|
|
|
|
Wszystkim zatrzymanym wróć do sieci nie roztrząśniętych myśli do wulkanów czynnych całą dobę, do papierowych twarzy, rąk nie oryginalnie zastępujących skrzydła, w cieniu lustra Boga pobitego przez łzy wyniosłość głębokiego kanionu, zniżyć się wejść pod blat Nieznanego, a na końcu przez tunel zmarłej szyszki, odgadnąć nitkę przez kogo pociąganą, przez Kogo ................................................................ kuli się śnieg dusz nad rzeką obsypanej grudą odejścia czaszy Wiosny, czy tak koniecznie zabranej Zimom w czarnych nastrojach wróć do skinienia płaskowyżu Boga do nizin Jego oczu, stamtąd jak snop pioruna powiedz czy się zadomowiłeś w swoim wiecznym wędrowaniu sobota, 1.05.1999 r. Maciej Grzesiowski |