System Miłości 




Dr Maciej Grzesiowski
pisarz, poeta, filozof,
wykładowca ekonomii


LECH KATYŃSKI


13.04.2010

Las Katyński
dobry czy zły -
drzewa jak w Polsce,
wiatr jak w Polsce
ziemia.
Już na jesieni
deszcze obmyją tuleje i jar
po skrzydłach aniołów
A potem
śnieg zmrozi naszą upartą pamięć
z której
nienawiść czy przebaczenie.
Las Katyński gubi zimę
wyzwala dusze z ciał
uparcie je więżących,
stąd najbliżej
Nieba, prześwit, krótsza droga,
krew i woda dla matki,
duch dla Ojca.
Wyrok boski czy ludzki -
las to tylko szumiący a
niemy
znów zachowa tajemnicę dla swego
konfesjonału
Dla nas mową jego muzyka
najwrażliwszych igieł
cisza mogił
głos wypatrujących jutra ptaków
czy odlot, czy przylot, czy gniazdo.
Morze pielgrzymów jak krople
deszczu
podlewających ziemię z krwią.
Krew i Woda
są jak herb Miłosierdzia
co w swoją wigilię
wylało sierp najczystszego światła
w głębokim rzędzie drzew
by na wstędze przeistoczenia
wchłonąć ogniki dusz
polskich aniołów
z ich Archaniołem.
Krew Polaków i łzy Boga
tych sprzed siedemdziesięciu lat
i tych sobotnich
co uzupełnili kordon chórów ponadwiekowych
wraca do Polski
z Lasu Katyńskiego -
zwraca jej polskość
tej co się wyzuła z sandałków patriotyzmu
w ludzie karmiącym
nie siebie lecz kieszenie.
Zginęli,
jak motyle rozpłynęli się we mgle.
I nikt ich już nie złożył.
Las Katyński.
Szum jego słyszysz.
Wybrzmiewa między koronami
imiona istnienia
ryje w sercach
graweruje
cierpieniem
W końcu objawił i nałożył koronę
Temu, co spieszył i w lot
został ich królem.
Nie są już osieroceni.
W lesie katyńskim.
Spoczął.
Ich król.
Nasz król.
Lech Kaczyński.

Maciej Grzesiowski