Jak ktoś zapragnąłby mieć udział w wydaniu następnych moich pism „Wiedza od Ojca Pio” - to podaję konto: Wiesław Matuch 90 2030 0045 1130 0000 1538 6050 w tytule podać DAROWIZNA – aby uniknąć podatku. Natomiast żeby przesłać kwotę do Polski z zagranicy trzeba wpisać: PPABPLPK Jak braknie pola dodać XXX. Do tego Wy mnie też zachęcacie. Dziękuję.. Wiesiu z Waszego klubu „Wiesiorynka”. Będę u Was co dzień... (tylko na audio video). Wiesiu


https://www.paypal.me/wiesiorynka -

Założyłem też konto na PayPal - wiesiorynka@gmail.com Jeśli ktoś chciałby wesprzeć duchową naszą wspólną oddolną działalność - to jest taka możliwość. PayPal przekierowuje na moje konto w BGŻ w Polsce. W tytule podać DAROWIZNA – aby uniknąć podatku. Komfort jest, bo można korzystać z podstawowych walut z całego świata. Wiesiu

 

 

 

 

http://tagen.tv/  • Porozmawiajmy tv   DawicIcke   •  TŁUMACZ  •  Argonauta 
 
  O2.PL  •   BGŻ  •    NC+ 

  •   PLUS-Bank   •   Cena prądu  •   Test szybkości  Internetu  •   
Kalkulator sp. paliwa

 

Mój Kanał YouTube - tu będę nagrywał filmiki z Wiedzą Ojca Pio... Wiesiu

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

`Kalendarium:

 
Dzisiaj jest 2 grudnia

1805 - Bitwa pod Austerlitz. 1815 - Zmarł Jan Potocki, pisarz i podróżnik. 1823 - Ogłoszenie tzw. doktryny Monroego. 1872 - Zmarł Wincenty Pol, poeta. 1883 - Urodził się Nikos Kazantzakis, autor "Greka Zorby". 1923 - Urodziła się Maria Callas, śpiewaczka operowa. 1942 - Pierwsza jądrowa reakcja łańcuchowa.

 

Środa, 2 grudnia, 2020 roku.
Do końca roku zostało 30 dni.
Imieniny obchodzą:

Rafała Pauliny Pimena Balbiny Aurelii Blanki Piotra Jana Bibiany. Bł. Rafał Melchior Chyliński, kapłan, Zakonnik. Melchior Chyliński urodził się w rodzinie szlacheckiej 1690 roku, we wsi Wysoczka (woj. poznańskie). W 1712 roku zaciągnął się do wojska, jako zwolennik króla Stanisława Leszczyńskiego. Z czasem został oficerem i komendantem chorągwi. W trzy lata później opuścił wojsko. Wkrótce potem wstąpił do franciszkanów. Tam otrzymał imię zakonne Rafał. Dwa lata później przyjął święcenia kapłańskie. Życie ascetyczne łączył z posługą misyjną. Przebywał w klasztorach w Radziejowie, Poznaniu, Warszawie, Kaliszu, Gnieźnie, Warce nad Pilicą. Był cenionym spowiednikiem, kaznodzieją i opiekunem cierpiących, ubogich, opuszczonych. Jego pobożność oraz miłosierdzie zjednały mu za życia opinię świętości. Zmarł 2 grudnia 1741 roku w Łagiewnikach koło Lodzi. Tam znajdują się jego relikwie. Ojca Rafała beatyfikował Jan Paweł II w Warszawie (1991). W IKONOGRAFII bł. Rafał przedstawiany jest w brązowym habicie franciszkańskim i w czerwonej stule. Jego atrybutami są: księga na stole, dyscyplina, krzyż.

 

 

Św. Teresa z Avila  -  Dzieła św. Teresy Wielkiej...
O życie moje, cóż oddam dziś Bogu, Co się ukrywa w głębi serca mego? O, kiedyż stanę na wieczności progu, by Mu dać życie za tę miłość Jego? Gdy przez śmierć tylko dosięgnąć Go zdołam, i przez śmierć tylko mam do Niego drogę, o, jakże tęsknię, wyrywam się, wołam:

Św. Jan od Krzyża  -  Dzieła św. Jana od Krzyża...
Poznałem pewne drogi pokoju, nabożności, w drodzem nie uczuł trwogi wśród słodkiej samotności. Tak wzniosłe to tajniki, że m w osłupienia stanie, wyższym nad wszelkie poznanie.

 

 



 Biografia i myśli Ojca de Mello

Myśli Ojca Anthony de Mello - hinduskiego Jezuity:

Służba - Powszechnie wiadomo było, że Mistrz przedkładał działanie nad usunięcie się od świata. Zawsze jednak kładł nacisk, by było to działanie "oświecone". Uczniowie chcieli się dowiedzieć, co znaczy działanie "oświecone". Czy znaczy to działanie "w dobrej intencji?". - Ależ nie! - odpowiedział Mistrz. - Pomyślcie, z jaką dobrą intencją działa małpa wyciągająca z rzeki rybę, by nie utonęła w odmętach.

ORZEŁ I KURA - Dzięki różnym okolicznościom, jajo orła znalazło się w kącie stodoły, gdzie kura wysiadywała swe jaja. Z czasem mały orzełek wykluł się razem z resztą kurcząt. Z upływem czasu młody ptak, całkiem niewytłumaczalnie, zaczął odczuwać pragnienie latania. Mówił, więc do swej matki, kury:, "Kiedy nauczę się latać?" Biedna kura była w pełni świadoma tego, że nie potrafi latać i nie ma najmniejszego pojęcia o tym, co robią inne ptaki, żeby wyszkolić swe młode w sztuce latania. Wstydziła się jednak przyznać, że się do tego nie nadaje, więc mówiła: "Jeszcze nie, moje dziecko, jeszcze nie. Nauczę cię, kiedy będziesz gotów". Mijały miesiące i młody orzeł zaczął podejrzewać, że matka nie umie latać. Lecz nie mógł się zdobyć na to, żeby się wyrwać i polecieć sam, ponieważ jego dojmująca tęsknota za lataniem została pomieszana z wdzięcznością, którą odczuwał dla ptaka, który go wysiedział.

NASRUDDIN UMARŁ - Razu pewnego Nasruddin, w filozoficznym nastroju rozmyślał sobie na głos: - Życie i śmierć... któż może powiedzieć, czym są? - Jego żona zajęta czymś w kuchni, słyszała go i rzekła: - Wszyscy mężczyźni są jednakowi, zupełnie niepraktyczni. Wszyscy wiedzą, że gdy kończyny ludzkie są sztywne i zimne, taki człowiek umarł. Praktyczna mądrość żony wywarła wrażenie na Nasruddinie. Kiedy innym razem zaskoczył go śnieg, poczuł, że jego ręce i nogi lodowacieją i drętwieją. "Na pewno umarłem" - pomyślał. I zaraz przyszła mu inna myśl: "Dlaczegóż więc chodzę, skoro jestem nieżywy? Powinienem leżeć, jak każdy szanujący się nieboszczyk". I tak uczynił. Po godzinie pewni podróżni przechodzili tamtędy i zobaczywszy go leżącego przy drodze, zaczęli dyskutować, czy ten człowiek jest żywy, czy martwy. Nasruddin z całej duszy pragnął krzyknąć i powiedzieć im: "Głupi jesteście. Nie widzicie, że jestem martwy? Nie widzicie, że moje kończyny są zimne i sztywne?" Lecz zdawał sobie sprawę, że umarli nie powinni mówić. Powstrzymał więc język. Wreszcie podróżni ustalili, że człowiek nie żyje, i wzięli go na plecy, aby zanieść na cmentarz i pogrzebać. Nie uszli daleko, gdy zbliżyli się do skrzyżowania. I nowy spór powstał między nimi: o to, która droga prowadzi na cmentarz. Nasruddin znosił to, ile potrafił, w końcu jednak nie wytrzymał i rzekł: - Przepraszam, panowie, ale droga na cmentarz to ta na lewo. Wiem, że zakłada się, iż umarli nie powinni mówić, lecz wyłamałem się z tej reguły tylko na moment i zapewniam was, że już więcej nie powiem ani słowa.Gdy rzeczywistość napotyka na sztywne wierzenie, tym gorzej dla rzeczywistości.

Przepiękne teksty wielkiego Jogina Sri Nisargadatty Maharaja (1897 - 1981)

Pytania i odpowiedzi (poniższe teksty, losowo wyświetlane, dopracowałam na potrzeby katolików - Wiesław Matuch)

PYTANIE: Siedzi pan przede mną a ja przed panem. Na czym polega zasadnicza różnica między nami? ODPOWIEDŹ: Nie ma zasadniczej różnicy. PYTANIE: A jednak jakaś różnica musi być, skoro ja przychodzę do pana a nie pan do mnie. ODPOWIEDŹ: To pan wyobraża sobie różnicę i dlatego krąży tu i tam w poszukiwaniu "niepospolitych" ludzi. PYTANIE: Pan jest właśnie tą niepospolitą osobą. Przypisuje pan sobie znajomość rzeczywistego bytu, podczas gdy ja go nie znam. ODPOWIEDŹ: Czy kiedykolwiek twierdziłem, że pan go nie zna i z tego powodu stoi niżej ode mnie? Ci, którzy wymyślili tego rodzaju zróżnicowanie, niechaj je udowodnią. Nie twierdzę, że wiem coś, czego pan nie wie. Na pewno wiem znacznie mniej od pana. PYTANIE: Słowa pana są mądre, postawa - szlachetna, uprzejmość doskonała. ODPOWIEDŹ: Nic o tym wszystkim nie jest mi wiadomo i nie dostrzegam żadnej pomiędzy nami różnicy. Życie moje to ciąg wydarzeń, tak samo jak u pana. Tylko że ja nie jestem zaangażowany i patrzę na przemijające widowisko jak na przemijające widowisko, podczas gdy pan tkwi uczepiony rzeczy i daje się nimi kierować. PYTANIE: Co uczyniło pana tak zobojętniałym? ODPOWIEDŹ: Nic szczególnego. Zdarzyło się, że zaufałem Jezusowi. Powiedział mi, że nie jestem nikim innym tylko sobą, a ja Mu uwierzyłem. Ufając Mu, rozpocząłem odpowiedni tryb życia i przestałem dbać oto, co nie stanowiło mego "ja" ani nie było moje. PYTANIE: Dlaczego miał pan szczęście w pełni zaufać Chrystusowi, a nasze zaufanie jest powierzchowne? ODPOWIEDŹ: Któż to wie? Po prostu tak się wydarzyło. Rzeczy zdarzają się bez przyczyny i bez racji. A zresztą, czy ma znaczenie, jaki kto jest? Pańska dodatnia opinia o mnie jest tylko pańską opinią. W każdej chwili może ją pan zmienić. Po co przywiązywać wagę do opinii, nawet dla własnych?

Ryszard Kapuściński:

Powinny istnieć równocześnie dwa rodzaje reportażu. Pierwszy opiera się na aktualnej, bieżącej informacji: stało się dzisiaj to i to. Taki reportaż, opisujący powierzchnię historii, która toczy się na naszych oczach, pozostanie główną strawą środków masowego przekazu. Dla przeciętnego odbiorcy otaczająca nas rzeczywistość i dziejąca się historia przejawiają się bowiem w poszczególnych doświadczeniach. On je dostrzega, ale nie umie ze sobą powiązać. Drugi rodzaj reportażu powinien z potoku dziejących się wydarzeń umieć wysnuć refleksję, próbować nadać pewną logikę temu, co wydaje się alogiczne, i ustalić pewne prawidła tego, co wydaje się pełną anarchią i chaosem.

Cytaty Przemówienia Papieża Jana Pawła II w parlamencie polskim z 11 czerwca 1999

Jest oczywiste, że troska o dobro wspólne winna być realizowana przez wszystkich obywateli i winna się przejawiać we wszystkich sektorach życia społecznego. W szczególny jednak sposób ta troska o dobro wspólne jest wymagana w dziedzinie polityki. Mam tu na myśli tych, którzy oddają się całkowicie działalności politycznej, jak i poszczególnych obywateli. Wykonywanie władzy politycznej, czy to we wspólnocie, czy to w instytucjach reprezentujących państwo, powinno być ofiarną służbą człowiekowi i społeczeństwu, nie zaś szukaniem własnych czy grupowych korzyści z pominięciem dobra wspólnego całego narodu.

Tęsknota:

Odwróciłeś się ode mnie, a może mnie zbudziłeś, okrutnie wyrwałeś z mojego snu. Pozbawiłeś mnie marzeń... Marzeń o "nas". "o nas" jak to pięknie brzmi. Lecz to już tylko wspomnienie ... Wspomnienie takie nierealne, takie piękne, takie... A teraz... Teraz mam szarą rzeczywistość, tę zasuszoną różę, z którą umarła moja miłość i ja...

 

 

 
 

Wiesław Matuch     Kontakt smilosci@gmail.com     Wrocław 2001
System Miłości Narodów 
    

     stat4u