System Miłości 




Dr Maciej Grzesiowski
pisarz, poeta, filozof,
wykładowca ekonomii


Wszystkim zatrzymanym

10

Darkowi Wasilewskiemu

Melodramaty
one jeszcze muszą być.
Są jak gołębie rozdarte między autobusami.
Cicho przeżywają niepamięć gatunku
Nurzając się na motylej trampolinie
Chcą zeskoczyć z nieba na ziemię

Myśl o wielu.
Jakbyś wiosłem zbawiał wodę.


11

Piotrowi Karwackiemu

Oczy psa.
W imieniu Nieba.
Są wodą, między wierzchołkami beznadziei.

w nich dojrzysz
Swoje szczególne Tak
Kiedy kamień odrzucałeś.

nie daj się bogom
są jak wata cukrowa
często pod Kościołem

idź, może z dzieckiem,
żoną
uśmiechaj się jak do Siebie
wtedy mów coś zasłyszał.


12

Mirkowi z Sobótki

Przychodzę Ci mówić
o Twoim powrocie.
W Imieniu Nieba.
Sen wyjrzały zza powiek
Wzgórza Partyzantów.

Wejście maleńkie
Jak snopek światła
Nabijany widłami, kiedy zgryźć nie możesz,
Powiązany sznurem twych grzechów.

Rozogniony iskierką.
Przystrajasz się w Wulkan.

W czyim Ręku

13

Eli i Mirkowi

Śnimy Ci się w imieniu Nieba.
W imieniu Twojego Nieznanego.
Wychodzisz ze skorupki jak za młodu
dusza stara
przeżarta, pocerowana dżinsową
łatką
wychodzisz do nas na
Chwilkę
na promień fluidu
przeskakujesz jak zajączek
różne ciężkie czasy
i nigdy nie pamiętasz
fabuły odpocznienia

otwierając powieki
jakbyś
zamykał drzwi.


14

Mario z Brna

Przychodzę do Ciebie aby rozmawiać.
Synu Pozdrowienia.
Z Nieba.

Przychodzę zamienić tych parę
słów
rozmawiać z Tobą Wolnym.
Tym który wygląda
przez dziurkę
od Klucza

a ten, który przygnieciony
gratami wieków
w piwnicy twej podświadomości

ten niech czeka
na więcej od tego
który okiem widzi Jasność
niech wpuści ją

do wnętrza
jak rzekę


15

Obcującym Świętym

Schodzicie nierejestrowani.
Wpadacie jak po ogień szerszeniom
nieść ulgę.
Podsyłacie obrazki do kolorowania

a w swych izdebkach modlicie się
by Bóg Rozkoszy nie zabierał
modlitw o zdrowie


16

Czesławowi Miłoszowi

Jeżeli jestem odpowiedzialny,
To za wszystko.
Za pomstę do Nieba
gdy brakuje argumentów.
Za pory roku
epileptycznie natrętne do złudzenia.
Za cienie ludzi na Wschodzie i w Afryce.
Za niemądrość polityków i garbatych.
Za Boga pośród nas:
Niewidzialnego.
Za diabła i jego posłów:
dotykalnych.

Za miliony letnich.


17

Witkowi Lwowowi

Upominamy Cię w Imieniu Nieba.
Tu się już tylko pracuje.
Sercem.
Bez bicia.
Nie ma ornamentów bez duszy.
Dusze jak ornamenty.
Bez szat.
Nagość jest Piękna.
Twój bezwstyd, gdyby nie był
poruszany sznurkami pajaca,
Tutaj
głosiłby ewangelię
jak pędzel Malarza


18

Anicie i Czarkowi

Więcej grzechów nie pamiętam.
Za wszystkie serdecznie żałuję
a jutro zgrzeszę budząc się na patelni
jak jajo odebrane kurze.
Oto niemożność stała się prawem
śmierć ożywiliśmy iluzją głębin
roztwieramy bramy filozofii
dopisujemy nowych buntów teorię
doszywamy welon i wstążki w rękę różę
dajemy

i palcem kręcąc (jak na wesołym
miasteczku)
wychowujemy dzieci
gonimy do szkół
musztrujemy szczoteczkami do zębów

nagradzamy pistoletem na wodę


19

Stasi Meszyńskiej

Tęsknimy za Tobą w imieniu Nieba.
Ty się naużerasz z guzikami u koszuli.
Ty się namęczysz przetykaniem
rur w wannie.
Stoimy jak woda łatwa
bo przenikająca bez powodzi.
Wolicie czystość łączyć z rozkoszą.
Jak Anieli
którzy pospadali jak jabłka
gdy Bóg mocniej westchnął.
Może już czas więcej o Was:
Może w kartezjańskim rozmyśleniu
kiedy lot ptaka siadającego
na sklepieniu nieba i budki w lesie
nie nazywacie grawitacją upadku
lecz unoszeniem duszy,
to wiedzcie że jest to
niedopasowany płaszcz na ciało
które by nie istniało
gdyby naprawdę istniało.
Tak jak Bóg jest Bogiem
a nie jak Bóg.


20

Karolowi Wojtyle

Zgaś czyściec.
Gdy Cię okradną albo
choroba dopadnie jak wygłodniały
zwierz.
Nie oponuj.
Lęk nieprawdziwy.
To przychodzą Wasi Przyjaciele

Schodzą z obrazów i fotografii
wygniecionych przez Niepamięć.

Wrzące oczy Owieczki
Modlą się o spalenie wydmuszki
 

Maciej Grzesiowski