 |
 |
|
DUCHOWE PODZIEMIE
DUCHOWE PODZIEMIE
1. Życie duchowe nas, katolików, jest coraz bardziej zeświedczałe zwyczajami
marketingowymi. Ubić interes, wypić, dać we właściwym momencie gadżet, czy
łapówkę, pokazać swoje rozkładające się ciało, pępek itd… Na braci patrzymy
jak na klientów. Ponieważ w byciu w kościele nie dostrzegamy interesu, a
widzimy go w postawach niektórych osób w sutannach, coraz częściej wolimy
spędzać niedziele w świątyniach cywilizacji śmierci: multipleksach, tzw.
galeriach, marketach. A przecież komu wiele dano, od tego wiele żądać będą.
Czyż katolicy w Polsce mało dostali ? Kościoły za czasów komuny, miłość,
nadzieję, wychowanie, dobrą nowinę zmartwychwstania, solidarność.
2. Niestety neofitów w duchu ateistycznej Europy najwięcej jest wśród
katolików. Uwierzyli czczym obietnicom Polski w Europie jak długiej i
szerokiej, mlekiem i miodem płynącej… Jedno z drugim się kłóci, gdyż diabeł
nie lubi się niczym dzielić, tym bardziej dobrem. Co najwyżej uwielbia
klonować zło. Totalitaryzm nierówności katolików i ateistów widać gołym
okiem, choćby w telewizji. W Polsce, w której 90 % ludzi jest ochrzczonych
tylko 10 % programu telewizyjnego dotyka wartości moralnych, właściwych
chrześcijaństwu. Takie telewizje jak TVN, POLSAT, czy Canal+ nie
odzwierciedlają w niczym ducha tego narodu. Można powiedzieć, że są albo
wirtualnym burdelem, albo miejscem zbrodni, albo raju reklamowego, w który
nikt o zdrowych zmysłach albo sercu nie wierzy. Jedynym słowem określającym
„nową edukację” jest DEMORALIZACJA. Przyszłość moja i moich braci pokolenia
młodszych braci Solidarności jest tragiczna, przerażająca i nihilistyczna.
Brak celu. Seks, kariera, zwabienie. Seks (i to byle z kim lub czym),
kariera, pieniądze, wegetacja, przetrwanie.
3. DEMORALIZACJA, KORUPCJA, BEZROBOCIE oraz KREDYTOWANIE i biedoty to
żywioły zła. Także żywioły przeciwne małej, średniej i jakiejkolwiek
przedsiębiorczości. Gdyby katolicy byli troszkę bardziej mniej złodziejami,
rozpustnikami, pijakami, niewiernymi mężami czy żonami, mniej wyliczonymi
przedstawicielami handlowymi, mniej wyciągającymi po łapówkę lekarzami….
Demoralizacja rozbija wspólnotę czyni nas indywidualistami, hedonistami,
których łączy seks i interes, czyli NIC. Brak w tym wszystkim Miłości.
Korupcja uczy kolaboracji bez względu na przekonania moralne. „Warto” je
porzucić dla kariery, stanowiska w firmie, czy radzie nadzorczej. Zaciąganie
kredytów czyni ludzi niewolnikami nowej ery. O niczym nie myślą, jak tylko
dorobić, zarobić, oszukać, ukraść, lub - aby spłacić ratę karty kredytowej.
Karty kredytowe są jednocześnie nowoczesną formą szpiegowania
obywateli-klientów. Jest w nich zawarta trajektoria życia, bywania
obywateli. Łatwiej zatem banki i korporacje mogą odnajdywać słabe punkty
katolików Polaków. Łatwiej infiltrować, może nawet inwigilować. Te trzy
elementy nowoczesnego panowania nad narodami świata są charakterystyczne dla
władzy korporacji globalnych: DEMORALIZACJA=DZIEL; KORUPCJA=RZĄDŹ;
KREDYTOWANIE=OKUPUJ; BEZROBOCIE=WALCZ PRZECIW (a nie solidaryzuj się).
4. Duchowa pustka jest wielką dziurą dla wspólnotowego życia religijnego.
Wspólnoty topnieją, bo muszą topnieć, gdyż hedonizm to rodzaj raka.
Indywidualizm bez wartości nic nie znaczy. Przypomina zbłąkaną owcę niż
charyzmatycznego Pasterza. Świat globalnej wioski zindywidualizowanych
hedonistów jest tragedią. Podzielonych przez demoralizację, okupywanych
kredytami, spowinowaconych z katami bezrobotnych poprzez korupcję;
bombardowanych strachem przed bezrobociem i utratą egzystencji.
5. Duchowe podziemie zaczyna być faktem. Otóż presja proletariatu
menadżerskiego na resztę społeczeństwa sprawia, że ludzie nizin boją się
wyrazić inne zdanie niż GAZETA WYBORCZA. Dominuje konformizm, lęk i fasada
dobrej miny do bardzo złej gry. Gry bez szlachetności. Bez widma wartości i
miłości. Jedynym miernikiem etyki jest efektywność (lichwa), albo większość
społeczna. Zdemoralizowana większość społeczna na szczęście odrzuci (np. w
europejskiej konstytucji) Boga, ale Go nie przegłosuje. Myślę, że jeśli
demoralizacja i telewizyjny burdel będą postępować takim oto tempem i
bezkrytycznym przyzwoleniem HIERARCHÓW KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO to możemy
doczekać się europejskiej wersji TSUNAMI. Krew ojców naszych, powstanie
warszawskie, wcześniej listopadowe, styczniowe, powstania śląskie, czy
wielkopolskie poszły na marne? Za kilka srebrników uwłaszczenia? Nie jestem
Bogiem, lecz wiem, że Bogu zależy na każdej duszy: lesbijskiej,
pedofilskiej, złodziejskiej, oszczerczej, czy kłamliwej. Będzie mój Bóg
robić wszystko, by Aniołowie Dobra nie zniszczyli tak dokładnie, jak to
sobie założyli, istnień przeznaczonych do życia w innym niż Ziemia raju. Bo
raju tu nie ma, i nigdy nie będzie. Jeszcze Polska nie zginęła, póki my –
katolicy żyjemy. Co nam obca – Jehowa, Talmud, Koran czy Mormoni – wzięła –
modlitwą odbierzemy. Więcej krwi za Wolność Waszą i naszą nie oddamy !
dr Maciej Grzesiowski
|