Wiesiu Matuch - autor SMN


CHIP


Dziennik internautów

 

 

     

Debata  •  Bibuła   •  DawicIcke  •  Shodami do Nieba  •  TŁUMACZ  •  Argonauta 

 Eioba      O2.PL  •    BGŻ  •    Ukryte terapie  •   Portal o zdrowiu     Polonia  












 


 

 



 


Nagrania VIDEO..



INTERNETOWY KABARET

 

 
Nagrania VIDEO...   

Stanisław Michalkiewicz
 


 

Zapewne nie wszyscy to wiedzą, że w Polsce będzie powrót Króla. I już dziś mówię: najlepszym wzorem dla takiego urzędu w Państwie, powinien być Święty Kazimierz Królewicz (1458-84), drugi syn Kazimierza Jagiellończyka i Elżbiety Rakuszanki. To najważniejsza wiadomość, którą teraz chciałem przekazać, a znam ją już 30 lat. Te czasy powoli nadchodzą. Ale przed nami wiele jeszcze upokorzeń, oszczerstw i cierpień. Lecz potem same sukcesy. Polska stanie się wzorem dobrych praw, mądrej konstytucji, wolności, demokracji, rycerskości i szlachetności. Będziemy pomagać osiągnąć to, również innym narodom.
Wiesław Matuch 14.12.2015r.
 

 

 

`

Kalendarium:

 
Dzisiaj jest 11 lutego

1847 - Urodził się Edison, wynalazca amerykański. 1650 - Zmarł René Descartes, francuski filozof i matematyk. 1815 - Powołanie Wielkiego Księstwa Poznańskiego. 1841 - Urodził się Józef Brandt, malarz polski. 1929 - Podpisanie układów laterańskich. 1966 - Premiera "Faraona" Jerzego Kawalerowicza. 1970 - Pierwszy satelita japoński w kosmosie. 1972 - Zmarł Marian Hemar, poeta i satyryk. 1972 - Sukces Wojciecha Fortuny. 1975 - Pierwsza kobieta na czele partii w Wielkiej Brytanii. 1999 - Odszkodowania amerykańskie dla żołnierzy japońskich. 2000 - Zmarł Roger Vadim, francuski reżyser filmowy.

  Kalendarz katolicki       
   Kalendarz liturgiczny z ruchomymi świętami
  Różne modlitwy katolika

Czwartek, 11 lutego, 2016 roku.
Do końca roku zostało 325 dni.
Imieniny obchodzą:

Grzegorza Marii Olgierda Lucjana Dezyderego Bernardetty Teodora Teodory Łazarza. Św. Grzegorz II, Rzymianin, papież. Urodził się w 669 roku w Rzymie. Młodość spędził na dworze papieskim. Po święceniach diakonatu papież Konstantyn zabrał go ze sobą do Konstantynopola na rozmowy z cesarzem Justynianem II, podczas których św. Grzegorz wykazał mądrość, roztropność i stanowczość. Po śmierci Konstantyna został wybrany jego następcą. Dopiero wtedy otrzymał święcenia kapłańskie, sakrę biskupią, a następnie władzę Najwyższego Kapłana. Podczas 16 lat pontyfikatu realizował program rozszerzenia chrześcijaństwa w Niemczech, dokąd wysłał św. Bonifacego. Po najeździe Longobardów na państwo kościelne i zniszczeniu Rzymu zajął się odbudową miasta oraz spustoszonego kraju. Zmarł 11 lutego 731 roku.

 

 

 

 

Moje myśli 2015/16r. Wiesiu Matuch  (wyświetlane losowo).  Całą wiedzę jaką posiadam o świecie i duszy, wyrażoną w moich myślach  zawdzięczam głównie Ojcu Pio.

Kochając zwierzęta na równi z ludźmi, czynimy właśnie to samo, co czynił św. Franciszek z Asyżu - obrońca zwierząt. Odsyłajmy zwierzęta myślą do nieba i powierzajmy Bogu. To, czego nie umieli dokonać genetycy, czyli stworzyć duszę, my to możemy zrobić kochając je bezgranicznie i bezinteresownie. Przebóstwimy wówczas ich psyche, a Bóg prawdziwy zamieni je na dusze doskonałe, zdolne do bycia szczęśliwymi na równi z nami. Odpowiedzialność duża. Nawet jeśli ludzkość musi jeszcze zabijać zwierzęta, aby się pożywić, to jednak może z nich uczynić wieczne, cudowne istoty. Wystarczy je uwielbiać, jako dzieło niedokończone i powierzać Bogu, by tego dzieła dokończył. Zwierzęta to dzieło aniołów - genetyków tego kosmosu. Nie wiele ci genetycy potrafią, skoro muszą umierać tak tragicznie. Lecz, jak powiedziałem - możemy zwierzętom, i zarówno tym genetykom - pomóc. Modlitwa wskazana...
 

O doskonałym Bogu, zawsze mamy jak najlepsze zdanie i wyobrażenie. Przy tworzeniu tego świata, był to zapewne marny Bóg, nieudolny. Bo jak mógł nam urządzić tak straszne piekło, gdzie jeden drugiego atakuje, a nawet morduje. Młodość to szaleństwo i nieodpowiedzialność, a starość - niedołężność, ból i rezygnacja. To takie rzeczy podarowałby nam Doby Ojciec? Wiemy, że nie! Idźmy tym tropem dalej. Oczywiście, moje przemyślenia będą częściowo bazowały na Biblii. Ale wiem, że to nie jest jedyne źródło wiedzy. Tych stwórczych aktów niemądrego stwarzania, mogło być więcej. Zapewne tak jest. My należymy do kręgu jednej z wielu odysei kosmicznych. Dla naszej świadomości takich światów materialnych, czy pół-materialnych, może być nieskończona ilość. Podkreślam, dla naszej świadomości, bo dla Boga Wszechmogącego, Wszechwiedzącego - wszystkie wszechświaty stworzone są ograniczone. Ponieważ nie pochodzą od Niego. Takie jest moje przekonanie. I nie ma co szukać innych historii kosmicznych, gdyż kompletnie nie mamy do nich dostępu. Nam musi wystarczyć ta historia, w której czynnie uczestniczymy. A i tak jeszcze niewiele wiemy na temat dziejów naszej galaktyki, czy naszej ziemi. Skrawki dosłownie. Trzeba jednak podejmować próbę odpowiedzi, bo inaczej niczego się nie dowiemy. Jeśli nie podejmiemy duchowego rozwoju, czyli poznania prawdy, będziemy mieli problem z wydostaniem się z tego tragicznego kosmosu - do wiecznej krainy Prawdziwego, Kochającego BOGA.
 

Żeby przyszła czasem do ciebie mądra myśl, zdanie, wypowiedziane od serca, a nie z umysłu - trzeba nieraz na to minuty zastanowienia, pięć minut, tydzień, miesiąc, rok. A nawet parę lat. To zależy od tego, jak szybko zmierzysz rzeczywistość, którą widzisz i której nie widzisz.
 

Życie to niesamowita zagadka. Wiedza nasza to: dziura w dziurze i dziurą pokrywa... dobre na jakiś czas, lecz to nierealne.... by w takiej niewiedzy móc egzystować spokojnie. Nirwana też jest bytem, to już Budda o tym mówił.... nie jest to roztopienie się w nicości?! . W takim razie czym jest nicość? Wciąż ją generujemy myślami, świadomością. Więc coś się tam jakby rusza....powoli... bo o niej myślimy, a nawet, jak nie myślimy, ona głęboko jest uświadamiana. Inaczej nie wszedłbyś w nią. Ale jak? Milczeniem?. Pustką? Najpierw musisz tę pustkę wyprodukować w myślach, a potem w nią wchodzisz. I jest już coś, jakby nicość.. A nicość musi się zmierzyć z myślami... I koło się zamyka. Spekulacje i filozofia na użytek ciemnej strony mocy. Jakże warto to odgadnąć....!!!
 

Dla mnie określenie bogowie oznacza tylko jedno. A mianowicie, są to istoty, które naruszyły porządek Miłości Prawdziwej. Są to ludzie, gdzie w opowieściach i mitach nazywano ich bogami. W rezultacie są to różnego rodzaju istoty, które podszywają się pod Boga Najwyższego Jedynego i Prawdziwego, jak np. Faraonowie, którzy przypisywali sobie boskie atrybuty. Jest oczywiście dużo więcej przykładów. Pośród nich są również kosmici, którzy przylatywali na naszą planetę, a ludzie oddawali im hołd, jako bogom lub bogu. I nie trzeba się temu dziwić, bo takie jest to życie. Nieoryginalne, dalekie od Źródła. Dlatego tak niesamowicie skomplikowane. Kiedyś to do końca odkryjemy, jacy są to bogowie.
 

Nietransparentne ściany naszego ciała, nie chcą nam pokazać duszy. Jedynie analiza, wiara i ufność Szczęściu, jest w stanie je pokonać. Grzebiąc za szczęściem, odnajdujemy swoją duszę. Kiedy podejmiemy edukację w nadaniu duchowym, a nie tylko materialnym, to nasz rezerwuar świadomości, odsłoni naszą duszę w całej jej krasie. Moim zdaniem poznanie duszy, jest najwyższym szczytem rozkoszy. Dusza otacza ciało, a ciało też z tego potrafi korzystać, i unosi się w rozkoszach zmysłowych i wewnętrznych ich pożądań. Odpowiedzią na radość duszy, jest radość ciała. Dostępność tych radości, nie zawsze jest obok. Od ręki nie da się tego załatwić. Trzeba nastroju i przygotowań. Ale kiedy nas to spotka, skutki są nieprawdopodobne. Potrafią zmienić wiele na jeszcze piękniejsze gry pomiędzy duszą a ciałem.
 

Świat wizualny jest dziełem naukowców z różnych Galaktyk. A konkretnie - aniołów. Ponieważ są sprytniejsi i mądrzejsi od naszej ograniczoności, którą zresztą sami nam zaprojektowali w laboratoriach naukowych, jakie posiadają w różnych światach - świadomie zaprogramowali nam tajemnice i niewiedzę. Abyśmy służyli im przede wszystkim. Wszyscy kosmici, cywilizacje pozaziemskie - to ich produkt. Poza jednym, którego nie potrafili dokonać. Nie byli zdolni stworzyć duszy. Ona pozostała w oryginale. Reszta, czyli: Galaktyki, i ta cała gra w miłość i nienawiść - to dzieło, w gruncie rzeczy niezamierzone, dokonane przez aniołów, którzy wyszli jakby niechcąco z Nieba. Głowa do góry! Nie jest aż tak źle. Damy radę? Wydobędziemy się z tego zaklętego kręgu braku przyjemności i szczęścia. Najlepiej w tym temacie posłuchać Jezusa, który zachęca do sprzeciwiania się, i zdobywania wiedzy na temat oryginalnego życia. Proponuje zarazem modlitwę sercem do naszych prawdziwych Rodziców, która zawsze może pomóc i skłonić Boga do pomocy nam, w odzyskaniu blasku naszego życia. Czyli - zbawienia nas w całości.
 




 

 

 

   „Nie musisz wierzyć w Boga by być dobrym człowiekiem. To tradycyjne wyobrażenie Boga jest w pewnym stopniu przestarzałe. Ktoś może być uduchowionym, ale nie religijnym. Chodzenie do kościoła i dawanie pieniędzy nie jest koniecznością. Dla wielu natura może być kościołem.  Wielu najlepszych ludzi w historii nie wierzyło w Boga, a w tym samym czasie najgorsze ludzkie uczynki robione były w Jego imieniu.”

-Papież Franciszek

Wiesław Matuch     Kontakt smilosci@gmail.com     Wrocław 2001
System Miłości Narodów 
    

     stat4u