Jeśli ktoś zapragnąłby mieć udział w wydaniu następnych moich pism oraz działaniu dla dobra wspólnej idei „System Miłości” i zdobywania niebiańskiej wiedzy dla siebie, „Wiedza od Ojca Pio” - to podaję osobiste konto:
Wiesław Matuch
BNP Paribas Bank Polska S.A.
Konto:
90 2030 0045 1130 0000 1538 6050 w tytule podać DAROWIZNA – aby uniknąć podatku.

Natomiast żeby przesłać kwotę do Polski z zagranicy trzeba podać tak:
PLPK90203000451130000015386050 - Wiesław Matuch Darowizna:
Lub : Wiesław Matuch
90 2030 0045 1130 0000 1538 6050 w tytule podać DAROWIZNA
Wpisać:
PPABPLPK Jak braknie pola dodać XXX


https://www.paypal.me/wiesiorynka -

Założyłem też konto na PayPal - wiesiorynka@gmail.com Jeśli ktoś chciałby wesprzeć duchową naszą wspólną oddolną działalność - to jest taka możliwość. PayPal przekierowuje na moje konto w BGŻ w Polsce. W tytule podać DAROWIZNA – aby uniknąć podatku. Komfort jest, bo można korzystać z podstawowych walut z całego świata. Wiesiu

 

 

Tu można zamawiać II tom Wiedzy Ojca Pio.

 

 


 
  O2.PL  •   BGŻ  

   •   Cena prądu  •   Test szybkości  Internetu  •   
Kalkulator sp. paliwa

 

Mój Kanał YouTube - tu będę nagrywał filmiki z Wiedzą Ojca Pio... Wiesiu

 

 

 

`Kalendarium:

 
Dzisiaj jest 18 września

1939 - Zmarł Witkacy. 96 - Zmarł cesarz Domicjan. 1454 - Bitwa pod Chojnicami. 1814 - Kongres wiedeński. 1905 - Urodziła się Greta Garbo. 1970 - Zmarł Jimi Hendrix, legenda rocka. 1989 - Zmarła Aleksandra Śląska, aktorka. 1993 - Opuszczenie terytorium Polski przez oddziały armii radzieckiej.

 

Sobota, 18 września, 2021 roku.
Do końca roku zostało 105 dni.
Imieniny obchodzą:

Stanisława Ireny Stefanii Józefa. Św. Stanisław Kostka, kleryk, urodził się 28 grudnia 1550 roku w Rostkowie na Mazowszu. Był synem kasztelana zakroczymskiego. W wieku 14 lat razem z bratem został wysiany do szkół jezuickich w Wiedniu. Stanisław połączył naukę z życiem religijnym. W grudniu 1565 roku ciężko zachorował. Nagłe uzdrowienie przypisał Matce Bożej, do której miał wielkie nabożeństwo. Stanisław pragnął wstąpić do zgromadzenia jezuitów, ale nie mógł liczyć na pozwolenie rodziców. W sierpniu 1567 roku pieszo, w przebraniu, uciekł z Wiednia. Dotarł do Dyllingi w Bawarii (ok. 650 km) i zgłosił się do św. Piotra Kanizjusza. Ten wysłał go do Rzymu, gdzie św. Franciszek Borgiasz przyjął go 28 października 1567 roku do nowicjatu. Swoim wzorowym życiem, duchową dojrzałością i rozmodleniem budował całe otoczenie. Mając 18 lat złożył śluby zakonne. Zmarł w sierpniu 1568 roku, przepowiedziawszy swoją śmierć. Kult zrodził się natychmiast i spontanicznie. Beatyfikowany w 1670 roku. Kanonizowany przez Benedykta XIII (1726). Relikwie Świętego spoczywają w kościele św. Andrzeja na Kwirynale w Rzymie. Św. Stanisław jest patronem Polski (od 1671 r.) i Litwy, archidiecezji łódzkiej i warszawskiej, diecezji chełmińskiej i płockiej, Gniezna, Lublina, Lwowa, Poznania, Warszawy; studentów oraz nowicjuszy jezuickich, a także polskiej młodzieży. Św. Stanisławowi przypisuje się zwycięstwo Polski odniesione nad Turkami pod Chocimiem w 1621 roku. W tym dniu o. Oborski, jezuita, widział św. Stanisława w obłokach, jak błagał Matkę Bożą o pomoc. Król Jan Kazimierz przypisywał orędownictwu Świętego zwycięstwo odniesione pod Beresteczkiem (1651). W IKONOGRAFII przedstawiany jest św. Stanisław Kostka w stroju jezuity. Jego atrybutami są: anioł podający mu Komunię, Dziecię Jezus na ręku, krucyfiks, laska pielgrzymia, lilia, Madonna, różaniec. Pokój św. Stanisława w dawnym rzymskim nowicjacie zamieniono na kaplicę. Piotr Le Gros wykonał piękną rzeźbę Świętego, który leży na łożu śmierci. Nad nim obraz Matki Bożej rzucającej ku niemu róże. Pod obrazem wiersz Cypriana Norwida: W komnacie, gdzie Stanisław święty zasnął w Bogu, Na miejscu łoża jego stoi grób z marmuru - Taki, że widz niechcący wstrzymuje się w progu, Myśląc, że Święty we śnie zwróci) twarz od muru, I rannych dzwonów echa w powietrzu dochodzi, I wstać chce - i po pierwszy raz człowieka zwodzi. Nad łożem tym i grobem świeci wizerunek Królowej Nieba, która z świętych chórem schodzi I tron opuszcza, nędzy śpiesząc na ratunek. Palm wiele, kwiatów wiele aniołowie niosą, Skrzydłami z ram lub nogą występując bosą. Gdzie zaś od dołu obraz kończy się, ku stronie, W którą Stanisław Kostka blade zwracał skronie, Jeszcze na ram złoceniu róża jedna świeci: Niby że, po obrazu stoczywszy się płótnie, Upaść majak ostatni dźwięk, gdy składasz lutnię. I nie zleciała dotąd na ziemię - i leci...

 

 

Św. Teresa z Avila  -  Dzieła św. Teresy Wielkiej...
O, śmierci, jakże wzmagasz mój ból bliskością swą! Kiedyż twój cios zbawienny uwolni duszę mą?

Św. Jan od Krzyża  -  Dzieła św. Jana od Krzyża...
To życie, którym żyję, to zaprzeczenie życia, to ciągłe umieranie! Aż pójdę do zdobycia ciebie, mój Boże ! - słyszysz? Ja się życia wypieram, umieram, bo nie umieram!

 

 



 Biografia i myśli Ojca de Mello

Myśli Ojca Anthony de Mello - hinduskiego Jezuity:

Zrozumienie - W jaki sposób mogę otrzymać tę łaskę, bym nigdy nie sądził mego bliźniego? Przez modlitwę. - Zatem dlaczego dotychczas jej nie otrzymałem? - Dlatego, że nie modliłeś się w odpowiednim miejscu. Gdzie ono jest? - W sercu Boga. Jak mógłbym tam dotrzeć? - Zrozum, że każdy kto grzeszy, nie wie, co czyni, i dlatego będzie mu przebaczone.

ŚMIERĆ CZEKA W SAMARZE - Pewien kupiec w Bagdadzie posłał swego służącego za sprawunkami na bazar i człowiek ten wrócił blady i trzęsący się ze strachu. "Panie", powiedział, "kiedy byłem na rynku wpadłem na jakąś nieznajomą. Kiedy spojrzałem jej w twarz, stwierdziłem, że to Śmierć. Zrobiła w moim kierunku groźny gest i odeszła. Teraz ja się boję. Proszę, daj mi konia, żebym mógł pojechać zaraz do Samarry i znaleźć się jak najdalej od Śmierci". Kupiec, w swym zatroskaniu o mężczyznę, dał mu swego najszybszego rumaka. Służący dosiadł go i migiem odjechał. Trochę później, tego samego dnia, kupiec sam poszedł na bazar i zobaczył Śmierć, wałęsającą się wśród tłumu. Podszedł do niej i powiedział: "Zrobiłaś groźny gest w kierunku mojego służącego dziś rano. Co on znaczył?" "To nie był groźny gest", rzekła Śmierć. "Drgnęłam ze zdziwienia, widząc go tutaj w Bagdadzie". "Czemuż nie miałby być w Bagdadzie? Tutaj ten człowiek mieszka" "No cóż, widzisz, dano mi do zrozumienia, że dziś wieczór dołączy do mnie w Samarze". Większość ludzi tak bardzo boi się umrzeć, że w rezultacie swych wysiłków, żeby uniknąć śmierci, nigdy nie żyje.

PYTANIE - Pytał pewien mnich: - Te góry, rzeki, ziemia i gwiazdy... skąd się wzięły? I zapytał mistrz: - A skąd się wzięło twoje pytanie? Szukaj wewnątrz siebie!

Przepiękne teksty wielkiego Jogina Sri Nisargadatty Maharaja (1897 - 1981)

Pytania i odpowiedzi (poniższe teksty, losowo wyświetlane, dopracowałam na potrzeby katolików - Wiesław Matuch)

PYTANIE: Czy poczucie jestem jest rzeczywiste czy nierealne? ODPOWIEDŹ: I tak, i nie. Nierealne jest wtedy, gdy mówimy Jestem tym, jestem tamtym. Jest realne, gdy stwierdzamy: nie jestem tym ani tamtym. Poznający zjawia się i znika wraz z poznawanym, jest więc przemijający. Ale ten, kto wie, że nie wie, kto jest wolny od wspominania i przewidywania, przekracza czas. Gdy wolny od pamięci, jak uczy św. Jan. PYTANIE: Czy "jestem" , to świadek czy coś innego? ODPOWIEDŹ: Jedno bez drugiego nie może istnieć. A jednak nie są one tym samym. Podobne to jest do kwiatu i jego barwy. Bez kwiatu nie ma barw, bez barwy kwiat jest niewidoczny. Poza tym jest światło, które w kontakcie z kwiatem stwarza barwę. Proszę zrozumieć, że tylko czyste światło jest pana prawdziwą naturą, zaś oba pozostałe czynniki, postrzegający i postrzegane, pojawiają się i znikają jednocześnie. Oto co czyni je możliwymi, a jednak ani jeden, ani drugi nie jest pana realnym bytem, to znaczy nie jest pan tym ani tamtym, lecz po prostu czystą świadomością bytu i niebytu. Gdy wszechświadomość zwraca się ku sobie samej, odczuwa się brak jakiejkolwiek wiedzy. Gdy zwrócona jest na zewnątrz, poznawane zaczyna istnieć. Powiedzenie znam siebie stanowi sprzeczność, ponieważ to, co jest znane, nie może być mną. Im więcej się wie w świecie materialnym, tym mniej się ma poznania wszechświadomości - duszy, która nie jest żadną wiedzą, a stanem szczęścia. Wiedza potrzebna jest w kosmosie, aby nim manipulować i pozornie zachwycać. Na tym polega upadek dusz. Wolą wszechświat materialny niż pełnię szczęścia. W momencie kiedy wejdą na ścieżkę doskonałości, odzyskują dawny blask i przechodzą do nieba. Wiedza duchowa jaką pozostawił Chrystus ma taki właśnie sens - pomagać odnaleźć dusze w sobie i osiągnąć Królestwo Niebieskie. Dla tej idei poświęcił całe swoje życie i przelał swoja krew bezinteresownie za wszystkich, którzy uwierzą Jego nauczaniu. Kto nie uwierzy i nie podejmie duchowości, pozostaje w cierpieniu świata, tak długo aż się oczyści.

Tęsknota:

Spacerujemy na krawędzi samotni po jednej stronie... Ja po drugiej stronie... Ty pomiędzy nami przepaść tak wielka że spacerując razem spacerujemy samotnie.

 

 

 
 

Wiesław Matuch     Kontakt smilosci@gmail.com     Wrocław 2001
System Miłości Narodów 
    

     stat4u