Powrót do SM

    

 

 

KAPITALIZM I KOMUNIZM KONTRA CHRZEŚCIJAŃSTWO 

DR MACIEJ GRZESIOWSKI

Wrocław, 19-05-2010

      Po upadku Związku Radzieckiego jedynym wrogiem liberalnych komunistów z Europy i USA pozostało chrześcijaństwo. Dlaczego ? Chrześcijaństwo bowiem nie jest wspólnotą ludzi w ciemię bitych, nie daj Boże wyznających fałszywą ideologię, iż „pokorne cielę dwie matki ssie”, która to ideologia stała się domeną liberalnej masońskiej sekty quasi chrześcijańskiej. „Tak, tak, nie nie”; „Nie można dwom panom służyć”; „Nie stawia się świeczki Panu Bogu, a diabłu ogarek” - to niektóre z niezmiennych zasad chrześcijan, za które zostali znienawidzeni przez ateistów oraz samych lewicowo-liberalnych katolików i protestantów. Są bowiem ponad jednostką wartości większe i normy większe, takie jak bezinteresowność, dzielenie się ze wspólnotą, współpraca, solidarność oraz idea życia wiecznego.  

      Moment ataku na chrześcijaństwo został przeczekany i odłożony po śmierci Jana Pawła II. Świat komunistyczny i liberalno - kapitalistyczny (w kierunku komunistycznym) nie mógł przecież zaatakować papieża, którego wychwalał pod niebiosa za wyprowadzenie państw Europy Wschodniej z ramion Związku Sowieckiego. Liczono, że następny papież będzie nieudolny i na tyle kontrastujący z poprzednikiem, że z  łatwością uda się przeprowadzić kampanię medialną przeciwko niemu i katolicyzmowi. Ale następny papież, mimo sędziwego wieku, wydaje się być odpornym na ataki szyderców. Zmasowana kampania przeciw wynaturzeniom w kościele to ciosy zadawane zgodnie ze strategią walki z kościołem i chrześcijaństwem. Kolejną fazą tejże walki będzie przekierowywanie (za pomocą mediów i agentów służb specjalnych pracujących w terenie) społecznego niezadowolenia wywołanego kryzysem na nienawiść wobec kościoła i chrześcijan. Patrzcie, głoszą ubóstwo, a sami opływają w bogactwa; biskupi mają być ostatnimi w materii, a są pierwszymi i dźgają w oczy biedotę swoimi bogactwami; kapłani głoszą moralność a sami są pederastami lub innymi wynaturzonymi ludźmi. 

      Trzeba jednak przypomnieć, że zgodnie z ideą sekularyzacji kościoła, tj. tzw. oddzielenia państwa od kościoła, ludzie kościoła, tj. kapłani, biskupi, kardynałowie nie mogą być wybierani do parlamentu, rządu itp. Ta jawna dyskryminacja zepchnęła tę istotną tkankę narodu do podziemia życia demokratycznego. Od tamtego czasu obie strony, tj. państwo i kościół obiecały sobie nie wtrącać się we własne sprawy. Niestety, podżegający do nienawiści dziennikarze głównie postkomunistycznych gazet, stacji radiowych i telewizyjnych oraz tych ateistycznych rodem z Zachodu, zapomnieli o tym fakcie i podjudzają do nienawiści obywateli, zarówno wierzących, jak i nie wierzących. Po drugie, do takiej publicznej  analizy, licującej z linczem na oczach milionów obywateli, na pewno nie są uprawnieni ludzie, którzy z pewnością nawet nie wiedzą, do czego służy różaniec. To tak, jakby w sprawy Platformy Obywatelskiej zaczęli się mieszać akwaryści lub kominiarze. Zatem sprawy decyzji w samym kościele, winni mieszać się jedynie sami katolicy, nie zaś podjudzający komuniści, czy też ateistyczni liberałowie, poprzebierani za owce, a w rzeczywistości wilki widzące jedynie pieniądz i rząd dusz. Cóż im do tego ? Skąd taka troska o moralność, której sami nie wyznają ? 

      Jeżeli już ktoś jest uprawniony do osądzania kościoła katolickiego, to z pewnością nie ateiści, nie komuniści, a nawet nie kapitaliści-materialiści, a jedynie ludzie kościoła i to wewnątrz niego samego, nie zaś na widoku publicznym, a w zaciszu klasztorów. Po wtóre jaki naród, tacy księża; jaki naród, taki rząd; jakie wychowanie, taka moralność. 

      Niewolnictwo w systemie współczesnym należy mierzyć już nie tyle więzieniami, czy wojnami, zakazem poruszania się, ale przede wszystkim ilością i wysokością zaciągniętych kredytów, importowanych surowców, biedą, bezrobociem, podwójnym opodatkowaniem (na renty oraz  służbę zdrowia), ogólną i programową demoralizacją (liberalne piwne pijaństwo; łapówkarstwo, rozwiązłość), nadmiernym pracoholizmem i wreszcie – uzależnieniem medialnym. Lista wymienionym instrumentów zniewalania całych społeczeństw nie jest pełna, ale wystarczająca, by każdego z nas ustawić w szeregu spłacającym jakieś złodziejskie odsetki, starającym się o zasiłek, lub odprowadzającym kolejny podatek. Władza w komunizmie liberalnym, czyli społecznym kapitalizmie, opiera się nie na wojsku i policji, ale na ciemiężeniu obywateli instrumentami finansowymi oraz na demoralizacji. 

      Chrześcijaństwo, zachowując swoje nieprzejednane stanowisko wobec liberalnych trendów materialistycznych, nie zmieniało się w czasie. Dlatego przetrwało. Psucie ludzi kościoła od wewnątrz to również strategia jego przeciwników. Prawdą jest, że w samym kościele jest już wiele pychy, ale na ten temat powinni wypowiadać się sami jego członkowie na spotkaniach przyparafialnych, w duszpasterstwie, na spotkaniach w trakcie wizytacji biskupich, a nie w TVN, czy nawet TVP.  

      Czytając znaki na Ziemi i Niebie, trudno nie mieć świadomości, że Pan Bóg przystąpił do ofensywy. Niemal sto lat od objawień  fatimskich nie zmieniło ludzkości. Zgnilizna moralna, która stała u progu wybuchu II wojny światowej, odżyła z jeszcze mocniej natężoną siłą. Świat bankierów żydowskich oraz wtórujących im liberalnych sprzymierzeńców nic sobie nie robi z biedy oraz ludzkich cierpień, do których przyczynia się poprzez nieetyczne odsetki.  Wymordowanie setek tysięcy Żydów podczas II wojny światowej nijak się ma do zachowania współczesnych elit żydowskich, w których pracują potomkowie tych wymordowanych. Oczywiście byłoby dużym nadużyciem jednakowe potraktowanie wszystkich współczesnych Żydów, nieraz zasymilowanych z ludnością rdzenną, ale mowa tu przede wszystkim o elicie bankowej, dziennikarzach pochodzenia żydowskiego, naukowcach, lekarzach, biznesmenach oraz politykach.  

      Chrześcijanie wszystkich krajów łączcie się, nie dajcie się podzielić, nie dajcie się zmanipulować przez media i napuścić jeden przeciw drugiemu. Wasz inteligentny przeciwnik gra wami, aby w ostateczności się Was pozbyć w jakiejś kolejnej rewolcie (może przy pomocy Arabów ?), wojnie albo przynajmniej w przewrotnych sposobach, abyście się nie rozmnażali: aborcji, homoseksualizmie i rozwiązłości.

dr Maciej Grzesiowski

 

 

System Miłości promuje miłość, kulturę, wiedzę i rozwój duchowy