1881 - Zmarł Fiodor Dostojewski. 1619 - Zmarł Giulio Cesare Vanini, myśliciel włoski. 1801 - Pokój w Lunéville. 1883 - Urodził się Teodor Duracz, prawnik i działacz polityczny. 1887 - Urodził się Wasilij Czapajew, dowódca w wojnie domowej w Rosji. 1893 - Pierwszy striptiz. 1910 - Urodził się Jacques Monod, biochemik francuski. 1977 - Zmarł Siergiej Iljuszyn, radziecki konstruktor lotniczy. 1981 - Zmarł Bill Haley, piosenkarz amerykański. 1990 - Orzeł Biały odzyskał koronę. 1999 - Zmarł prof. Aleksander Gieysztor, historyk.
Daty historyczne:
1922 - 7 II - Maria Skłodowska-Curie została wybrana na członka francuskiej Akademii Medycyny. 3 IV - Józef Stalin został sekretarzem generalnym partii komunistycznej. 1 IX - w Turcji zniesiono monarchię, imperium osmańskie przestało istnieć. 13 IX - Sejm podjął uchwałę w sprawie budowy portu w Gdyni. 9 XII - Gabriel Narutowicz został wybrany pierwszym prezydentem Polski. 10 XII - w Krakowie powstała Akademia Górnicza. 10 XII - Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki otrzymali Albert Einstein i Niels Bohr. 16 XII - zwolennik endecji Eligiusz Niewiadomski zamordował prezydenta państwa Gabriela Narutowicza. 20 XII - nowym prezydentem Polski został wybrany Stanisław Wojciechowski.
Ciekawostki fizyczne:
Liczba opisanych przez naukę gatunków organizmów wynosi 1,4 mln. Szacuje się, że liczba wszystkich gatunków żyjących na Ziemi wynosi 20-40 mln.
Anegdoty: Do Marka Twaina przyszedł dziennikarz i powiedział, że słyszał, jakoby pisarz pracował nad wielkim dziełem dramatycznym. Chciał wiedzieć, jak daleko posunęła się praca. Twain odpowiedział: - Może pan napisać w swojej gazecie, że piszę dramat składający się z czterech aktów i trzech antraktów, oraz że już ukończyłem wszystkie antrakty.
Myśli buddyjskie:
Zauważajcie swoje myśli i obserwujcie, jak napływają i odpływają. Praktykując to dostatecznie długo, zauważycie, że znajdujecie się w stanie dhjany (medytacji). Ćwiczenie to przypomina grę na pianinie, w której grający początkowo zwraca uwagę na samą czynność gry, po jakimś czasie jednak czuje się tak, jakby grała jakaś inna osoba, a nie on.
Mądrości buddyjskie:
Inteligencja różni się od intelektu. Intelekt jest zgromadzoną wiedzą, inteligencja zaś świeżością, dziewiczością i niewinnością twojego istnienia. Osoba inteligentna bez żadnych słów stawia czoła życiu, podchodzi do niego naga, bez żadnych wierzeń, świętych ksiąg - podchodzi do życia bezpośrednio. Nie musi niczego udowadniać, nie ma wobec życia żadnych oczekiwań, wyobrażeń, uprzedzeń.
Anthony De Mello SJ
SZCZĘŚCIE ROZBITKA - W czasie drugiej wojny światowej pewien mężczyzna dryfował przez dwadzieścia jeden dni, zanim go uratowano. Zapytany, czy to doświadczenie czegoś go nauczyło, odparł: "Tak. Jeśli tylko będę mógł mieć pod dostatkiem jedzenia i wody do picia, będę szalenie szczęśliwy przez resztę życia". Pewien staruszek mówi, że narzekał tylko raz w całym swoim życiu - kiedy miał bose stopy, a nie miał pieniędzy, żeby kupić buty. Potem zobaczył szczęśliwego człowieka, który nie miał stóp. I nigdy więcej już nie narzekał.
Kalendarz katolicki:
Wtorek, 9 lutego, 2010 roku. Do końca roku zostało 326 dni. Imieniny obchodzą:
Apolonii Cyryla Nikifora Eryka Eryki Satabina Mariana Sabina Jakuba Rajnolda. Św. Apolonia, dziewica, męczennica. Pierwszy historyk Kościoła, Euzebiusz, przytacza list św. Dionizego Wielkiego, który opisuje pogrom chrześcijan, jaki odbyt się w Aleksandrii pod koniec 248 roku lub na początku 249. Być może, Dionizy był naocznym świadkiem wydarzeń. Na pewno znał świadków. W jednym z fragmentów owego listu jest opis męczeństwa św. Apolonii. "Apolonia była już podeszła wiekiem. A jednak poganie, nie patrząc na to, rzucili się na nią, zmiażdżyli jej szczęki i powybijali wszystkie zęby. Następnie tłum rozszalały żądzą krwi rozpalił stos przed miastem i zagroził Świętej, że ją żywcem spali, jeśli nie będzie złorzeczyć Chrystusowi. Na to Święta poprosiła o chwilę do namysłu, a potem gotowa na ofiarę, sama się w ogień rzuciła i spłonęła." "Pontyfikat krakowski" z XV wieku nazywa św. Apolonię patronką Regni Poloniae Królestwa Polskiego. W IKONOGRAFII św. Apolonia przedstawiana jest z kleszczami, którymi wyrwano jej zęby. Jej atrybuty to: korona, księga, palma męczeństwa oraz stos, na którym spłonęła.
Poezja mistyczna św. Teresy z Avila
Lecz jeśli chcesz, by trwało smutne wygnanie me, by dusza tu cierpiała za mnogie grzechy swe, niech dzieje się Twa wola, choć z oczu płyną łzy, tak mi smutno bez Ciebie, O, Panie, umrzeć chcę!
Poezja mistyczna św. Jana od Krzyża
Trzeba wytężać siły żywota, by się wzbogacić w dar łaski, w dobru najwyższym szukać wzmocnienia i patrzeć w Jego blaski! Lecz ponad wszystkie szczytne pragnienia, zapały gorliwości dla mnie są milsze te tajemnice, które-m odnalazł w skrytości.
Pewien pan, spacerując po parku, usłyszał śpiewającego ptaka. Podszedł blisko pod drzewo, na którym snuł swoją melodię i zapytał go: W jakim celu śpiewasz tak pięknie, od wczesnego rana? Ptak zdumiał się i pomyślał: czyżby ludzie nie wiedzieli czym jest miłość? Odpowiedział: śpiewam z miłości. Jestem zakochany. Muszę śpiewać inaczej bym zwariował. Spytał: A pan nigdy nie śpiewa? Nie kocha pan nikogo? Obawiam się, że nie. To po co pan się trudzi w tym życiu? Nie wiem ? odrzekł. To panu powiem. Bo jeszcze pan nie odkrył czym jest życie. My, niższe stworzenia, wiemy to doskonale, miłość mamy wpisaną w naturę. Dziwie się, że wy obdarzeni wielką inteligencją, nie potraficie tego zrozumieć. To przecież takie proste. Nie potrzebna jest do tego żadna nauka ani filozofia. Kochasz i śpiewasz. I jesteś bardzo szczęśliwy.
NIEPOJĘTE CIEPŁO - Miłości Jedyna która jak kwiat pielęgnujesz brzemienne dusze - użycz nam ciepła swojego Ty co neonem wlatujesz w zakamarki duszy napełniając ją światłem co nie oślepia - Tobie chwała! Trwać przy twoich delikatnych wszechistnieniach trwać dłużej niż sami jesteśmy wiecznością opieczętowani Miłości! Ty co uczysz nas słuchać swoich melodii bez naszych przypływów niezliczonych - Ty jesteś wypełnieniem Miłości! która jesteś Bogiem złącz nas ze sobą na wieczne czasy...
Jak zwalczyć skutecznie stres oraz ciśnienie krwi, nie używając szkodliwych
dla organizmu tabletek.
Metoda prosta i bardzo skuteczna. Należy wykonać
tłocznię. Nabrać powietrze do płuc, zatrzymać je ok 30 sekund, tłocząc do środka
dość mocno. Takich tłoczni należy wykonać kilka na raz, co pół godziny, aż
do wyciszenia organizmu, zmniejszenia ciśnienia tętniczego i spowolnienia bicia
serca. Wentylacja płuc tą metodą dostarcza do organizmu bardzo szybko tlen,
który powoduje uspokojenie i wyrównanie ciśnienia. Tę czynność można stosować w
razie potrzeby bez ograniczeń.
Autor SMN - Wiesław Matuch
Zawarte w mleku składniki powodują uszkodzenie wielu
narządów wewnętrznych człowieka
Pij mleko, będziesz wielki jak Kayah albo Bogusław Linda - przekonują reklamy.
Guzik prawda. Krowie mleko to nie przepis na karierę dla dziecka, ale na jego
kłopoty.
Autor - ANNA SZULC
O zaletach mleka zapewniają polskie dzieci twórcy najgłośniejszej dziś
społecznej reklamy, politycy i oczywiście koncerny mleczarskie, którym publiczna
akcja jest wyjątkowo na rękę.
Dziewczynka z reklamy jest nieśmiała, szczerbata i pewnie od dawna siedzi w
ostatniej ławce. Kiedy przyznaje się klasie, że chciałaby zostać piosenkarką,
dzieci wybuchają śmiechem. Dziewczynka wypija szklankę mleka i po latach zostaje
gwiazdą popu. Przesłanie jest jasne.
Moda na picie
Akcja ruszyła we wrześniu 2002 roku i trwa do dziś. Jej organizator -
Międzynarodowe Stowarzyszenie Reklamy, za swój cel uznał "intensyfikację działań
profilaktyki osteoporozy poprzez wykreowanie mody na picie mleka". Inaczej
mówiąc - jak będziesz miał ciepły stosunek do mleka, nie będziesz w przyszłości
chodził o kulach. Stowarzyszenie promuje mleko za darmo.
- Firmy reklamowe postrzegane są często jak krwiopijcy - przyznaje Paweł
Kowalewski, wiceprezes Stowarzyszenia. - Postanowiliśmy to zmienić. Mleko,
którego spożycie drastycznie w Polsce spada, wydało nam się odpowiednie.
W promocyjną machinę wciągnięto telewizję, rozgłośnie, gazety. I gwiazdy z
pierwszych stron kolorowych czasopism. Nie tylko Kayah i Bogusława Lindę, ale
też mistrza kierownicy Krzysztofa Hołowczyca i polską snowboardzistkę Jagnę
Marczułajtis. Urodę Jagny można podziwiać w multipleksach, tuż przed pokazami
"Starej baśni".
- Nie wahałam się ani chwili - zapewnia snowboardzistka. - To był wspaniały i
oryginalny pomysł. Poza tym bardzo lubię mleko.
Nie tylko ona. Lubi je także mistrz świata w skokach narciarskich, Fin
Veli-Matti Lindstroem, który w prasie i telewizji postanowił (choć już nie za
darmo) promować... polskie świeże mleko. Moda na mleko przeniosła się z
telewizji na ulicę. We wrześniu posłanka SLD Sylwia Pusz wraz z wolontariuszami
w białych kitlach rozdała na poznańskich przystankach autobusowych cztery
tysiące kartoników mleka, także czekoladowego.
W promocję napoju od polskiej krowy włączyła się nawet część lekarzy.
Zagrzmieli, że dzieci piją mleka za mało i że to źle się skończy.
Na usługach koncernów
Ale nie wszyscy medycy tak myślą. Jednym z nich jest doktor Eugeniusz Zbigniew
Siwik, autorytet w dziedzinie ginekologii i położnictwa, twórca pierwszej w
Polsce Kliniki i Szkoły Porodu Naturalnego. Z zamiłowania dietetyk.
- Medycyna bierze dziś udział w jednym z największych oszustw ostatniego
stulecia - twierdzi. - Jest na usługach koncernów, którym nie zależy na zdrowiu
dzieci, tylko na pieniądzach. Lekarze nabrali wody w usta, bo tak jest
bezpieczniej.
Siwik używa mocnych słów. Twierdzi, że zawarte w mleku składniki powodują
uszkodzenie wielu narządów wewnętrznych człowieka, nieodwracalne zmiany w
układzie naczyniowym, sercowym i kostnym.
- Mleko, wbrew powszechnemu mniemaniu, nie wzmacnia kości, tylko je osłabia.
Zawarte w nim białko wypłukuje wapń z organizmu. Mleko krowie to najlepszy
przepis na wózek inwalidzki - grozi.
- Jeśli wierzymy, że mleko to źródło wapnia chroniącego przed osteoporozą
(osłabieniem kości), musimy pamiętać, że osteoporoza jest najbardziej
rozpowszechniona w regionach świata o wysokim spożyciu mleka, np. w Europie
Północnej, Kanadzie i USA - zauważa również Annemarie Colbin, autorka książki
"Osteoporoza".
Kilka lat temu zrzeszająca pięć tysięcy członków międzynarodowa organizacja
Lekarze na Rzecz Medycyny Odpowiedzialnej wydała oświadczenie, w którym ostrzega
przed piciem mleka. Lista przeciwwskazań jest długa.
Zasadniczym powodem sprzeciwu wobec białego eliksiru jest przekonanie, że
człowiek, podobnie jak pozostałe ssaki, przystosowany jest do spożywania mleka
tylko w okresie niemowlęcym.
- Człowiek nie krowa, czterech żołądków nie ma - twierdzi Mariusz Gawlik, lekarz
ze Stargardu Szczecińskiego, przez lata pracujący na dziecięcym oddziale
laryngologicznym. - Mały człowiek nie jest cielęciem, które potrzebuje innego
składu witamin i minerałów niż wolno rozwijający się ludzki organizm. Z tego
powodu picie mleka krowiego jest patologią. I przyczyną setek chorób.
Mleko krowie nie jest dobrze przyjmowane przez ludzki organizm. Tego argumentu
nie odpierają nawet zagorzali jego zwolennicy.
- Nietolerancja laktozy to poważna i, niestety, częsta komplikacja. Sam też
mleka nie toleruję - przyznaje nawet Waldemar Broś, wiceprezes Polskiego
Stowarzyszenia Spółdzielni Mleczarskich.
Lekarze z międzynarodowej organizacji LMO twierdzą, że 80 procent ludzkości
mleka po prostu nie trawi. W Polsce, gdzie tradycja picia mleka jest długa,
problemy z przyswajaniem cukru mlecznego, zwanego laktozą, ma połowa obywateli.
Z badań doktor Doroty Szostak-Węgierek z Instytutu Żywienia i Żywności w
Warszawie wynika, że prawie 20 procent polskich dzieci ma niedobór enzymu
trawiącego laktozę. - Objawy nietolerancji mleka mogą ujawniać się nawet po
latach - twierdzi dietetyczka.
Proszę, nie pij
Nie chodzi jednak tylko o laktozę. W 2001 roku nowozelandzki badacz doktor
Corrie McLachlan ogłosił wyniki badań, z których wynikało, że mleko, a właściwie
zawarta w nim kazeina (rodzaj białka), jest przyczyną chorób serca. Wnioski
naukowca umieszczono w międzynarodowym internetowym serwisie o wymownej nazwie
"No milk page" (strona bez mleka). Do odwiedzenia serwisu, na którym znalazło
się wiele publikacji, ostrzegających ludzi przed piciem mleka z różnych powodów,
do dziś zachęca na swojej stronie internetowej zespół lekarzy III Kliniki Chorób
Dziecięcych Akademii Medycznej w Białymstoku.
Złudzeń nie pozostawia także Frank Oski, profesor pediatrii z renomowanej John
Hopkins School of Medicine, który w trosce o zdrowie dzieci napisał nawet
książkę "Proszę, nie pij mleka".
Ale polskie dzieci piły mleko i piją nadal.
Katarzyna Woleńska jest nauczycielką. Ma 28 lat i koszmarne wspomnienia z
dzieciństwa.
- W moim domu panował kult mleka - mówi. Śniadanie kończyło się dla Woleńskiej
dość schematycznie. Wymioty, biegunki, wysypka. Rodzice podejrzewali uczulenie,
więc wyrzucili z jej jadłospisu pomidory i truskawki, choć je uwielbiała.
Alergię na mleko wykryto u niej, kiedy dostała się na studia. Za późno. Była już
astmatyczką.
- Mleko jest jednym z najgroźniejszych alergenów pokarmowych. Ma aż pięć
składników, które mogą być fatalnie tolerowane przez człowieka - przyznaje
profesor Edward Tadeusz Zawisza, jeden z najwybitniejszych polskich alergologów.
- Ale groźne mogą być także zanieczyszczenia mleka, takie jak penicylina i
białka pszenicy.
Zdobycz bakterii
- Polskie mleko jest już czyste i wciąż naturalne - zapewnia Waldemar Broś. - Z
drugiej strony krowa nie jest maszyną, tylko żywym organizmem. Zdarza się, że
zachoruje, pobrudzi się.
Broś nie chce wracać pamięcią do wczesnych lat 90., kiedy kontenery z polskim
mlekiem w proszku służby celne innych krajów uznawały za radioaktywne. I późnych
lat 90, kiedy inspektorzy Unii Europejskiej natknęli się w Polsce na rzekę
brudnego mleka, z gronkowcem w tle. Dziś polskie mleko spełnia normy UE w ponad
80 procentach. Zgodnie z normami mleko klasy ekstra powinno zawierać nie więcej
niż sto tysięcy bakterii. - Nawet jeśli jest ich więcej, to i tak znikają pod
wpływem pasteryzacji - zapewnia Broś.
Ale Tomasz Nocuń, internista, ostrzega, że proces pasteryzacji zamienia mleko w
zupę pełną martwych, toksycznych bakterii, które zatruwają organizm. I powodują
kolejne alergie.
Alergolog, profesor Zawisza leczy ludzi uczulonych na mleko od dziesięcioleci.
Liczba pacjentów z każdym rokiem powiększa się. Dla niektórych mleczna euforia
kończy się śmiercią. Jak dla leczonego przez alergologa dyplomaty, którego na
przyjęciu poczęstowano ciastkiem, w skład którego wchodziło mleko. Udusił się.
Nie leczona alergia na mleko nie zawsze kończy się zgonem, ale może kończyć się
poważną chorobą. Z chorobami oczu włącznie. - Przewlekłe alergie pokarmowe, w
tym także alergia na mleko, mogą pośrednio prowadzić do schorzeń ocznych, z
zapaleniem rogówki oka włącznie - przyznaje doktor Anna Ambroziak ze Szpitala
Okulistycznego w Warszawie.
Profesor Zawisza zauważa, że problem byłby łagodniejszy, gdyby Polska nie była
krajem rolniczym, w którym mleko uznawane jest za podstawę pożywienia. Jesteśmy
szóstym co do wielkości producentem mleka w Europie (7 mld litrów rocznie).
Mleka pije się mało w Afryce, prawie nie pije w Chinach i Japonii. - W samym
tylko Kioto żyje czterysta osób, które ukończyły sto cztery lata życia. To ponad
dwa razy więcej niż w całych Stanach Zjednoczonych - wyjaśnia Eugeniusz Zbigniew
Siwik. - Ci ludzie są długowieczni, bo nie znają smaku mleka.
Zdrowie na sercu
Najwięcej piją mleka Amerykanie i Finowie. I tam notuje się najwięcej przypadków
chorych na serce i cukrzycę. W Polsce mleko stało się towarem politycznym.
Sloganem "Szklanka mleka dla każdego ucznia" rząd Leszka Millera postanowił
zdobyć poparcie społeczne. I mleko zagościło w szkołach na dobre.
- Podawanie dzieciom w wieku szkolnym mleka skazuje je na choroby i cierpienia -
zapewnia Eugeniusz Zbigniew Siwik. - Mamy jak w banku, że w przyszłości wiele z
nich będzie zawałowcami.
A zbuntowany lekarz Tomasz Nocuń dodaje, że trudno mu uwierzyć w szlachetne
intencje pomysłodawców akcji "Pij mleko". - Stworzono wielką reklamową machinę,
która napędzać ma jedynie koniunkturę dla firm mleczarskich - twierdzi.
Producentom mleka sprzyjają także rządowe programy. Polscy producenci mogą
starać się o dotację z Funduszu Promocji Mleczarstwa. Ta przychylność władz
spowodowana jest, formalnie, troską o dobro dzieci i młodzieży. Takiej polityce,
opartej na przekonaniu, że bez szklanki mleka dziennie polskie dziecko wyrośnie
na półgłówka i inwalidę, sprzyjać mają badania. I tak Instytut Żywności i
Żywienia odkrył, że jadłospis polskiego jedenastolatka zaspokaja połowę
dziennego zapotrzebowania na wapń. Co oznacza, że większość jedenastolatków
będzie w przyszłości chorować na osteoporozę. A tą zagrożonych jest dziś
dziewięć milionów Polaków.
Naukowcy z organizacji Lekarze na rzecz Medycyny Odpowiedzialnej podnoszą, że
istnieje zależność między insulinozależną cukrzycą (zwaną inaczej młodzieńczą) a
alergią na mleko, a konkretnie zawarte w nim albuminy (czyli grupy białek
rozpuszczalnych w wodzie). I znów - największy odsetek osób chorych na cukrzycę
młodzieńczą notuje się w Finlandii, tam, gdzie dzieciom wmawia się mleko pod
każdą postacią.
Adamowi Karbiszowi z Krakowa też wmawiano. Karbisz jest właścicielem firmy
poligraficznej. Ma 34 lata i większość wakacji spędził na koloniach. - Podstawą
jedzenia były placki ziemniaczane, mielony i mleko - przyznaje. - Wychowawcy
byli sympatyczni i fanatyczni. Nie pozwalali odejść od stołu, jeśli szklanka z
mlekiem nie była pusta. Przez wiele kolejnych lat chorowałem na przemian na
anginę i zapalenie uszu.
Karbisz przestał jeździć na kolonie, bo zaprzyjaźniony z rodziną lekarz domyślił
się przyczyny kłopotów zdrowotnych dziecka. - Był odważny w poglądach, to i miał
poważne problemy z utrzymaniem pracy. Lekarz, który jest wrogiem mleka, staje
się wrogiem ludu - twierdzi mężczyzna.
Ale lekarz Karbisza nie był wielkim odkrywcą. Pionier nauki o żywieniu doktor
Max Bircher-Benner o szkodliwości mleka trąbił już pod koniec XIX wieku (dziś w
Zurychu istnieje słynna klinika jego imienia). Twierdził, że mleko powinno być
najwyżej dodatkiem do diety. Wyjątkiem są, według niego, łatwiej przyswajalne
dla człowieka kwaśne produkty mleczne (jogurty, sery) i mleko pełne, prosto od
krowy karmionej trawą.
Ewa Wachowicz, z zawodu technolog żywienia, kiedyś Miss Polonia, dziś producent
programów telewizyjnych i matka małej Oli, kupuje mleko prawie wyłącznie od
kobiety ze wsi.
- Tylko takie jest wartościowe - uważa. - W życiu nie podałabym dziecku produktu
z napisem UHT. Skład mleka, podgrzewanego do tak wysokich temperatur budzi
wątpliwości. Białko ścina się i nie wiemy do dziś, jaki może to mieć wpływ na
zdrowie. Nie przypuszczam, by był pozytywny.
Zupa z bakterii
- Każdy chciałby mieć własną krowę pod blokiem i doić ją według potrzeb - mówi
Waldemar Broś. - Ale to niemożliwe. Musimy dostosować się do wymogów
cywilizacyjnych i podgrzewać mleko, by miało dłuższą wartość. Prawda, zabijamy
też dobrą florę bakteryjną, ale to koszty cywilizacji.
Część naukowców uważa jednak, że mleko i tak trzeba pić, bo ma dużo cennych
wartości.
- Jest wiele produktów, bogatszych w witaminy i minerały - zapewnia Barbara
Bachurska, lekarz pediatra z Katowic. - Mitem jest także przekonanie, że mleko
zawiera mnóstwo drogocennego wapnia. Znacznie więcej ma go plaster żółtego sera.
To wariaci
- Przestaliśmy słuchać natury - uważa Eugeniusz Zbigniew Siwik. - Stworzyliśmy
przemysł, który powoli, ale skutecznie nas zabija. Siwik twierdzi, że w swoich
poglądach, nawet w Polsce nie jest już osamotniony. - Ci, którym zależy na
zdrowiu dzieci, będą mówić coraz głośniej. Będą mówić o podstępnej "białej
śmierci", którą w imię niezrozumiałych racji wynosi się pod niebiosa - zapewnia.
- Zastanawiam się nad pewną kontrakcją. Nad tym, czy nie wytoczyć procesu Kayah
i Lindzie, oskarżając ich o szerzenie kłamliwych i szkodliwych poglądów. A
przynajmniej nad tym, czy nie spróbować postawić przed sądem tych, którzy
namówili piękne i sławne osoby do tej tragicznej w skutkach reklamy?
Na przeciwników mleka patrzy się jak na złoczyńców albo wariatów. - Oni są chyba
nienormalni? - zastanawia się Jagna Marczułajtis. - Przecież gdyby mleko było
niezdrowe, to nie byłoby go w sklepach!
(...)
Gdy do głosu dochodzą polscy lekarze, ich poglądy uznajemy za obrazoburcze. To
wariaci. Mleko jest przecież rzeczą świętą. Niepodważalną jak rosół, schabowy i
karp na wigilię. Wiedzą o tym dorośli i wiedzą dzieci. Zwłaszcza te, którym
marzy się kariera i które do picia mleka zostały namówione przez wielkie
gwiazdy. Ale jaka jest prawda?