siarczanu Ca. Rozumiemy
dlaczego geolodzy łatwo dają się zmylić.
reactive product = produkt reakcji
synthesized mineral = syntetyzowany minerał
Geosynthesis: manufacture of minerals with chemistry, thus natural materials! =
Geosynteza: wytwarzanie minerałów dzięki reakcjom chemicznym, czyli naturalnych
materiałów!
Formuła Imhotepa, umożliwiająca produkcję wapiennych bloków
Imhotep posiadał dwie różne formuły chemiczne: bardzo prostą do odlewania
wapiennych bloków struktury piramidy oraz inną do produkcji wysokiej jakości
kamieni z warstwy zewnętrznej. Gdy ustawiono już w odpowiednim miejscu wszystkie
bloki struktury, nakładano warstwę kamieni okładzinowych. Oznaczało to
konieczność przygotowania bardziej zaawansowanej formy, umożliwiającej
wyprodukowanie wapiennych bloków o nachylonych ścianach, które można było ułożyć
pod tym samym kątem, co pochylenie zbocza piramidy. Trzeba też było dodać do
mieszaniny nowe składniki w celu uzyskania kamienia o lepszej jakości.
W celu zbudowania Piramidy Schodkowej, Imhotep znalazł kamieniołomy z miękkim
wapieniem zaledwie o kilometr od placu budowy, co umożliwiało dostarczenie
surowca niezbędnego do odlania milionów modularnych bloków. Miękki wapień łatwo
rozkruszyć, albo wykorzystując nacisk, albo też rozpuszczając kamień w wodzie.
W miękkim wapieniu wzdłuż wybrzeży Nilu wykopano płytkie kanały, tworzące
idealne zbiorniki do produkcji wielkich ilości wapiennego szlamu. Ludzie
Imhotepa rozpoczynali proces rozpuszczania gliniastej miękkiej skały w wodzie,
dopóki wapno i glina nie uległy rozdzieleniu, tworząc szlam, na którego dnie
znajdowały się skamieniałe muszle.
SÓL NATRONOWA
Następnie wsypywano substancję zwaną solą natronową (węglan sodu). Sól to łatwo
reagująca substancja o działaniu petryfikacyjnym, dlatego też używana jest w
celu zapobieżenia rozkładowi tkanki organicznej (mumifikacja).
Natron znajduje się w wielkich ilościach na pustyni oraz w Wadi-El-Natron
WAPNO
Dodawano więcej wapna, minerału wiążącego. Wapno to osad w postaci proszku,
otrzymany w wyniku spalenia i redukcji do popiołu skał osadowych, takich jak
wapień czy dolomit. Ogień utlenia skały i zamienia je na proszek i to właśnie
jest wapno. Popiół z roślin także bogaty jest w wapno, a kapłani ustanowili
zwyczaj przyjmowania popiołów z palenisk z całego Egiptu i dodawali je do
mikstury.
SODA KAUSTYCZNA
Wapno zmieszane z natronem i wodą dawało trzecią substancję, o wiele bardziej
żrącą, która wywołuje silną reakcję chemiczną i przekształca pozostałe
materiały. Woda rozpuszczała sole z natronu i tworzyła zawiesinę z wapna, dając
sodę kaustyczną.
Soda kaustyczna była katalizatorem, którego potrzebował Imhotep, by rozpocząć
potężną reakcję chemiczną, która spowoduje szybkie scalenie krzemianów i tlenków
glinu.
CEMENT
Ludzie mieszali składniki w kanałach aż do uzyskania jednolitej pasty wiążącej.
Imhotep wymyślił cement produkowany na bazie wody. Teraz tylko musiał zamienić
ten cement w beton.
BETON Z WAPIENIA
Jego robotnicy dodawali więcej skamieniałych muszli, odłamków wapienia i osadu z
Nilu, tworząc betonową masę, którą zanosili w miejsce, w którym przygotowano już
setki małych drewnianych form. Formy owe smarowano zjełczałym olejem, aby
ułatwić wyjęcie betonu po stwardnieniu.
Miksturę wrzucano do form i ugniatano czy upychano jak przy produkcji ziemnych
bryków zwanych pisé, tam stawała się ona gęstym reaglomeratem wapienia, który
pozostawiano do wyschnięcia w cieniu, ażeby nie pękał w upale grzejącego słońca.
WAPIENNE BLOKI
Stwardniałe bloki wyjmowano z form i zanoszono z łatwością na miejsce budowy,
używając niewielkich ramp ustawionych na warstwach już położonych, a potem
ludzie ustawiali blok na swym właściwym miejscu.
Wznosząca się wysoko ku górze Piramida Schodkowa była nie tylko pierwszą, ale
też jedyną tego typu konstrukcją, wykonaną całkowicie z małych, modularnych
bloków, z których każdy ważył około 60 kilogramów i każdy mogło nieść z
łatwością dwóch mężczyzn.
ULEPSZANIE PRODUKCJI
Piramida Schodkowa była pierwszą konstrukcją tego typu, wykorzystującą techniki
podobne do konstrukcji ceglanych, tyle tylko, że zamiast mułowych cegieł Imhotep
wykorzystał wapienną pastę. Następnie trzy piramidy zbudowane przez Snefru
ulepszały krok po kroku technologię poprzez zwiększenie wielkości bloków i
wysokości monumentów. Piramidy w Gizie natomiast pokazały, jak usprawnienia
techniczne pomogły w skonstruowaniu jednego z cudów świata, zaledwie 60 lat po
budowie pierwszej piramidy w Sakkarze. W późniejszych czasach, obok Czerwonej
Piramidy Snefru w Dahszurze, odlewano w formach o wiele większe bloki i
ustawiano bezpośrednio w miejscu produkcji, zatem nie były one nigdzie
przemieszczane. W ten właśnie sposób zbudowano Wielką Piramidę w Gizie.
W Instytucie Geopolimerów spróbowaliśmy odtworzyć to arcydzieło, produkując
autentycznej wielkości bloki, czyli ważące od 1 do 4,5 tony. Następne strony
ilustrują nasze doświadczenia.
Czy powyższe zdjęcie pokazuje kamień naturalny, czy sztuczny? Naukowcom z
Instytutu Geopolimerów udało się wytworzyć i odlać sprefabrykowany konglomerat
wapienia. Wykorzystany tu materiał geologiczny jest bardzo podobny do
znajdującego się na równinie Gizy w Egipcie i jest miękkim materiałem z mnóstwem
numulitycznych muszli, pochodzącym z kamieniołomów we Francji. Celem tego testu
było pokazanie, że tego typu wapień doskonale nadaje się do ponownego
aglomerowania. Najpierw rozmiękczyliśmy ten miękki materiał wodą, potem
zmieszaliśmy wapienny szlam i jego skamieniałe muszelki z glinką kaolinową oraz
z prostym spoiwem geopolimerowym. Następnie szlam wapienny został nałożony do
formy (o kształcie piramidy!). Ów ponownie zaglomerowny wapień, związany dzięki
reakcji geochemicznej, stwardniał w ten sposób w mocny i odporny blok, o wiele
twardszy od oryginalnej skały. Utwardziliśmy kamień i uczyniliśmy go bardziej
odpornym na zanieczyszczenie środowiska, kwaśne deszcze i zamarzanie.
Mini-piramida ma 9 cm (3,55 cala) wysokości. Na poniższych zdjęciach widać
wyraźnie, że każdy, kto nie zdaje sobie sprawy z możliwości zastosowania chemii
geopolimerowej może dać się łatwo zwieść. Ostateczny rezultat nie wygląda tak,
jak współczesny beton. Jest to naturalny wapień, materiał, który nie został
rozkruszony, lecz delikatnie i powolnie rozpuszczony, a wszystkie skamieniałe
muszle są nietknięte.
Ponieważ nie mamy upoważnienia na pobieranie próbek oryginalnego materiału z
kamieniołomów na równinie Gizy, nie użyliśmy dokładnej staroegipskiej formuły.
Francuski wapień wykorzystany w doświadczeniu jest bardzo podobny, lecz nie ma w
nim reagującej gliny, więc musieliśmy jej nieco dodać. Niemniej jednak
ostateczny rezultat jest chemicznie i geologicznie zbliżony do tego, co
odnajdujemy w Egipcie.
W przypadku egipskiej formuły rezultaty są inne, ponieważ zakłada ona produkcję
większych bloków dla lepszej spójności. Nie nadaje się ona w przypadku odlewania
małych struktur. Bez względu na formułę, pokazaliśmy wyraźnie, że kluczem do
sukcesu jest posiadanie odpowiedniego surowca.
Ari-Kat: skrótowa prezentacja teorii z trójwymiarową animacją komputerową
Ari-Kat to dwugodzinny dokument, wyprodukowany przez amerykańską wytwórnię
Relevant Television i wprowadzający widza w teorię reaglomerowanego kamienia i
jego wynalezienie przez Imhotepa. Film ten przedstawia najważniejsze argumenty
za teorią ponownie scalanego kamienia odlewanych artefaktów.