Historia kontaktów BILLY’EGO MEIERA z inną cywilizacją.
Film oryginalny
SM
UFO Z
PLEJAD
VI KONTAKTY BILLY’EGO Z
POZAZIEMSKIMI INTELIGENCJAMI
AUTOR - GUIDO MOOSBRUGGER
Życiorys Billy'ego jako łącznika
rozpoczął się w roku 1942, kiedy miał zaledwie 5 lat. Pierwszą istotą
pozaziemską i równocześnie pierwszym jego mentorem był dziadek Semjase, sędziwy
rodowity Erranin imieniem Sfaath, który jak każdy śmiertelnik musiał w końcu
odejść z tego świata. Po jego śmierci kontakty z Billym przejęła kobieta o
imieniu Asket, która po raz pierwszy skontaktowała się z nim 3 lutego 1953 roku.
W naszym posiadaniu znajduje się jej zdjęcie, które wielokrotnie było
publikowane w prasie (patrz zdjęcie nr 5) — czasami mylnie jako zdjęcie Semjase.
Asket pochodzi z sąsiedniego wszechświata DAL, który jest równoległy lub jak to
woli, bliźniaczy w stosunku do naszego zwanego przez nich DERN. Oba powstały
mniej więcej w tym samym czasie. W tym miejscu nasuwa się pytanie, co ma ona
wspólnego z Plejadanami. Otóż Plejadanie oraz cywilizacja, do której należy
Asket, mają wspólnych przodków, którzy wywodzą się z systemu Wegi w
gwiazdozbiorze Lutni. W czasie minionych milionów lat starożytni Weganie-Liranie
rozprzestrzenili się po kosmosie docierając nawet do sąsiedniego wszechświata
nazwanego przez nich DAL (nie ominęli również Ziemi, gdzie część z nich
osiedliła się przed dziesiątkami tysięcy lat; ich potomkowie żyją wśród nas po
dziś dzień). Po 11 latach, w roku 1964, kontakty te — przeważnie osobiste —
ustały.
Życie w tym czasie było dla Billy'ego ciężkim okresem nauki, podczas którego
musiał zdobyć mnóstwo doświadczeń i poszerzyć swoją wiedzę. Po przyswojeniu
sobie różnych umiejętności oraz ogromnej wiedzy, zajął się doskonaleniem
telepatii duchowej oraz własnym rozwojem duchowym.
Po jedenastoletniej przerwie w jego życiu pojawiła się kolejna kobieta z gwiazd
— Semjase — która zapoczątkowała nową fazę kontaktów. Było to 28 stycznia 1975
roku. Dzień ten może być traktowany jako właściwy początek jego misji. W tym
trwającym również 11 lat okresie oprócz Semjase kontaktowali się z nim także
inni Plejadanie z planety Erra: Quetzal, Ptaah, Pieją, Elektra, Hjlaara, Solar i
Jsodos — a także od czasu do czasu przedstawiciele innych ras, jak na przykład
ciemnoskóra Menara, żółtoskóra Taljda, przyjaciółka Menary Alena, Rala i inni.
28 stycznia 1986 roku kontakty Semjase z Billym zostały zgodnie z planem
zakończone.
Dalsze kontakty z nim miały być kontynuowane wyłącznie na drodze telepatycznej
przez Asket i jej pomocników, lecz ze względu na jego zły stan zdrowia stało się
to niemożliwe. W tym czasie dochodziło do sporadycznych kontaktów osobistych,
lecz miały one bardzo ograniczony charakter. Gdy jego zdrowie poprawiło się i
ustabilizowało na tyle, że mógł ponownie podjąć kontakty telepatyczne,
Plejadanie postanowili nawiązać je na własną rękę w miejsce planowanych
kontaktów z Asket. Od tego czasu trwają one nieprzerwanie.
Jego kontakty z istotami pozaziemskimi można podzielić na 3 rodzaje:
1. Kontakty osobiste.
2. Kontakty telepatyczne.
3. Inspiracje ze strony bardzo wysoko rozwiniętych form bytu.
1. Kontakty osobiste Billy'ego
Każdy osobisty kontakt z nim był zawsze zapowiadany telepatycznie. Niezależnie
od tego miał on prawo do samodzielnego kontaktowania się z Plejadanami, zarówno
w sytuacjach podyktowanych względami osobistymi, jak i dobrem misji. Istniało
wiele sposobów doprowadzania do tego typu kontaktów, które stosowane były w
zależności od okoliczności.
1.1. Możliwość pierwsza
Billy otrzymywał drogą telepatyczną od istot pozaziemskich precyzyjne dane o
miejscu i czasie planowanego spotkania. Jeżeli miejsce to znajdowało się w
niewielkiej odległości od jego domu, to zazwyczaj udawał się tam pieszo. W innym
przypadku używał własnego pojazdu (motorower, samochód, traktor) lub prosił
kogoś ze znajomych, aby go tam zawiózł. Odcinek od drogi do miejsca lądowania
statku kosmicznego pokonywał pieszo. Zgodnie z wolą Plejadan osoby towarzyszące
mu musiały czekać na niego do czasu jego powrotu w samochodzie lub w jego
pobliżu.
1.2. Możliwość druga
Jeżeli z jakichś względów niemożliwe było wcześniej dokładne ustalenie miejsca
spotkania, dokonywany był tak zwany losowy wybór drogi. Przekaźnik telepatyczny
będący elementem wyposażenia statku prowadził go wówczas na miejsce spotkania,
przekazując mu po drodze dane dotyczące kierunku jazdy.
Te dwie pierwsze możliwości były najczęściej stosowane w pierwszych latach
trwania jego kontaktów z Semjase, gdy mieszkał jeszcze w Hinwil. Plejadanie
wybierali wówczas na miejsce lądowania ukryte leśne polany lub trudno dostępne
odludne miejsca położone zwykle w niewielkiej odległości od jego domu.
Najdłuższy odcinek, jaki przyszło mu w owym okresie pokonać, wynosił aż 70
kilometrów. Najczęściej używanym przezeń środkiem lokomocji w tym czasie był
motorower.
Lądując statek najczęściej nie osiada na ziemi, lecz unosi się nad nią swobodnie
na wysokości 2-3 metrów. Jeżeli dana osoba chce wejść do niego, wówczas staje po
prostu pod otwartym lukiem wejściowym znajdującym się w środku jego dolnej
części, po czym winda grawitacyjna unosi ją do góry. Po wjechaniu do wnętrza
statku luk zamyka się automatycznie. Chcąc wydostać się na zewnątrz wystarczy
stanąć w obrębie szybu grawitacyjnego, po czym strumień transportujący opuszcza
daną osobę na powierzchnię ziemi.
Rozmowa podczas trwania kontaktu rzadko miała miejsce na wolnym powietrzu, na
przykład na trawie lub podczas spaceru. Zwykle odbywała się wewnątrz statku,
który przeważnie unosił się nad ziemią kołysząc się na boki.
1.3. Możliwość trzecia
Zupełnie inną, stosowaną dość często, a obecnie prawie wyłącznie, metodą przez
Plejadan i ich sprzymierzeńców jest kontrolowana teletransmisja (teleportacja)
przy pomocy teletransmitera (teleportera). Wykorzystywana jest ona w dwóch
wariantach:
a) Billy jest transmitowany z dowolnego miejsca na pokład statku kosmicznego
lub odwrotnie w wybrane miejsce na łące, ulicy lub bezpośrednio do swojego
gabinetu.
b) Plejadanie sami transmitują się do gabinetu Billy'ego lub w inne miejsce ze
swojego statku, który niewidoczny unosi się w pobliżu. Powrót odbywa się tą samą
drogą. Jest to zdecydowanie najprzyjemniejsza metoda przemieszczania się, bowiem
Billy nie musi odbywać długich wędrówek, aby spotkać się ze swoimi pozaziemskimi
przyjaciółmi.
(Przykłady tego typu transmisji opisane zostały w rozdziale VII „Dzienne
demonstracje Plejadan").
Jeśli chodzi o porę i czas trwania kontaktów osobistych, można je określić
przymiotnikami „dowolna" i „nieokreślony". Nigdy też nie było określonego
terminarza spotkań, w związku z czym zdarzało się, że przez kilka tygodni nie
było ani jednego kontaktu, podczas gdy innym razem w ciągu krótkiego okresu
czasu następowało ich kilka. Pozaziemscy goście pojawiali się i pojawiają nadal
o dowolnej porze dnia i nocy bez żadnych wcześniejszych ustaleń, w zależności od
tego, jak im pasuje. Czas trwania kontaktów wahał się od 15 minut do —
najczęściej — l godziny. Niekiedy z uwagi na specyficzne okoliczności trwały one
nawet kilka godzin.
Oprócz tych kontaktów Billy uczestniczył w trzech podróżach w głąb wszechświata,
z których najdłuższa trwała 5 dni.
2. Co się dzieje, gdy łącznikowi towarzyszy inna osoba?
Jeżeli łącznikowi towarzyszą inne osoby, wówczas przekaźnik telepatyczny
rejestruje ich obecność i nie będąc przystosowanym do ustalania, czy są one
usposobione przyjaźnie, czy wrogo, wyłącza się automatycznie w odpowiedniej
odległości od miejsca kontaktu. Jest to sygnał dla pilota statku, że musi
przeprowadzić ogólną analizę myśli tych osób, aby ustalić ich nastawienie.
Jeżeli jej wynik jest pozytywny, wówczas przekaźnik telepatyczny kontynuuje
prowadzenie łącznika do miejsca lądowania statku, gdzie następuje kontakt. Osoby
towarzyszące muszą jednak czekać na jego powrót w odpowiedniej odległości.
Poszczególne osoby sprawdza się z reguły tylko raz, ponieważ fale mózgowe
człowieka są jak linie papilarne. Ich wzorce wprowadzane są do przekaźnika
telepatycznego, który wie dzięki temu od razu, jakiego rodzaju osoba towarzyszy
łącznikowi. Czasami osoby badane wcześniej poddawane są ponownej kontroli, kiedy
zachodzi podejrzenie zmiany ich nastawienia.
Kiedy za łącznikiem udającym się na spotkanie podążają skrycie nieznane osoby
lub któraś z osób mu towarzyszących nie budzi zaufania, wówczas istoty
pozaziemskie odwołują spotkanie lub przenoszą je w inne miejsce. Jeżeli jednak
towarzyszą mu osoby przyjaźnie usposobione, wówczas kontakt z nim jest
podejmowany.
3. Co widzą i słyszą osoby towarzyszące?
Chociaż Plejadanie starają się ukrywać swoją obecność, to jednak od czasu o
czasu można usłyszeć odgłos ich statku podczas lądowania lub startu, lecz tylko
w chwilach wyłączenia ekranu ochronnego. Czasami można go również w tych
momentach dostrzec. Najmniejsza odległość, z jakiej udało się je zaobserwować
osobom postronnym, wynosiła 500 metrów. Lądujących nocą statków nie da się
zauważyć, nawet jeżeli mają wyłączone ekrany ochronne, ponieważ przyziemiają się
zwykle na leśnych polanach lub innych miejscach stanowiących naturalne kryjówki.
4. Środki bezpieczeństwa stosowane podczas kontaktów
Zapobieganie jest lepsze niż leczenie — to powiedzenie ma zastosowanie również u
Plejadan. Nic więc dziwnego, że przyziemiony statek otaczają dwa ekrany
ochronne. Jak już wcześniej wspomniałem, ekran zewnętrzny rozpościera się w
odległości około 500 metrów od statku i sprawia, że osoba zmierzająca w jego
kierunku — świadomie lub nie — zmuszona jest krążyć wokół niego, nie mogąc się w
żaden sposób przedrzeć przez tę niewidoczną i niewyczuwalną barierę.
Drugi ekran, wewnętrzny, rozpościera się w odległości około 100 metrów od statku
i stanowi dodatkowe, jeszcze skuteczniejsze, zabezpieczenie, w przypadku gdyby
komuś udało się przeniknąć przez ekran zewnętrzny. Jest niczym niewidoczny mur i
jest nie do sforsowania nawet przy użyciu ogromnej siły. Wystrzeliwane w jego
kierunku różnego rodzaju pociski wnikają weń najdalej na głębokość 30 metrów, po
czym są odrzucane z powrotem, jak gdyby odbijały się od gumowej ściany.
Statki Plejadan wyposażone są również w specjalne ekrany ochronne chroniące je
przed wybuchami bomb jądrowych.
Statki te są w stanie latać również całkowicie bezdźwięcznie oraz być całkowicie
niewykrywalne przez jakiekolwiek ziemskie urządzenia lokalizacyjne, jeżeli wokół
nich włączone są odpowiednie ekrany ochronne.
5. W jakim języku prowadzone są rozmowy podczas kontaktów?
Wszystkie rozmowy Billy'ego z jego pozaziemskimi przyjaciółmi prowadzone są w
języku niemieckim i to niezależnie od tego, czy jego partner zna ten język, czy
nie. Nieznajomość tego języka przez któregokolwiek z Plejadan nie jest żadną
przeszkodą w porozumiewaniu się z nim, ponieważ w takich sytuacjach używają oni
translatora. To urządzenie tłumaczące umożliwia bezbłędne porozumiewanie się w
języku niemiecku lub każdym innym, pod warunkiem że w jego pamięci zakodowane są
odpowiednie dane. Ma ono wielkość paczki papierosów i może być noszone przy
pasku. Działa bez zarzutu, dzięki czemu jego użytkownik może się skutecznie
komunikować w dowolnym języku, o którym nie ma nawet zielonego pojęcia.
6. Przekazywanie zapisów rozmów
Większość rozmów, które Billy prowadził z Plejadanami i ich sprzymierzeńcami, a
także innymi formami bytu, zarówno osobiście, jak i telepatycz-nie — począwszy
od 28 stycznia 1975 roku do chwili obecnej — zebranych jest w tak zwanych
Sprawozdaniach ze spotkań. Pominięto w nich tylko te, które nie są przeznaczone
do wiadomości opinii publicznej, że względu na to, że dotyczą spraw wewnętrznych
lub osobistych. Od 1978 roku są one drukowane i udostępniane szerszemu ogółowi.
Sposób, w jaki są sporządzane, jest bardzo nietypowy i nie ma swojego
odpowiednika na naszej planecie. Każdy zapewne w tym miejscu pomyśli, że ustna
rozmowa podczas osobistego kontaktu była nagrywana na jakimś urządzeniu
magnetofonopodobnym, a następnie utrwalana dodatkowo w formie pisemnej. Nic z
tych rzeczy. Aby zapewnić absolutną wierność, Plejadanie używają przyrządu
przekazującego, który z materialnej podświadomości pozaziemskiego partnera
rozmowy wywołuje dokładną jej treść i następnie przekazuje ją telepatycznie
Billy'emu. Aparatura ta przekazywała mu owe telepatyczne impulsy tylko wtedy,
gdy pozaziemski partner, z którym prowadził wcześniej rozmowę, znajdował się w
jego pobliżu, w związku z czym stale musiał przestrzegać rozkładu zajęć istot
pozaziemskich.
Nieco później Quetzal skonstruował znacznie lepsze urządzenie przekaźnikowe,
które pozwalało Billy'emu rejestrować rozmowy niezależnie od obecności jego
partnerów w jego bliskim sąsiedztwie. Nie muszę chyba wyjaśniać, że było to
znaczące usprawnienie, gdyż Billy mógł teraz w dowolnym momencie wywoływać z ich
pamięci zgromadzone w nich treści rozmów, niczym z pamięci komputera,
niezależnie od tego, czy mieli oni w danym momencie czas, czy nie.
Przesyłane telepatycznie impulsy Billy odbierał początkowo w formie obrazów,
które następnie tłumaczył na zwykły język i zapisywał na maszynie do pisania.
Początkowo używał do tego celu zwykłej maszyny mechanicznej, ale później
otrzymał elektroniczną i „przesiadł" się na nią. Właśnie wtedy Quetzal dokonał
kilku zmian w urządzeniu przekaźnikowym oraz maszynie. Od tego momentu prędkość
przekazu telepatycznego mogła być zwiększana lub zmniejszana w zależności od
woli Billy'ego. Wraz z tym usprawnieniem jego wydajność wzrosła do 100 procent,
co oznacza, że mógł pisać z prędkością, na jaką pozwalała konstrukcja maszyny.
Szybkość, z jaką pisał, dochodziła do 1200 uderzeń na minutę (20 na sekundę) i
to palcami jednej ręki, co z całą pewnością kwalifikuje go do zapisu w Księdze
Rekordów Guinessa! To niezwykłe tempo pisania było możliwe dzięki wspaniałemu
urządzeniu skonstruowanemu przez Quetzala. Poza tym należy zauważyć, że Billy
nie pisze, tak jak się to robi normalnie, gdyż kryje się za tym pewien trik
polegający na tym, że cały ten proces znajduje się pod kontrolą materialnej
podświadomości, która zgodnie ze swoją naturą reaguje znacznie szybciej niż
świadomość materialna. To ona steruje ruchami palców podczas pisania. Ten
superszybki sposób pisania ma jednak również dość istotne wady. Zdaniem Quetzala
l minuta telepatycznego przekazu i pisania na maszynie odpowiada 23 minutom
normalnego pisania z udziałem świadomości, czyli ł godzina — 23 godzinom.
Przeciętny człowiek nie byłby w stanie znieść tak ogromnego wysiłku, lecz w
przypadku Billy'ego nie jest to problemem ze względu na jego ogromne zdolności
regeneracyjne. Wypowiadając się na ten temat, Quetzal powiedział:
- Tak intensywna praca niszczy nie tylko system nerwowy, lecz również siły
fizyczne i psychiczne, czego objawem jest silne zmęczenie, apatia, zmiana
karnacji oraz marszczenie się skóry na twarzy. Bardzo często, zwłaszcza w
przypadku bardzo długiego przekazu, po około 2 godzinach mogą pojawić się objawy
wycieńczenia.
Prawdziwość tej wypowiedzi może poświadczyć wielu świadków - przede
wszystkim członkowie rodziny Billy'ego.
Ze względu na nadwyrężenie jego zdrowia 31 października 1984 roku musiano
przerwać normalne przekazywanie rozmów, które wznowiono dopiero po pięciu
latach, 17 listopada 1989 roku, kiedy jego stan znacznie się poprawił. W
międzyczasie Billy rejestrował je jedynie sporadycznie.
Obecnie rejestrowanie jego rozmów odbywa się jednak z pewnym ograniczeniem, to
znaczy bez owego dodatkowego urządzenia przy maszynie do pisania.
7. Dlaczego teksty przekazywane telepatycznie zawierają nawyki językowe
Billy'ego?
Odpowiedź na to często stawiane pytanie znajduje się w poniższej wypowiedzi
Quetzala:
- Rozmowy ze spotkań przekazywane są Billy'emu w postaci symboli, które tłumaczy
on następnie na język niemiecki, co sprawia, że każdy taki zapis przesiąknięty
jest jego stylem wypowiedzi.
Gdy pozaziemska istota wypowiada na przykład zdanie: „Zdarzenie to było, przed
wieloma laty które się rozegrało" — to w tłumaczeniu Billy'ego brzmi ono: „Było
to zdarzenie, które rozegrało się przez wieloma laty". Ten przykład pokazuje, że
w trakcie przekładu nigdy nie można oddać dosłownego znaczenia danego słowa bądź
zwrotu. Przekład z jednego języka na inny oznacza logiczne przekształcanie słowa
lub zdania, to znaczy przekształca-nie-tłumaczenie pojęciowe. Właśnie na tym
polega praca Billy'ego jako translatora. Jej należyte wykonywanie jest możliwe
tylko dzięki temu, że posiada on logicznie myślący umysł i właściwie rozpoznaje
fakty i zdarzenia.
8. Mechanizmy niszczące
Wybierając się w podróż Plejadanie zabierają ze sobą różne narzędzia i
przedmioty. Niektóre z nich pozostawione na planetach zamieszkałych przez istoty
stojące na niższym poziomie rozwoju mogłyby stanowić dla nich zagrożenie, w
związku z czym wszystkie one wyposażone są w mechanizm niszczący.
Jeżeli podczas ich pobytu na przykład na Ziemi trafią one w niepowołane ręce lub
po prostu zginą, wówczas zainstalowane w nich specjalne mechanizmy spalają je na
popiół. Ich zapłon jest włączany zdalnie przez tak zwane nośniki impulsów. Powód
instalowania tych urządzeń zabezpieczających jest bardzo prosty. Chodzi
mianowicie o to, aby te przedmioty nie trafiły do rąk przedstawicieli
cywilizacji stojących na niższym poziomie rozwoju ewolucyjnego, gdyż
posługiwanie się nimi mogłoby być dla nich tragiczne w skutkach.
Ewolucja ludzkości i innych cywilizacji nie powinna postępować zbyt szybko, gdyż
mogłoby to doprowadzić do pominięcia bardzo istotnych jej etapów. Można to
porównać na przykład do próby przeskoczenia przez ucznia jakiegoś okresu nauki,
co z cala pewnością przyniosłoby szkodę dla całej jego edukacji. My, Ziemianie,
powinniśmy być szczególnie wyczuleni na wszelkie nowe wynalazki ze względu na
naszą skłonność do wykorzystywania ich w pierwszej kolejności do celów
wojennych. Mając to na uwadze, nietrudno zrozumieć intencje Plejadan, aby nie
udostępniać nam i innym prymitywnym cywilizacjom swoich zaawansowanych narzędzi.
Większość urządzeń wyposażonych w mechanizm niszczący wykonana jest z tworzyw
sztucznych jak na przykład urządzenie ostrzegawcze.
9. Urządzenie ostrzegawcze
Oto fragment 62 rozmowy Billy'ego z Semjase:
BILLY: Co to za biała rzecz?
SEMJASE: To urządzenie ostrzegawcze.
BILLY: To znaczy...?
SEMJASE: Jest to urządzenie, które cichym dźwiękiem sygnalizuje nam, że
ktoś się do nas zbliża.
BILLY: Domyślam się, że jeśli je zgubisz, to jesteś załatwiona, tak?
SEMJASE: W żadnym wypadku, ponieważ zawsze mamy przy sobie drugie, o
tutaj w pasie... widzisz?
BILLY: W porządku, zażyłaś mnie. Czy mogłabyś mi pokazać, jak je
niszczysz?
SEMJASE: Oczywiście, jeżeli to ma posłużyć poszerzeniu twojej wiedzy.
Spójrz, rzucam je na ziemię... stań tutaj z boku! A teraz tu... widzisz ten
pas... jeśli przyciśniesz te przyciski, to urządzenie ostrzegawcze spali się
samoistnie zmieniając się w brejowatą brunatnoczarną masę. Patrz na nie i
naciśnij te dwa przyciski.
BILLY: [Naciskając je] Bajeczne. Ta rzecz faktycznie się pali. Czy
naprawdę zamieni się w popiół?
SEMJASE: Oczywiście!
BILLY: Czy mogę dostać te resztki? Chciałbym je poddać analizie.
SEMJASE: Oczywiście, ale potem zniszcz wszystko. Jednak nie dotykaj tego
przed upływem półtorej godziny, ponieważ przez ten czas działa jeszcze
promieniowanie niszczące.
BILLY: W porządku. Czy nie boisz się, że nasi naukowcy mogliby znaleźć w
tej pozostałości coś ważnego?
SEMJASE: Takie prawdopodobieństwo jest znikome. To tworzywo, to znaczy
jego skład, nie jest znane na Ziemi. Musimy się już pożegnać, właśnie słyszę na
ulicy czyjeś głosy.
BILLY: Zdaje mi się, że i ja je słyszę. Cześć i wracaj jak najprędzej.
SEMJASE: Postaram się. Powodzenia, przyjacielu, i pozdrów wszystkich ode
mnie.
Podobnie jak w przekaźniku telepatycznym również w tym urządzeniu można
zakodować wzorce fal mózgowych zaprzyjaźnionych osób. Osoby, które się do nich
zbliżały, zostały właśnie zidentyfikowane jako przyjaciele.
10. Kontakty telepatyczne
Oprócz kontaktów osobistych między Billym i jego pozaziemskimi przyjaciółmi od
czasu do czasu mają również miejsce rozmowy za pośrednictwem telepatii, lecz nie
tej zwykłej, ale duchowej, która jest znacznie trudniejsza. Obecnie na Ziemi
potrafi się nią posługiwać bardzo niewielu ludzi, którzy jednak nie ujawniają
nikomu tej umiejętności. Nic więc dziwnego, że opanowanie tej skomplikowanej
formy komunikacji zabrało Billy'emu kilkanaście lat, to znaczy przypomnienie jej
z poprzednich inkarnacji.
Do prowadzenia telepatii duchowej niezbędna jest nadzwyczajna koncentracja,
dlatego też Billy zawsze w takiej sytuacji zaszywa się w swoim gabinecie, aby
tam oddawać się jej w spokoju i skupieniu. Co ciekawe, absolutnie nie
przeszkadza mu w tym muzyka płynąca z radia, nawet głośna, natomiast inne rzeczy
uważane normalnie za nie zakłócające spokoju, jak na przykład impulsy wysyłane
przez ludzi, okazują się bardzo dokuczliwe. Gdy Billy prowadzi kontakt
telepatyczny, na drzwiach jego gabinetu zawsze wisi tabliczka: „Proszę nie
przeszkadzać". Hałasy o normalnym natężeniu zwykle nie przeszkadzają mu, ale gdy
przekroczona zostanie określona granica, ich następstwa mogą być czasami
niebezpieczne. Na przykład gdy dziecko zastuka w drzwi gabinetu jakimś twardym
przedmiotem. Takie zakłócenie wywołuje zwykle przerwę w pracy, ale nie tylko.
Pamiętam, jak pewnego dnia Billy wybiegł ze swojego gabinetu jak poparzony
uskarżając się na niesamowity ból głowy. Musiał oczywiście natychmiast przerwać
kontakt. Jego niedyspozycja trwała przez dwa dni, aż do chwili ustąpienia tego
dokuczliwego bólu.
Jak już wspomniałem, inicjatywa przeprowadzenia spotkania z reguły wychodzi od
istot pozaziemskich, lecz jak od każdej reguły również i tutaj istnieją
odstępstwa i w szczególnych przypadkach inicjatorem może być Billy. Na przykład
swego czasu często zastanawialiśmy się nad zorganizowaniem uniwersytetu
dochodząc w naszych rozważaniach do dość dziwnych wniosków. Nękałem Billy'ego
tym problemem przez wiele dni, aż w końcu złamałem go. W niedzielne popołudnie
21 marca 1981 roku postanowił telepatycznie zaaranżować osobisty kontakt z
Semjase. Udało mu się od razu i jeszcze tego samego wieczora spotkali się.
Wróciwszy ze spotkania z nią odszukał mnie i pokazał mi wykonany własnoręcznie
szkic. Moje nagabywanie opłaciło się. Rezultat przeszedł moje oczekiwania.
Informacje uzyskane od Semjase wprawiły nas w zdziwienie, przekonując, że
nieskończona jest potęga Kreacji! Do dzisiaj czuję zadowolenie, że mi,
„ziemskiemu robakowi", dane było dostąpienie zaszczytu skosztowania napoju z
kielicha wiedzy. (Patrz „Telepatia duchowa").
11. Inspiracje
Poza kontaktami osobistymi i telepatycznymi Billy otrzymuje ponadto inspiracje
od bardzo wysoko rozwiniętych form bytu z poziomu Arahat Athersaty i Petale.
Komunikacja z nimi odbywa się tylko jednostronnie, jak ruch na ulicy
jednokierunkowej, to znaczy, Billy odbiera informacje nie mogąc nic przekazać w
drugą stronę. Nie może więc nawiązywać z nimi kontaktu myślowego i zadawać im
jakichkolwiek pytań. Nawet sami Plejadanie nie są w stanie tego robić. Muszą w
tym celu za każdym razem zwracać się do Wysokiej Rady składającej się z istot
półmaterialnych-półduchowych, które mogą się kontaktować z duchowymi formami
bytu.
Przekaz inspiracji następuje za pośrednictwem telepatii duchowej. Billy spisuje
je własnoręcznie, przy czym jego ręka prowadzona jest automatycznie bez udziału
jego świadomości. Zapis taki wolny jest od jakichkolwiek błędów merytorycznych,
pomijając występujące w nim niekiedy błędy ortograficzne. Czasami zapis taki
wykazuje pewną charakterystyczną cechę, którą jest występowanie w nim kilku
różnych charakterów pisma, jak gdyby pisany był przez różne osoby. Często różnią
się one nawet od własnego charakteru pisma Billy'ego.
Zdaniem Ptaaha przekazy inspiracji są bardzo wyczerpujące i człowiek potrzebuje
tygodni, a nawet miesięcy, aby móc podjąć nowy kontakt. Normalny człowiek nie
byłby w stanie znieść takiego wysiłku i mógłby nawet umrzeć wskutek
wycieńczenia.
Billy musiał także wprowadzić długie przerwy między tymi przekazami, mimo iż
jest zdolny do szybkiej regeneracji sił. Inspiracje tych form duchowych mogą
odbierać tylko specjalnie wyszkoleni ludzie.
12. Dlaczego Plejadanie utrzymują kontakt tylko z Eduardem Albertem Meierem?
Jest to bardzo często stawiane pytanie i uważam je za bardzo ważne. Pragnę na
wstępie zaznaczyć, że ów przywilej Billy'ego jest dla wielu osób cierniem w oku.
Wśród tych ludzi jest wielu takich, którzy uważają, że to oni powinni mieć
kontakty z Plejadanami. Ludzie ci ze zwykłej zawiści imają się różnych sposobów,
aby oczernić Billy'ego i zająć jego miejsce.
Dawni członkowie jego grupy nie potrafią jakoś pojąć, że po prostu nie mają na
to żadnych szans, chyba że w bardzo krótkim czasie dokonają ogromnych postępów w
swoim rozwoju duchowym, do czego w gruncie rzeczy żaden normalny człowiek nie
jest zdolny. Plejadanie jasno i wyraźnie dali do zrozumienia, że w najbliższych
dziesięcioleciach nie będzie możliwy z nimi absolutnie żaden kontakt fizyczny.
To, co robią w tej kwestii inne rasy pozaziemskie, jest wyłącznie ich sprawą i
nie jest tematem moich rozważań.
Również i tutaj mają miejsce odstępstwa. Do tych bardzo nielicznych wyjątków
zaliczają się osoby, które dawniej były nauczycielami Billy'ego.
Właśnie z nimi Plejadanie utrzymywali dawniej kontakty, które obecnie nie są już
kontynuowane.
Pomijając te wyjątki, Billy jest obecnie jedynym człowiekiem na Ziemi, z którym
Plejadanie utrzymują stały kontakt, bez względu na to, czy to się komuś podoba,
czy nie. Poniżej przedstawiam najistotniejsze powody, dla których jedynie on
może kontaktować się z Plejadanami. Pochodzą one od Semjase, ja zaś je tylko
zebrałem i uzupełniłem.
1. Nawiązując kontakt z Ziemianami, Plejadanie zawsze czynią to za zgodą
Wysokiej Rady. Mogliby co prawda zgodnie z zasadą wolnej woli nie konsultować
tego z nią, niemniej przestrzegają tej reguły.
2. Doświadczenie uczy, że zbyt duża grupa ludzi, z którymi utrzymywany jest
kontakt, jest niewskazana, gdyż taki układ zawsze rodzi rywalizację, która
przynosi w rezultacie więcej szkód niż korzyści, jak w przysłowiu: „Gdzie
kucharek sześć, tam nie ma co jeść".
3. Plejadanie oraz ich lirańscy przodkowie już od zamierzchłych czasów byli
nauczycielami Ziemian i zawsze kierowali się powyższą zasadą wybierając do
swoich misji najodpowiedniejszych ludzi. Wybór Bil-ly'ego nie był przypadkowy,
ponieważ inkarnując po raz pierwszy na Ziemi przed tysiącami lat pełnił już on
podobną misję. Tak jak poprzednim razem również i teraz był to jego wolny wybór,
lecz dokonał go dopiero po tym, jak go o to poproszono, a nie z powodu jakiegoś
własnego pragnienia, bowiem nie chodzi tu o czerpanie przyjemności, sławę
czy innego rodzaju popularność, ale o niesienie pomocy, spełnienie powinności
spoczywającej na każdej wyżej rozwiniętej formie życia.
4. Biorąc pod uwagę wysoki poziom ewolucji Plejadan, nietrudno zrozumieć,
dlaczego utrzymują oni kontakty tylko z ludźmi, którzy spełniają wszelkie
niezbędne wymagania. Właśnie Billy dzięki swoim misjom we wcześniejszych
inkarnacjach oraz własnym poszukiwaniom, jak również naukom pozaziemskich
przyjaciół osiągnął odpowiednio wysoki stopień rozwoju, który jest absolutnie
niezbędny do skutecznej współpracy z Plejadanami. Na przekór wszystkim
stwierdzeniom degradującym go do poziomu przeciętnego niewykształconego farmera
z głębokiej głuszy, to właśnie on osiągnął spośród mieszkańców Ziemi najwyższy
poziom ewolucji. Oczywiście nie chodzi tu o wiedzę materialną, jaką zdobywamy w
szkołach i z książek. Ta wiedza nie wystarczyłaby do spełnienia jego zadania.
Chodzi tu o inne umiejętności, którymi łącznik taki jak on musi koniecznie
dysponować. Należy do nich przede wszystkim sztuka telepatii duchowej,
umiejętność kontrolowania własnych myśli i niewysyłania do otoczenia negatywnych
odczuć, wibracji etc. Ponadto absolutna wiarygodność i gotowość dochowywania
tajemnicy. I na koniec bardzo ważna umiejętność polegająca na przyjmowaniu z
pokorą i odpieraniu wszelkich ataków i pomówień.
5. Ostatnim i bardzo ważnym powodem są wibracje emanowane przez Plejadan, które
mogą wywoływać następujące skutki:
a) Wywieranie poprzez swoją intensywność silnego wpływu na ludzi poszukujących
prawdy. Osoby poddane ich działaniu stają się bardzo wrażliwe i całkowicie
poświęcają się swoim poszukiwaniom, nie bacząc na straty, jakie często ponoszą z
tego tytułu, co w naszym zmaterializowanym świecie czyni je wręcz kalekami
niezdolnymi do normalnego życia.
b) Wchodząc bez odpowiedniego zabezpieczenia w obszar wibracji zwykłego
Ziemianina Plejadanie doznają uczucia apatii i przemożnego strachu. Wynikiem
tego jest ich irracjonalne i nie kontrolowane zachowanie. Znalazłszy się 15
grudnia 1977 roku w takiej sytuacji Semjase uległa w Centrum, w siedzibie FIGU,
poważnemu wypadkowi, którego następstwem był groźny uraz głowy. Z tego właśnie
powodu Plejadanie muszą zabezpieczać się przed emanacjami Ziemian, przebywając
przede wszystkim wewnątrz swoich statków lub w dobrze ukrytych bazach na terenie
Ziemi. Przebywając w bezpośredniej bliskości człowieka, to jest w odległości
poniżej 90 metrów, stosują specjalne urządzenia ochronne, które odpychają od
nich nasze wibracje. Najmniejsze z tych urządzeń działa do odległości 0,5 metra
i tylko przez 12 minut. Najdłuższy czas działania tego typu urządzenia wynosi
około 3 godzin, lecz ma ono wielkość sporej walizki.
W tym miejscu nasuwa się pytanie, w jaki sposób Plejadanie znoszą wibracje
Billy'ego i to bez żadnych zabezpieczeń. Odpowiedź na to jest bardzo prosta i
wiąże się z jego wyższym poziomem rozwoju duchowego, dzięki któremu potrafi on
je kontrolować. Z drugiej strony również dzięki niemu Billy może bez żadnej
szkody dla siebie znosić silniejsze od swoich wibracje Plejadan, jak również
znacznie słabsze pozostałych Ziemian.
13. Telepatia zwykła
Najprostszą formą telepatii, tak zwaną zwykłą, jest przekazywanie myśli. Ma ona
u nas, Ziemian, coraz szersze zastosowanie. W przeciwieństwie do telepatii
duchowej przebiega ona w warstwie materialnej naszego umysłu i dlatego jest
znacznie prostsza. Polega na tym, że nadawca przesyła odbiorcy strumień myśli w
formie zdań i słów. Ów strumień fal odbiorca wychwytuje muszlami usznymi, które
pełnią rolę anteny. Brzmi to niewiarygodnie, ale tak jest!
Ów strumień fal myślowych posiada tak wysoką częstotliwość drgań, że żadne
obecnie istniejące urządzenie techniczne nie jest w stanie go wyłapać. Ale
człowiek jest do tego zdolny, o ile wykształci w sobie tę umiejętność. Często
słysząc taki głos w swojej głowie przypuszcza z powodu swojej ignorancji, że to
jakiś jego własny wewnętrzny głos dobywający się z podświadomości, co oczywiście
nie jest prawdą. Po prostu człowiek taki odbiera czyjeś myśli, nie wiedząc, kto
jest ich nadawcą.
Strumienie fal myślowych są dla naszego nie wyćwiczonego ucha co prawda
niesłyszalne, lecz istnieją rzeczywiście. Różnica między przekazem akustycznym a
telepatycznym polega na tym, że głos akustyczny odbierany jest przez świadomość
materialną, a głos telepatyczny przez materialną podświadomość.
14. Telepatia duchowa
Telepatia duchowa, jak już jej sama nazwa mówi, ma charakter czysto duchowy, w
związku z czym posiada nieograniczony zasięg. Jest w pewnym sensie uniwersalnym
językiem umożliwiającym porozumiewanie się na nieskończenie duże odległości
wewnątrz naszego wszechświata. Jej przebieg przedstawia się w uproszczeniu
następująco.
Na początku każdy duchowy przekaz telepatyczny poprzedzony jest wysłaniem
osobistego kodu odbiorcy, który umożliwia nadawcy połączenie się z nim. Jeżeli
odbiorca jest gotowy do dialogu, wówczas nadawca przesyła swoje myśli z
materialnej świadomości do materialnej podświadomości, która przekształca je
następnie na symboliczne obrazy i wysyła do odbiorcy w postaci
elektromagnetycznych impulsów przemieszczających się z prędkością wielokrotnie
przekraczająca prędkość światła. Dotarłszy do podświadomości odbiorcy impulsy te
są z powrotem przekształcane na symboliczne obrazy i przekazywane dalej do
materialnej świadomości, która z kolei przekłada je na normalny język.
Pewna część tych impulsów odbierana jest w korze mózgowej jako szept, który jako
niesłyszalne słowa wnika do materialnej świadomości. Ta praktykowana przez
Plejadan forma telepatii opiera się na 50,2 miliona symbolicznych znaków. Kto
opanował ten uniwersalny język, może się swobodnie porozumiewać w całym
wszechświecie, to znaczy z tymi formami życia, które znają go również. Jest to w
sumie bardzo skomplikowany proces. Jedynym utrudnieniem w tego rodzaju
komunikacji jest duchowa blokada, którą wytwarza wokół siebie człowiek.
15. Teletransmisja
Kiedy osoby lub przedmioty znikają nagle z pola widzenia, po czym po jakimś
czasie ponownie pojawiają się w tym samym lub innym miejscu, wówczas mamy do
czynienia z teletransmisją lub teleportacją.
Teletransmisja nazywana często teleportacją bardzo obrazowo przedstawiona
została w znanym filmie science-fiction Star Trek: The Motion Picture (Gwiezdna
wędrówka — Film).
15.1. Teletransmisja kontrolowana
Teletransmisja kontrolowana to świadome superszybkie przemieszczanie ciał żywych
istot, statków kosmicznych etc. z jednego miejsca na drugie poprzez ich
dematerializację i rematerializację za pomocą maszyny teletransmisyjnej z
wykorzystaniem energii naturalnych i sztucznych. (Patrz podrozdział
„Dematerializacja i rematerializacja").
Przykłady:
a) Jest to często stosowana przez istoty pozaziemskie metoda kontaktowania się.
Przy jej pomocy istoty pozaziemskie często przesyłały swoje ciała oraz ciało
Billy'ego z pokładu statku w wybrane miejsce i odwrotnie.
b) Metoda ta wykorzystywana jest również do przemieszczania różnych
przedmiotów. Kilka lat temu Quetzal przetransportował przy jej pomocy worek
ziemniaków z Plejad do gabinetu Billy'ego.
c) Ziemskim przykładem tego typu metody przemieszczania przedmiotów i ciał
żywych istot mógłby być osławiony „eksperyment filadelfijski". Nie ma jednak
absolutnej pewności, czy miał on rzeczywiście miejsce. Według krążących na ten
temat informacji statek amerykańskiej floty wojennej U.S.S. Eldridge został w
1943 roku rzekomo na oczach wielu świadków zdematerializowany w Filadelfii, po
czym w chwilę potem pojawił się 640 kilometrów dalej w Norfolk, a następnie
ponownie w Filadelfii. Większość załogi rzekomo zaginęła, a ci którzy przeżyli,
podobno postradali zmysły i wkrótce potem zmarli.
15.2. Teletransmisja nie kontrolowana
Teletransmisja nie kontrolowana to superszybkie przemieszczenie danego obiektu z
jednego miejsca na drugie poprzez jego dematerializację i rematerializację za
pomocą energii naturalnych lub sztucznych nie wywoływane świadomym działaniem
ludzkich form życia. Może być ona spowodowana przez:
a) eksplozje, sztormy elektromagnetyczne (bardzo często) powstające we
wszechświecie oraz wybuchy na słońcu;
b) powstawanie dziur w ziemi, jak to miało miejsce w lipcu 1977 roku w
Trójkącie Bermudzkim, na Madagaskarze oraz Morzu Japońskim.
16. Teleportacją
Istnieją dwa rodzaje teleportacji — materialna i duchowa.
16.1. Teleportacją materialna
Teleportacją materialna to superszybkie przemieszczanie ciał żywych istot,
przedmiotów etc. z jednego miejsca na drugie poprzez ich dematerializację i
rematerializację za pomocą materialnych sił świadomości, czyli bez użycia
środków technicznych. Może być ona wywołana świadomie za pomocą świadomości
materialnej lub podświadomie za pomocą podświadomości materialnej.
Przykłady teleportacji materialnej wywołanej przez podświadomość:
a) Pewien mieszkaniec Afryki znalazł się swego czasu w stanie silnego
zagrożenia ze strony lwa. Będąc przerażonym do szpiku kości zapragnął znaleźć w
tym momencie przed swoją chatą we wsi. To uczucie niezwykle silnego strachu
sprawiło, że jego życzenie ziściło się i po chwili znalazł się w rodzinnej
wiosce, która oddalona była o 3000 kilometrów od miejsca zdarzenia. Skutkiem
ubocznym tego zdarzenia było całkowite osiwienie jego włosów, które nastąpiło w
ciągu zaledwie jednej nocy.
b) Teleportacją Kalliopy (żony Billy'ego) w Grecji. Pewnego dnia udała się
razem ze swoją klasą na zwiedzanie katakumb. W pewnej chwili dotarli w
podziemiach do grobowca pewnego świętego. Każda z uczennic przechodząc obok jego
grobu miała pocałować szklaną pokrywę. Gdy przyszła kolej na Kalliopę, nagle ni
stąd, ni zowąd znalazła się w ogrodzie przed drzwiami kościoła. Jak to się
stało? Otóż, silna niechęć przed pocałowaniem nagrobka wyzwoliła w jej
materialnej podświadomości siły, które przeniosły ją w ułamku sekundy przed
drzwi kościoła.
16.2. Teleportacją duchowa
Teleportacją duchowa to świadome superszybkie przemieszczenie ciała żywej istoty
z jednego miejsca na drugie poprzez jego dematerializację i rematerializację za
pomocą duchowych sił świadomości, czyli bez użycia środków technicznych.
Są ludzie, którzy potrafią teleportować na duże odległości siebie samych, statki
kosmiczne oraz inne większe od siebie przedmioty. Oznacza to, że znajdują się
oni na bardzo wysokim poziomie rozwoju duchowego. Częściej jednak w przypadku
tak dużych zadań ma miejsce jednoczenie się duchowe wielu form życia w tak zwany
blok, co pozwala łatwiej je realizować.
17. Dematerializacja i rematerializacja
Ten z pozoru mistyczny proces dokonuje się w przypadku superszybkiego transportu
ciał żywych istot lub obiektów materialnych z jednego miejsca na drugie podczas
teletransmisji i teleportacji. Przebiega on w trzech etapach:
Pierwszy etap: w trakcie dematerializacji dany obiekt materialny błyskawicznie
przekształca się w substancję podstawową, to znaczy energię.
Drugi etap: powstała z danego obiektu energia tworzy spójny pakiet, którego
przemieszczenie się z jednego miejsca na drugie odbywa się tak, jakby stanowił
on nieprzenikliwy obiekt materialny, to znaczy, stanowi samodzielną i zwartą
całość nie mieszającą się z innymi energiami otoczenia.
Trzeci etap: w trakcie rematerializacji obiekt zamieniony wcześniej w energię
błyskawicznie przekształca się z powrotem ciało materialne.
Cały ten proces przebiega niewyobrażalnie szybko, niemal bez upływu czasu. Grube
betonowe mury, stalowe ściany i inne przeszkody, a także olbrzymie odległości
nie są dla niego jakimkolwiek utrudnieniem. Stosowany jest bądź zachodzi
podczas:
1. teletransmisji kontrolowanej,
2. teletransmisji nie kontrolowanej,
3. teleportacji materialnej,
4. teleportacji duchowej,
5. podróży kosmicznych (pokonywanie odległości czasoprzestrzennych),
6. podróży w czasie.
Proces ten przebiega błyskawicznie i automatycznie. Niemożliwa jest w trakcie
jego trwania jakakolwiek korekta, dlatego też niezbędne jest jego bardzo
precyzyjne zaprogramowanie, aby uniknąć ewentualnych katastrof.
Każde ciało posiada swój własny wzorzec strukturalny, dzięki któremu po jego
rozkładzie na pakiet energii może ono zostać następnie precyzyjnie
zrematerializowane. Procesy przemiany w energię i jej ponownego przekształcenia
w materię muszą być ze sobą zsynchronizowane w czasie. Jakiekolwiek błędy mogą
spowodować, że na przykład osoba przemieszczająca się w czasie może stracić
całkowitą orientację i zagubić się na zawsze w czasie i przestrzeni.
Należy wiedzieć, że nie jest to proces fizyczny, to znaczy odnoszący się
wyłącznie do materialnej rzeczywistości, w związku z czym jego istotę można
przedstawić jedynie w pewnym przybliżeniu i to posługując się analogiami do
znanych zjawisk fizycznych. Proces dematerializacji i rematerializacji nie
oznacza jednak w żadnym przypadku jakiejkolwiek implozji lub eksplozji. Gdyby to
była forma eksplozji, wówczas dany obiekt zostałby rozerwany na niezliczoną
ilość części i bezpowrotnie zniszczony, gdyż jego zestawienie w całość nie
byłoby możliwe.
Nie jest to więc ani eksplozja, ani implozja wytwarzająca próżnię. Problem w
tym, że nie posiadamy jeszcze odpowiedniego aparatu pojęciowego, aby móc
dokładnie i jasno wyjaśnić istotę tego zjawiska.