Pogoda

Strona główna SMN

Billy Meier

Autor - G. MOOSBRUGGER
 

Książka

"Ufo z Plejad"

Od autora
Era wodnika
Zagadka Noli
Plejadanie
Pojazdy kosmiczne Plejadan
Billy – łącznik Plejadan
Kontakty z pozaziemskimi...
Demonstracje Plejadan
Nocne demonstracje Pleja...
Obserwacje dzienne i nocne
Dlaczego unikają nas
Materiał fotograficzny
Badania naukowe... dowody
Zamachy na Billy`ego
Ataki Inteligencji Giza
Czego chcą od nas...
Zakończenie


  Billy Meier - aud. radiowa
  Audycja radiowa o UFO

  Przesłuchaj książkę...

   Sfilmowany statek  1
   Sfilmowany statek  2

   UFO Meier 1987 cz. 1
   UFO Meier 1987 cz. 2
   UFO Meier 1987 cz. 3

   Contact Billy Meier cz. 1
   Contact Billy Meier cz. 2
   Contact Billy Meier cz. 3
   Contact Billy Meier cz. 4
 

 

  Najlepsze strony w Polsce
    Historia kontaktów BILLY’EGO MEIERA z inną cywilizacją. Film oryginalny

SM

UFO Z PLEJAD

II ZAGADKA NOLI

AUTOR - GUIDO MOOSBRUGGER

24 czerwca 1947 roku amerykański pilot Kenneth Arnold doniósł o zaobserwowaniu formacji dziewięciu jaskrawo połyskujących obiektów lecących na wysokości 3.000 metrów z prędkością około 1.500 km/godz. Twierdził, że lecąc podskakiwały one jak spodki rzucone poziomo do powierzchni wody. W taki lub podobny sposób narodziło się określenie „latające spodki" używane powszechnie do dzisiaj, niestety z pejoratywnym podtekstem. Mówiąc o nich mamy najczęściej na myśli tak zwane NOLe, czyli Niezidentyfikowane lub Nieznane Obiekty Latające.
 
Dla większości z nas NOLe nadal są tajemnicą, która nie została do dzisiaj wyjaśniona. Zasadnicze pytanie, jakie automatycznie nasuwa się w związku z nimi, dotyczy istoty tego mistycznego zjawiska, które od dziesięcioleci manifestuje się wokół naszego globu. Czy jest ktoś, kto potrafiłby udzielić wiążących informacji o tych obiektach, czy też nadal musimy zadowalać się mglistymi domysłami i hipotezami?
 
Bazując na absolutnie wiarygodnych informacjach, które posiadamy w FIGU, jestem w stanie wyjaśnić tajemnicę tak zwanych NOLi. Jednak również w tych sprawach obowiązuje znane przysłowie: „Nie wszystko złoto, co się świeci". Innymi słowy, nie wszystkie obserwacje NOLi dotyczą w rzeczywistości obiektów latających w dosłownym tego słowa znaczeniu. W przypadku tego zjawiska mamy do czynienia z ogromną—większą niż to można sobie nawet wyobrazić—paletą złudzeń optycznych, pomyłek i oszustw. W związku z tym niezbędnie jest wyraźne oddzielenie nieprawdziwych NOLi od rzeczywistych obiektów latających.
 
1. Nieprawdziwe NOLe
 
Do nieprawdziwych NOLi należą:
 
1.1.  Złudzenia optyczne
 
Są to niecodzienne zjawiska obserwowane na niebie w ciągu dnia lub nocy, które w wyniku błędnej interpretacji lub niedostatecznej znajomości rzeczy są omyłkowo traktowane jako nieznane obiekty latające. Mogą to być na przykład jaskrawo błyszczące planety, takie jak Jowisz lub Wenus, chmury w kształcie soczewek, światła polarne, odbicia powietrza w rodzaju fatamorgany, kuliste błyski, świecący gaz bagienny (tak zwane błędne ognie), wysoko przelatujące roje owadów oraz inne zjawiska przyrodnicze. Mogą to być również różne obiekty ziemskiego pochodzenia jak na przykład balony meteorologiczne, reklamowe lub sportowe, światła reflektorów, błyszczące powłoki spadochronów, samoloty i inne urządzenia latające, latawce, sztuczne satelity Ziemi, spadające części urządzeń latających etc.
 
1.2.  Mistyfikacje
 
Najczęstszymi mistyfikacjami są proste fotomontaże lub zdjęcia trikowe rzekomo zaobserwowanych obiektów latających. Często towarzyszom im pełne fantazji opisy kontaktów, a nawet lotów kosmicznych odbywanych w pojazdach istot pozaziemskich. Autorami tych oszust są z reguły notoryczni kłamcy, którzy kierując się niskimi pobudkami próbują w ten sposób wzbudzić sensację i zdobyć sławę i uznanie. Nierzadko szalbierstwa tego typu są dziełem młodych, często chorych umysłowo ludzi, którzy rozpowszechniają wymyślone przez siebie opowieści o NOLach w celu oszukania innych ludzi dla zwykłej uciechy.
 
1.3.  Nieświadome złudzenia wywołane obcym wpływem
 
Złudzenia tego typu mogą być wywołane zarówno bez, jak i z pomocą odpowiedniej aparatury. Osoby mające owe halucynacje są głęboko przekonane, że to, co widziały lub odczuły, wydarzyło się naprawdę. Ludzie ci odpowiadają między innymi o bliskich spotkaniach pierwszego, drugiego lub trzeciego stopnia, o kosmicznych przejażdżkach i innych temu podobnych rzeczach. Naprawdę jednak ulegają pod wpływem teleprojekcji lub realwizji złudzeniom, które wyglądają tak wiarygodnie, że nie potrafią odróżnić ich od rzeczywistości. (Realwizje to iluzje, których celem jest przekazanie innym osobom określonych wrażeń lub przeżyć. Zwykle trwają one tyle samo czasu, ile trwałoby prawdziwe zdarzenie, przez co są bardzo trudne do odróżnienia od rzeczywistości). Ludzi doznających tego typu złudzeń nie można oczywiście nazywać oszustami, bowiem opowiadają oni nieprawdziwe historie, nie mając pojęcia, że są przez kogoś manipulowani.
 
1.4.  Nieświadome złudzenia wywołane autosugestią
 
Złudzenia te mogą powstawać w normalnym stanie świadomości lub w czasie transu. Osoby doznające tego typu złudzeń opowiadają potem często niezwykłe historie o spotkaniach z istotami pozaziemskimi, podróżach w kosmos etc. Czynią to tak przekonywająco, że nawet poważni ufolodzy dają się na nie nabierać i opisują je potem w swoich pracach. Również i w tym przypadku nie należy określać tych — na swój sposób godnych pożałowania — ludzi mianem oszustów, gdyż nie są oni świadomi, że ich rzekome przeżycia w rzeczywistości nie miały miejsca.
 
1.5.  Transcendentalny stan wywołujący rozdwojenie jaźni
 
Od pewnego czasu pojawia się coraz więcej ludzi, którzy potrafią wprowadzić się w stan transu, rozdwojonej świadomości, podczas którego użyczają swoich narządów mowy zmarłym ludziom lub obcym istotom. Trans ten może być wywoływany nieświadomie przez „niewłaściwe" czynniki psychiczne lub zupełnie świadomie w oszukańczych celach. Metoda ta jest obecnie bardzo popularna na świecie i nosi nazwę „przekazu medialnego" („channeling").
 
2. Prawdziwe NOLe
 
Powyższe uwagi mogą wywołać wrażenie, że tak zwane NOLe w ogóle nie istnieją, że są urojeniami powstającymi w głowach ufologów i ezoteryków. Tak jednak nie jest. W ten sposób doszliśmy do najistotniejszego i najbardziej właściwego pytania: Czym są w rzeczywistości Nieznane Obiekty Latające?
 
Otóż prawdziwymi obiektami latającymi są:
 
2.1. Materialne obiekty latające pochodzenia ziemskiego
 
Nie, nie, to nie przejęzyczenie. Materialne obiekty latające pochodzenia ziemskiego przypominające z wyglądu NOLe naprawdę istnieją!
 
Chodzi tu o niemieckie i kanadyjskie latające spodki skonstruowane i częściowo przetestowane podczas II wojny światowej będące tajną cudowną bronią Hitlera, które nie zostały jednak użyte na froncie. Na wschód od Lipska, w zakładach BMW w Pradze, Wrocławiu, Wiedniu i innych miejscowościach, stworzono podwaliny pod całkowicie nowe urządzenia latające. Wynikiem tych badań było skonstruowanie tak zwanych ognistych kuł oraz latających tarcz (latających bąków). Prace badawcze i konstrukcyjne prowadzone były przez austriackiego przyrodnika Yiktora Schaubergera (miał prawdziwe kontakty z obcymi istotami), niemieckich konstruktorów i pilotów Miethe, Schrievera i Habermohla, Włocha Belluzzo i wielu innych.
 
Latające dyskoidalne tarcze posiadały początkowo konwencjonalny napęd odrzutowy, potem bardziej nowoczesny. Pierwsze udane loty prototypów miały miejsce pod koniec II wojny światowej i jak na ówczesne możliwości stanowiły znaczące osiągnięcie. W połowie lutego latający dysk wzniósł się nad Pragą na wysokość 12 kilometrów w ciągu 3 minut i w locie poziomym osiągnął prędkość dwukrotnie większą od prędkości dźwięku. Pojazd ten latał jak helikopter.
 
Pod koniec wojny wszystkie istniejące pojazdy, park maszynowy oraz plany konstrukcyjne postanowiono całkowicie zniszczyć, aby nie dostały się w ręce wroga. Zamiar ten nie został jednak wykonany w stu procentach, w związku z czym ocalały plany i częściowo park maszynowy, które bardzo szybko trafiły w niewłaściwe ręce. Niektóre pogłoski mówią, że ta bezcenna dokumentacja trafiła w ręce zwycięskich mocarstw. Nie wiadomo jednak, czy tak się rzeczywiście stało. Według Plejadan niektóre wycofujące się pod koniec wojny nazistowskie oddziały natknęły się na te materiały konstrukcyjne, dzięki czemu same podjęły w ścisłej tajemnicy dalsze prace nad budową i udoskonaleniem tych pojazdów. Z ich danych wynika, że w roku 1976 największy pojazd osiągnął już średnicę 100 metrów. Stałe udoskonalanie mechanizmu napędowego z biegiem czasu znacznie zwiększyło jego moc. Z obserwacji wynika, że te ziemskie pojazdy latające są bardzo podobne do dyskoidalnych obiektów latających pochodzenia pozaziemskiego, stąd też często mylone są ze sobą.
 
Pod względem możliwości ustępują one jednak znacznie pozaziemskim pojazdom latającym. Tego faktu nie zmieniłoby nawet posiadanie przez nie nowoczesnego systemu napędowego. Wiedząc już, że istnieją ziemskie pojazdy latające w kształcie dysków i że od czasu do czasu można je obserwować na naszym niebie, możemy wyodrębnić dwa błędne poglądy:
 
a)  Ci, którzy wiedzą o istnieniu ziemskich latających spodków, są w oczywistym błędzie, uważając, że wszystkie tego rodzaju obiekty są wyłącznie pochodzenia ziemskiego bądź oszustwem lub złudzeniem. Według nich pozaziemskie pojazdy latające to nic innego jak urojenia.
 
b)  Drudzy z kolei, którzy nie wiedzą lub nie chcą uwierzyć w istnienie ziemskich latających spodków, wszystkie obiekty tego typu uważają za pozaziemskie pojazdy latające.
 
2.2. Obiekty latające pochodzenia pozaziemskiego
 
Większość ludzi informacje o pozaziemskich obiektach latających czerpie z prasy codziennej, w związku z czym ich pojęcie o nich jest bardzo mgliste.
 
Pozaziemskie obiekty latające można podzielić na dwa rodzaje: materialne i niematerialne.
 
A. Materialne obiekty latające
 
(zdjęcia 6 l od 8 do 28)
 
Są to rzeczywiste, widzialne, namacalne obiekty wykonane z wysoko-wartościowych materiałów — głównie stopów metali. Jeśli chodzi o ich postrzeganie, należy stwierdzić, że większość tych pojazdów posiada zabezpieczenia przed namiarem akustycznym, optycznym oraz radarowym, w związku z czym mogą być dla nas całkowicie niedostrzegalne. Abstrahując od możliwości technologicznych, to, czy będziemy mogli je postrzegać, zależy wyłącznie od nastawienia istot pozaziemskich.
 
Plejadanie i przedstawiciele wielu innych cywilizacji starają się być niedostrzegalni. Są jednak rasy, którym nie zależy na ukrywaniu swojej obecności i beztrosko latają na oczach wielu świadków.
 
Przelotom tych obiektów towarzyszą różnorodne efekty świetlne, które najbardziej widoczne są w czasie nocnych obserwacji. W zależności od szybkości obiektów światło emanują określone ich części lub też one całe, a niekiedy nawet otaczające je powietrze, przy czym intensywność światła oraz paleta barw jest zmienna.
 
Latające obiekty są obserwowane jako pulsujące światła lub ich pasma, także jako świetlne kule wypuszczające niekiedy snopy światła, czasami stwierdza się ich obecność poprzez występowanie różnego rodzaju promieniowania oraz silnych pól magnetycznych. Po ich lądowaniach często pozostają różne ślady, jak na przykład wgłębienia, wypalenia roślinności itp.
 
Zewnętrzny kształt statków jest niezwykle zróżnicowany. Najbardziej rozpowszechnionym jest dysk. Innymi najczęściej występującymi formami są kule, dzwony, kopuły, cygara, wrzeciona, prostopadłościany, pierścienie i elipsoidy. Ich wielkość jest również bardzo zróżnicowana i może się wahać od centymetra (zdalnie sterowane przyrządy obserwacyjno-pomiaro-we) do kilkuset metrów.
 
Gigantyczne rozmiary osiągają jedynie wielkie statki kosmiczne. Będący w posiadaniu Plejadan pojazd tego typu ma 17 km średnicy (sam korpus bez ramion). Tego rodzaju cuda techniki wyposażone są zawsze w najnowocześniejszy sprzęt, o którym my możemy tylko marzyć. Z konieczności wyposażone są one również w skuteczną broń, począwszy od stosunkowo niewinnych urządzeń oszałamiających aż do broni masowego rażenia, znacznie groźniejszej w działaniu od broni jądrowej. Chodzi tu o tak zwaną broń typu „Overkill", która zamienia w ułamku sekundy każdy obiekt materialny w energię. Nawet całą planetę.
 
Najbardziej charakterystyczną cechą pozaziemskich pojazdów kosmicznych jest ich zdolność wykonywania niezwykłych manewrów. Są to na przykład:
 
1.  Zdolność nagłego przyspieszania, podczas którego w ciągu kilku sekund prędkość obiektu może być kilkakrotnie zwiększona lub zmniejszana bez jakiegokolwiek uszczerbku dla pasażerów oraz pojazdu. Obiekty te mogą błyskawicznie   przyśpieszać   aż   do   prędkości   światła   (299.792,5 km/sek)... a nawet poza nią, co w świetle naszej wiedzy wydaje nam się całkowitą utopią.
 
2.  Nagłe pojawianie się obiektów -- pozornie znikąd --i równie nagłe znikanie bez śladu z pola widzenia. Mogą być tego trzy przyczyny:
 
a)  włączenie lub wyłączenie optycznej osłony, która odchyla promienie świetlne biegnące wokół statku czyniąc go w ten sposób niewidocznym;
 
b)  błyskawiczne przyśpieszenie - - tak nagłe, że nasze oko nie jest w stanie nadążyć za oddalającym się obiektem;
 
c)  nagłe przejście do innego wymiaru lub teleportacja (zjawiska te omówione zostały szczegółowo w rozdziale VI).
 
3.  Zdolność do bezdźwięcznego i niewidocznego przemieszczania się za pomocą odpowiednich osłon energetycznych. Urządzenia napędowe tych pojazdów wytwarzają oczywiście różne dźwięki, jednak dzięki odpowiednim osłonom można sprawić, że nie będą one słyszalne w ich bezpośrednim otoczeniu. Szczególnie interesujący jest w ich przypadku brak huku przy przekraczaniu przez nie bariery dźwięku.
 
4.  Dowolnie długi czas unoszenia się na każdej wysokości.
 
5.  Niezwykłe manewry niemożliwe do wykonania przez nasze urządzenia latające, takie jak huśtanie się na boki, lot zygzakiem itp.
 
Sprawność urządzeń latających zależy oczywiście od poziomu techniki mieszkańców danej planety, zwłaszcza od rodzaju używanego przez nich napędu. Jedne napędy przydatne są jedynie do przemieszczania się wewnątrz atmosfer planet, inne umożliwiają dalekosiężne loty kosmiczne do innych układów planetarnych, galaktyk, a nawet wszechświatów. Jak wiadomo, istnieje jedna zasada fizyki, która obowiązuje wszystkie lub prawie wszystkie rodzaje napędu bez względu na poziom techniki. Chodzi mianowicie o regułę akcji i reakcji, czyli siłę odpychania, która wykorzystywana jest we wszystkich rodzajach napędu w całym wszechświecie.
 
Różnice w poziomie techniki pomiędzy poszczególnymi rasami kosmicznymi najwyraźniej widać po czasie trwania lotów. Być może brzmi to niewiarygodnie, ale ogromne odległości astronomiczne oddzielające poszczególne układy planetarne mogą być bez trudu pokonywane przez poszczególne rasy i to na różne sposoby. Właśnie od rodzaju napędu zależy czas trwania lotu, który na tej samej trasie może się od siebie bardzo różnić. Odległości, które jedne rasy przemierzają w ciągu kilku minut, godzin czy dni, inne muszą pokonywać przez wiele miesięcy lub lat. Pierwsza lepsza technologia podróży kosmicznych wykorzystywana przez istoty pozaziemskie przewyższa naszą pod każdym względem.
 
B. Niematerialne obiekty latające
 
(zdjęcia od 29 do 32)

W przeciwieństwie do już omówionych istnieją jeszcze niematerialne obiekty latające składające się z substancji pierwotnej, to znaczy z określonego rodzaju energii. Do tych niezwykłych obiektów należą:
 
1.  Bioorganiczne obiekty latające.
 
Są to formy życia, które swobodnie wnikają z innych wymiarów w naszą czasoprzestrzeń.
 
2.  Energetyczne obiekty latające.
 
Są to statki energetyczne. Posiadają one możliwość przekształcania się, to znaczy w zależności od woli załogi mogą przybierać dowolny kształt. Przyjęcie określonego kształtu lub jego zmiana dokonywana jest za pomocą myśli.
 
Wiosną 1979 roku dwa takie statki zatrzymały się na kilka miesięcy w przestrzeni wokołoziemskiej w celu wykonania określonej misji. Billy obserwował je wielokrotnie w nocy, gdyż telepatycznie został poinformowany o ich obecności. Wprawdzie podana godzina była niewłaściwa, niemniej dzień się zgadzał, dzięki czemu udało mu się je sfotografować.
 
Początkowo statki te przybrały kształt wanny, jednak później przekształciły się w kule i pręty. W czasie tych przemian zmieniła się również ich wielkość od 5 do kilkuset metrów. Emitowane przez nie światło było anormalne. Na przykład oświetlony ciemną nocą pagórek wyglądał jak w świetle dziennym, zaś zaparkowane przed domem samochody zaczęły zużywać przeciętnie o 5 litrów benzyny więcej na 100 km po tym, jak znalazły się w zasięgu ich promieniowania. Zdaniem ich właścicieli po tym energetycznym napromieniowaniu wymagały gruntownego remontu.
 
Gdy statki te zatrzymywały się w pobliżu biur, wówczas znajdujące się w nich maszyny do pisania „wariowały". Pewna maszynistka stwierdziła, że po którymś razie zaczęła się czuć bardzo głupio musząc po raz kolejny zanieść swoją maszynę do pisania do naprawy. Oczywiście te efekty uboczne nie były zamierzone przez załogantów tych statków.
 
Jak się później dowiedzieliśmy od Plejadan, te pojazdy należały do wysoko rozwiniętej rasy karłów-półzjaw. (Półzjawa to forma bytu będąca stopniem pośrednim, który człowiek osiąga podczas swojego rozwoju duchowego. Ciało półzjawy tylko częściowo składa się ze stałych elementów i wygląda jak mglisty, półprzeźroczysty twór). Istoty te nazywają się Nabulanerami i pochodzą z mgławicy Andromedy położonej w odległości ponad 2 milionów lat świetlnych od Ziemi.
 
3. Inteligencje kierujące pozaziemskimi obiektami latającymi
 
W przypadku pozaziemskich obiektów latających pod względem sposobu kierowania nimi wyróżniamy dwa rodzaje pojazdów:
 
a)  Zdalnie sterowane z bazy lub statku-matki bezzałogowe obiekty latające. Niekiedy używane są w pełni zautomatyzowane pojazdy wykonujące samodzielne zadania.
 
b)  Załogowe obiekty latające kierowane przez roboty, androidy lub żywe istoty. (Androidy są półorganicznymi, półmechanicznymi tworami wykreowanymi przez żywe istoty na swoje podobieństwo. Posiadając organiczny mózg są one w stanie samodzielnie myśleć i podejmować decyzje w ramach dopuszczalnych przez oprogramowanie. Są jednak maszynami, które można w dowolnej chwili wyłączyć tak jak roboty. Można unieruchamiać je w całości lub wyłączać tylko niektóre ich funkcje. Odłączenie dopływu energii do sztucznego mózgu powoduje blokadę całego organizmu. Ze względów bezpieczeństwa androidy są w stanie wyłączać się samoczynnie w przypadku wystąpienia różnego rodzaju przeciążeń - - na przykład procesów myślowych. Androidy nadzorują działanie robotów często wspomagając je w wykonywaniu różnych prac, wykonują także typowo ludzkie czynności).
 
Co ciekawe, wśród pozaziemskich ras najczęściej pilotami są osobniki żeńskie. Wynika to z faktu, że sterowanie statkami kosmicznymi nie wymaga siły fizycznej i że kobiety są bardziej subtelne w nawiązywaniu kontaktów od mężczyzn. W przypadku innych ras nie będących na zbyt wysokim stopniu rozwoju ewolucyjnego jest odwrotnie, to znaczy pilotami są prawie wyłącznie osobniki męskie w myśl błędnej zasady, że kobiety są mniej wartościowe od mężczyzn. Wśród Plejadan pilotami są przede wszystkim kobiety.
 
4. Światła Kaikoura
 
(przykład nieprawdziwego zjawiska UFO)
 
Pod koniec grudnia 1978 roku nad położonym na wschodnim wybrzeżu Nowej Zelandii (Wyspa Południowa) miastem Kaikoura przez 12 dni miały miejsce liczne niezwykle widowiskowe zjawiska świetlne, które wbrew powszechnie panującym poglądom nie mają nic wspólnego NOLami. Oto wypowiedź Billy Meiera na ten temat:
 
Obserwowane zjawisko było trójwymiarowym odbiciem różnych planet układu słonecznego. Tego typu odbicie powstaje podobnie jak fatamorgana, z tą jednak różnicą, że jest ono dużo bardziej plastyczne i realistyczne. Rzutowane podczas niego planety w jedno miejsce przesuwają się nagle w pobliże obserwatora i wyglądają, jakby przemieszczały się wokół samolotu. Ogólnie mówiąc planety rzutowane w ten sposób na Ziemię wyglądają na większe i jaśniejsze niż normalnie. Ich wielkość zmienia się na skutek projekcji typowej dla fatamorgany, ponieważ odpada działanie czynników utrudniających widoczność. Takie trójwymiarowe odbicia mogą obejmować jednocześnie wiele planet, których rozmiary mogą być tak duże, że można ujrzeć na nich nawet obłoki, jak w przypadku świateł nad Kaikourą. Że tak było w tym przypadku, dowodzą tego nakręcone filmy oraz zdjęcia.
 
O ile mi wiadomo, podczas tej obserwacji widoczne były odbicia Merkurego, Wenus, Marsa, Jowisza i Saturna. Nie wiem jednak, czy obserwowano wówczas wszystkie pięć planet jednocześnie. Jeśli tak było, to trzeba uznać, że było to wyjątkowe zjawisko, ponieważ podczas podobnego zdarzenia, które miało miejsce w Indiach w roku 1964 i trwało 11 dni, widoczne były tylko trzy planety.
 
Trójwymiarowe odbicia planet układu słonecznego w ziemskiej atmosferze powstają na skutek zakrzywienia promieniowania świetlnego, którego pasma wiją się w kosmosie na przestrzeni miliardów kilometrów niczym węże. Jeżeli wiązka takiego promieniowania dostanie się w obszar układu planetarnego, wówczas obraz jednej lub kilku planet rzutowany jest na inną w taki sposób, jak to miało miejsce w przypadku świateł znad Kaikoury.
 
Obraz pojedynczej planety lub kilku z nich, a nawet całego układu planetarnego może być rzutowany za pośrednictwem takiej wiązki w głąb przestrzeni kosmicznej na odległość milionów lub miliardów kilometrów tworząc ich plastyczne obrazy w miejscach, w których ich w rzeczywistości nie ma.

 
 

Czytaj archiwum artykułów SMN 1... 2... 3...  

Czytelników na stronie:  

                                            Copyright © Wiesław Matuch - kontakt   Wrocław 2001 System Miłości Narodów
                                           Strona SMN posiada drugi adres: http://smn.klm.net.pl/